Fundacja Biocodex Microbiota Foundation od 2017 roku nagradza krajowe inicjatywy badawcze podejmowane w celu poznania interakcji między mikrobiotą a różnymi chorobami. Aby uczcić Światowy Dzień Mikrobiomu– #WorldMicrobiomeDay – Biocodex Microbiota Institute oddaje głos zdobywcom grantów krajowych.
Co osiągnęli dzięki krajowemu grantowi badawczemu fundacji Biocodex Microbiota Foundation? Jaki wpływ na opiekę nad pacjentami miały wyniki ich badań? Przeczytajcie, co odpowiedzieli.
Nasze jelita, uznawane za „drugi mózg”, nieustannie komunikują się z naszym mózgiem i vice versa. Chodzi o tak zwaną oś mózgowo-jelitową. Nieprawidłowe działanie tej osi może odpowiadać za niektóre zaburzenia neuropsychiatryczne: stany lękowe, depresję, zaburzenia koncentracji itd. Trwają badania nad tym, w jaki sposób modelowanie mikrobioty jelit poprzez odżywianie lub zażywanie probiotyków pozwoliłoby zapobiec wymienionym schorzeniom lub je leczyć.
Ponadto niektóre produkty są w stanie wywołać efekt dobrego samopoczucia.
A więc czy flora jelitowa i dobry nastrój mają ze sobą związek? Odpowiedź znajdziesz poniżej!
Komunikacja między naszym mózgiem a jelitami reguluje nasz nastrój
Ze swoimi 200 milionami neuronów i miliardami bakterii jelitowych nasze jelita nie bez przyczyny bywają nazywane „drugim mózgiem”. Są wyjątkowo aktywne i mają wpływ na nasze zdrowie zarówno fizyczne, jak i psychiczne.1
Nasz przewód pokarmowy i mózg nieustannie prowadzą ze sobą rozmowę, lecz ich komunikacja może zostać zakłócona, kiedy nasza mikrobiota jelitowa się zmieni i powstanie stan zapalny.
200 millionami
neuronów w jelitach
1 miliardami
bakterii jelitowych
Zaburzenie mikrobioty jelitowej, zwane również „dysbiozą”, może odpowiadać za różne schorzenia natury psychicznej (depresja, stany lękowe itd.).2 Niektóre badania na ludziach (choć nie przeprowadzono ich wiele) zdają się stanowić jasny dowód na znaczące zubożenie mikrobioty jelit u pacjentów dotkniętych zaburzeniami psychicznymi.3
Bakterie jelitowe komunikują się z naszym mózgiem, produkując molekule zwane „neuroprzekaźnikami”, z których najbardziej znane, serotonina i dopamina, regulują nasz nastrój.4 Badacze twierdzą, że (sidenote:
Neuroprzekaźniki
Specyficzne cząsteczki, które umożliwiają komunikację pomiędzy neuronami (komórkami nerwowymi w mózgu), ale także wymianę informacji z bakteriami tworzącymi mikrobiotę. Produkowane są zarówno przez komórki organizmu, jak i przez bakterie mikrobioty.
Baj A, Moro E, Bistoletti M, Orlandi V, Crema F, Giaroni C. Glutamatergic Signaling Along The Microbiota-Gut-Brain Axis. Int J Mol Sci. 2019;20(6):1482.) oddziałują na komórki ściany naszych jelit. Informacja ta dociera też do mózgu za pośrednictwem neuronów przewodu pokarmowego.5
Kolejnym przekaźnikiem informacji są (sidenote:
Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (KKT)
Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe są źródłem energii (paliwa) dla komórek organizmu, współdziałają z układem odpornościowym i biorą udział w komunikacji między jelitami a mózgiem.
Silva YP, Bernardi A, Frozza RL. The Role of Short-Chain Fatty Acids From Gut Microbiota in Gut-Brain Communication. Front Endocrinol (Lausanne). 2020;11:25.) (SCFA). Te substancje biologiczne, z których niektóre mają dobroczynne działanie na stan naszego zdrowia, wytwarzane są przez bakterie okrężnicy w procesie fermentacji włókien pożywienia. Odgrywają one też kluczową rolę w połączeniu między dwoma organami i wpływa bezpośrednio na mózg.6
W szczególności spożycie czarnej czekolady 85% przypadków podnosi różnorodność mikrobioty jelit i powoduje pozytywne sprzężenie zwrotne w naszym mózgu, które uwidacznia się poprzez długotrwały korzystny wpływ na nasz nastrój.
Koniec z wyrzutami sumienia u łasuchów!
Inne zaskakujące informacje na temat zdrowia znajdują się w naszych quizach!
W Światowym Dniu (World Microbiome Day) Biocodex Microbiota Institute odkrywa tajemnice fascynujących mikroorganizmów, które zamieszkują nasze ciała. Dowiedz się więcej na temat kluczowej roli mikrobioty w Twoim zdrowiu!
Czy to normalne, że antybiotyki wywołują biegunkę u dziecka?
Świąd, swędzenie, zatkany nos, łzawienie oczu… Jak co roku nadejście wiosny wraz ze wzrostem występowania pyłków zapowiada wielki powrót kataru siennego. Najczęstsza i najbardziej nieustępliwa oznaka alergii dróg oddechowych, alergicznego nieżytu nosa, zatruwa życie 40% światowej populacji.1 To wyjątkowo skomplikowane zaburzenie oddechowe ma swoje źródło w kilku czynnikach genetycznych i środowiskowych, do których zalicza się brak równowagi mikrobioty jelitowej i ORL.
Rodzice, nie bójcie się, istnieją też czynniki ochronne.
Jak w takim razie zapobiegać alergiom dróg oddechowych u dziecka?
Oznaki alergicznego nieżytu nosa wywołuje nadmiernie silna reakcja układu odpornościowego w kontakcie z alergenami. Alergiczny nieżyt nosa uznaje się za sezonowy (określany jako „katar sienny”), podczas gdy wiąże się on z pyłkami traw, drzew i roślin zielnych. Kiedy wywoływany jest przez alergeny obecne przez cały rok, kwalifikuje się go jako całoroczny (roztocza, sierść, pleśnie).2
40%
Na alergiczny nieżyt nosa o dużej częstotliwości występowania cierpi nawet 40% światowej populacji.
Patologia ta związana jest z brakiem równowagi mikrobiot ORL (nos-gardło-uszy) i jelit, innymi słowy „ (sidenote:
Dysbioza
Dysbioza nie jest zjawiskiem jednorodnym; przybiera różne formy zależne od stanu zdrowia danej osoby. Zazwyczaj definiuje się ją jako zaburzenie składu i funkcjonowania mikrobioty spowodowane przez zestaw czynników środowiskowych i osobniczych zakłócających ekosystem mikroorganizmów.
Levy M, Kolodziejczyk AA, Thaiss CA, et al. Dysbiosis and the immune system. Nat Rev Immunol. 2017;17(4):219-232.)”.
Niektóre badania świadczą o dysproporcjach w składzie mikrobioty jelitowej u osób cierpiących na ostre epizody sezonowego alergicznego nieżytu nosa i niealergików.3 Wśród dzieci badanie4 wykazało, że różnorodność mikrobioty nosa jest ograniczona u pacjentów cierpiących na nieżyt nosa, z wyraźnym podpisem bakteryjnym, stanowiącym wyjaśnienie patologii układu oddechowego i jego stopień.
Jakie są czynniki ochronne zapobiegające alergicznemu nieżytowi nosa?
Wydaje się, że ekspozycja na (sidenote:
Mikroorganizmy
Organizmy żywe zbyt małe, aby zobaczyć je gołym okiem. Są to bakterie, wirusy, grzyby, archeony, pierwotniaki itp. Potocznie nazywa się je mikrobami.
What is microbiology? Microbiology Society.) we wczesnym dzieciństwie sprzyja zapobieganiu alergiom. Wbrew obecnie przyjętym przekonaniom życie w jałowym świecie niekoniecznie zapewnia ochronę.
Niektóre badania donoszą, że kurz w domu ma ochronne działanie przeciwalergiczne.5 Zbawienne jest również życie na wsi, a to dzięki wiejskiemu środowisku, które rzekomo wspiera rozwój mikrobioty jelit.6 Na koniec również ożywione kontakty społeczne działają korzystnie i zapobiegają powstawaniu alergii: badacze zaobserwowali jednocześnie, że jedynacy uczęszczający do żłobka wykazują wyraźnie mniejszy stopień zachorowań na alergiczny nieżyt nosa w porównaniu z dziećmi bez rodzeństwa pozostającymi w domu.7 Walka z nieżytem nosa: tak dla wielodzietności!
Okres od momentu poczęcia do ukończenia drugiego roku życia ma determinujące znaczenie dla wzrostu i rozwoju niemowlęcia.8 To w tym czasie rozpoczyna się kolonizacja mikrobioty jelit oraz przebiega rozwój i dojrzewanie układu odpornościowego.
Antybiotyki, poród, karmienie itd. – wszystkie te czynniki mają wpływ i mogą doprowadzić do zaburzenia równowagi mikrobioty jelitowej, co niesie długotrwałe skutki związane z podatnością na pewne choroby (w tym na alergiczny nieżyt nosa).9
Inne zaskakujące informacje na temat zdrowia znajdują się w naszych quizach!
W Światowym Dniu (World Microbiome Day) Biocodex Microbiota Institute odkrywa tajemnice fascynujących mikroorganizmów, które zamieszkują nasze ciała. Dowiedz się więcej na temat kluczowej roli mikrobioty w Twoim zdrowiu!
Im jesteśmy starsi, tym bardziej jednolita staje się nasza mikrobiota jelit. To właśnie ten specyficzny charakter wróży dobre zdrowie na starość i wydłużenie oczekiwanej długości życia u osób starszych.1
Jakie są w takim razie zalecenia, do których należy się stosować, aby dobrze się starzeć? Odpowiedź w artykule.
Czy dzięki mikrobiocie jelitowej da się zatrzymać spadek zdolności poznawczych?
Utrata pamięci, zaburzenia orientacji w przestrzeni, stany lękowe… Starzenie bywa często kojarzone z utratą zdolności umysłowych i poznawczych.
Czy to nieuniknione? Nie – dzięki mikrobiocie jelitowej, która jest w stanie opóźnić ten spadek formy. Pewne badanie przedkliniczne2 faktycznie nasuwa wniosek, że ośmózgowo-jelitowa odgrywa kluczową rolę w procesie starzenia.
Autorzy twierdzą, że uzyskane wyniki stanowią zachętę do leczenia terapeutycznego obejmującego kształtowanie mikrobiota jelitowa w celu poprawy funkcji poznawczych – i w konsekwencji jakości życia – osób starszych. Jest to traktowane bardzo poważnie przez naukowców, którzy podążają tym tropem i pracują nad zapobieganiem rozwoju zaburzeń pamięci związanych z wiekiem.
Starzenie łączy się z ogólnym stanem zapalnym i zaburzeniami licznych funkcji organizmu, co przyczynia się do ogólnego osłabienia organizmu u osób starszych. Czy żywienie ma na to wpływ? To bardzo prawdopodobne.
Nikomu nie trzeba dziś przedstawiać diety śródziemnomorskiej: To wzór wśród diet pozwalających zachować zdrowie i dobre samopoczucie. Należy przyznać, że składają się na nią liczne produkty i zwyczaje kulinarne szczególnie korzystne dla naszego organizmu i sprzyjające starzeniu z zachowaniem dobrego stanu zdrowia.
Jak wykazuje badanie przeprowadzone wśród osób starszych,3 dieta śródziemnomorska pozwala na zachowanie różnorodności mikrobioty (będącej oznaką dobrego stanu zdrowia) oraz zwiększyć ilość „dobrych bakterii”. Mają one związek z poprawą działania mózgu (czyli też pamięci) oraz obniżeniem stanu zapalnego i osłabienia.
Inne korzystne zmiany takiej diety to szybsze poruszanie się i więcej siły w dłoniach. Może dokładkę sałaty?
Inne zaskakujące informacje na temat zdrowia znajdują się w naszych quizach!
W Światowym Dniu (World Microbiome Day) Biocodex Microbiota Institute odkrywa tajemnice fascynujących mikroorganizmów, które zamieszkują nasze ciała. Dowiedz się więcej na temat kluczowej roli mikrobioty w Twoim zdrowiu!
Czy to normalne, że antybiotyki wywołują biegunkę u dziecka?
Antybiotyki to podstawowe narzędzie w walce z infekcjami bakteryjnymi, które ratuje życie. Jednakże niszcząc organizmy wywołujące infekcje, usuwają z naszego ciała również dobre bakterie, zwane mikrobiotą, przez co mogą wywoływać skutki uboczne, a mianowicie niszczyć naszą florę jelitową.1
W takim razie czy to normalne, że antybiotyki wywołują biegunkę u dziecka? Odpowiedź znajdziesz poniżej!
Biegunka może występować nawet u 80% dzieci poddanych antybiotykoterapii.
Od dnia odkrycia penicyliny w roku 1928 antybiotyki stanowią główne narzędzie w walce z infekcjami bakteryjnymi, co przyczyniło się do wzrostu oczekiwanej długości życia prawie o 20 lat jeszcze przed wprowadzeniem obowiązku szczepień.2
Nawet 35%
pacjentów może cierpieć na biegunkę poantybiotykówą
Nawet u 80%
dzieci może cierpieć na biegunkę poantybiotykówą
Taka dysbioza może mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie: zmiana procesu perystaltyki może wywołać biegunkę poantybiotykową,4 która jest najczęstszym efektem ubocznym antybiotykoterapii krótkookresowej.
Zasadniczo nie jest ona bardzo intensywna i przechodzi samoistnie po upływie 1-5 dni. Dotyczy to 35% pacjentów4-6 zażywających antybiotyki, a u dzieci może osiągnąć skalę występowania na poziomie 80%.5
Biegunka związana z antybiotykoterapią nie jest jedynym efektem ubocznym, bo to dysbioza odpowiada na dłuższą metę za te negatywne skutki, jeżeli wystąpią one we wczesnym okresie życia. W okresie okołoporodowym, czyli w czasie krytycznym pod względem rozwoju i dojrzewania mikrobioty jelitowej oraz układu odpornościowego,7 zaburzenia dotyczące mikrobioty jelitowej związane z antybiotykoterapią mogą być odpowiedzialne za wzrost ryzyka występowania licznych chorób chronicznych (otyłości, cukrzycy, astmy, nieswoistego zapalenia jelit).8
Ponadto niewłaściwe zalecenia lekarskie (nadmierne lub niewłaściwe stosowanie) dotyczące antybiotyków prowadzą do rozprzestrzeniania genu antybiotykoodporności,9 który sprawia, że antybiotykoterapia przestaje być skuteczna przy zwalczaniu infekcji bakteryjnej. Zjawisko to stanowi powód do długookresowej hospitalizacji, a czasem nawet do zgonu, oraz do wzrostu wydatków na zdrowie.
Obraz
Każdego roku w dniach 18–24 listopada Światowa Organizacja Zdrowia organizuje obchody Światowego Dnia Wiedzy o Antybiotykach, aby zachęcić szerokie rzesze, pracowników zdrowia i odpowiedzialnych polityków do podejmowania właściwych działań w walce z pojawianiem się i rozprzestrzenianiem genu antybiotykoodporności.
Inne zaskakujące informacje na temat zdrowia znajdują się w naszych quizach!
W Światowym Dniu (World Microbiome Day) Biocodex Microbiota Institute odkrywa tajemnice fascynujących mikroorganizmów, które zamieszkują nasze ciała. Dowiedz się więcej na temat kluczowej roli mikrobioty w Twoim zdrowiu!
Mikrobiota. Właśnie odkryłeś to słowo. Cóż, pierwsza dobra wiadomość: jesteś na właściwej stronie, aby dowiedzieć się więcej na ten temat. Co kryje się za tym słowem? Jakie są najważniejsze przełomowe odkrycia? Co jeszcze musimy odkryć? Dr Deanna Gibson opowie Ci o tym wszystkim.
W dziedzinie mikrobioty jelitowej prowadzi się liczne badania.
Jak sądzisz, co było największym przełomem w ostatnich latach?
Deanna Gibson: Nieco ponad dekadę temu naukowcy zrozumieli wielkość i ważność wpływu, jaki wywiera mikrobiota na zdrowie człowieka. Chociaż od odkrycia, że mikrobiom jest głównym czynnikiem związanym z wieloma stanami chorobowymi, upłynęły lata, podczas których narastały emocje, pojawiła się również zdrowa dawka sceptycyzmu nakazującego odnaleźć ważny element układanki, który pozwoli wyjaśnić powszechnie występujące choroby, takie jak :
Przełomowe odkrycie, dokonane około dekadę temu, nastąpiło dzięki zastosowaniu (sidenote:
Ksenicznych myszach
Myszy wolne od zarazków, hodowane w sterylnym środowisku.
), którym często wszczepia się kał pochodzący od ludzi z różnymi schorzeniami, co pozwoliło na sformułowanie wniosku, że mikrobiom ma kluczowe znaczenie dla wielu procesów fizjologicznych u ssaków. Już pierwsze wyniki wykazały, że jelita ludzkie są idealnym środowiskiem dla wielu drobnoustrojów, co pomaga w rozwijaniu korzystnych interakcji między nami a żyjącymi w nas drobnoustrojami. Same (sidenote:
Mikroorganizmy
Organizmy żywe zbyt małe, aby zobaczyć je gołym okiem. Są to bakterie, wirusy, grzyby, archeony, pierwotniaki itp. Potocznie nazywa się je mikrobami.
What is microbiology? Microbiology Society.) są niezbędne dla zrównoważonej i skutecznej odpowiedzi odpornościowej, ponieważ ich fragmenty działają w naszych jelitach jak klucz, odblokowując reakcje zapewniające nam ochronę i zdrowie.
„Mikroorganizmy są niezbędne dla zrównoważonej i skutecznej odpowiedzi odpornościowej”
Prof. Deanna L. Gibson, Ph.D.
Badania nad otyłością, które ukazały powiązania między mikrobiomem jelitowym a metabolizmem energetycznym przy użyciu przeszczepów flory bakteryjnej jelit od ludzi do myszy wolnych od zarazków,2 zmieniły sposób, w jaki rozumiemy rolę mikroorganizmów jelitowych w wywoływaniu i regulowaniu otyłości. Te obserwacje zaciekawiły nas, ponieważ w szeregu pomysłowych eksperymentów odkryto, że (sidenote:
Dieta zachodnia
Dieta bogata w przetworzoną żywność, cukier rafinowany, sól, tłuszcze nasycone (czerwone mięso) i tłuszcze trans (słodkie pieczywo śniadaniowe)
Zinöcker MK, Lindseth IA. The Western Diet-Microbiome-Host Interaction and Its Role in Metabolic Disease. Nutrients. 2018 Mar 17;10(3):365. ) na przestrzeni kilku pokoleń doprowadziła do wyginięcia drobnoustrojów.3
Wskutek tego w pozbawionych błonnika jelitach osób stosujących dietę typu zachodniego zasiedliły się drobnoustroje żywiące się ochronnym (sidenote:
Śluz
Substancja ochronna, która jest wydzielana z wielu obszarów ciała (usta, gardło, płuca, jelita, żołądek…) Sam śluz składa się z wielu składników, ale jego głównym składnikiem jest substancja zwana mucyną. Mucyny w śluzie, w zależności od swojej struktury, mogą działać jako selektywna bariera, środek poślizgowy lub lepki materiał. Ostatnie badania wykazały, że mikrobiota jelitowa ma duży wpływ na dojrzewanie i działanie warstwy śluzu.
Brandtzaeg P. (2017) Role of the Intestinal Immune System in Health. In: Baumgart D. (eds) Crohn's Disease and Ulcerative Colitis. Springer, Cham.
Schroeder BO. Fight them or feed them: how the intestinal mucus layer manages the gut microbiota. Gastroenterol Rep (Oxf). 2019 Feb;7(1):3-12.) znajdującym się w jelitach, nasilając erozję okrężnicy oraz choroby jelit.4 Te przekonujące badania ukształtowały sposób, w jaki postrzegamy mikrobiom, oraz dostarczyły niezaprzeczalnych dowodów na to, że mikrobiom jest rzeczywiście kluczowym czynnikiem rozwoju wielu chorób przewlekłych.
Badania nad otyłością, które ukazały powiązania między mikrobiotą jelitową a metabolizmem energetycznym przy użyciu przeszczepów flory kałowej od ludzi do myszy wolnych od zarazków:
Obraz
Przełom na osi jelito-mózg
Ostatnio dziedzina ta została ponownie zrewolucjonizowana dzięki nowym teoriom mówiącym, że mikrobiota jelitowa tworzy oś z mózgiem.
Mimo to naukowcy muszą jeszcze potwierdzić przyczynową rolę mikrobioty w procesach mózgowych. Niedawno przeprowadzone badanie ujawniło rolę mikrobioty jelitowej w zachowaniach społecznych poprzez obwody neuronalne, które pośredniczą w reakcjach na stres zachodzących w mózgu. Wydaje się, że określone bakterie w naszej florze jelitowej mogą ograniczać aktywację określonej ścieżki neuronalnej w mózgu.6Ten przełom w łączących się ze sobą dziedzinach mikrobioty jelitowej i neurologii daje nadzieję, że zmieniając mikroorganizmy, które zamieszkują nasze ciała, będziemy mogli lepiej kontrolować nasze nastroje, wybory i funkcje poznawcze.
Mikrobiota jelitowa człowieka jest uważana za nasz drugi mózg.
Jaki wpływ mikrobioty jelitowej na zdrowie lub choroby człowieka można z całą pewnością stwierdzić już dzisiaj?
D.G.: Wiele osób rzeczywiście zrozumiało, że mikrobiota jelitowa jest uważana za nasz drugi mózg. Istnieją dowody, że mikrobiota bierze udział w kontrolowaniu procesów fizjologicznych, które wpływają na zdrowie i choroby człowieka. Chociaż przy ocenie danych dotyczących mikrobiomu potrzebny jest zdrowy poziom sceptycyzmu, trudno byłoby obalić pewne kluczowe dowody, w tym dowody potwierdzające rolę mikrobioty jelitowej w metabolizmie energetycznym, a w konsekwencji jej wpływ na choroby metaboliczne. Ponadto, jasne jest, że mikrobiota jelitowa wpływa również na zdrowie układu krążenia, ponieważ badania na myszach pozbawionych drobnoustrojów wykazują mniejszy rozwój ich naczyń.
„Rodzaje drobnoustrojów obecnych w jelitach mogą decydować o powodzeniu terapii przeciwnowotworowej”
Prof. Deanna L. Gibson, Ph.D.
Inne istotne fizjologiczne skutki działania mikrobioty jelitowej obejmują wpływ na rozwój komórek układu odpornościowego, (sidenote:
Tolerancja immunologiczna
Stan braku reakcji układu odpornościowego na substancje lub tkanki, które mogą wywoływać odpowiedź odpornościową.
Immune tolerance_Nature portfolio), rozwój mózgu, czynność wątroby, a nawet podatność na choroby zakaźne. Wreszcie, są przekonujące dowody na to, że mikrobiota jelitowa zwiększa skuteczność terapii przeciwnowotworowych. Istnieją przesłanki, że rodzaje drobnoustrojów obecnych w jelitach mogą decydować o powodzeniu terapii przeciwnowotworowej, wskazując, że same drobnoustroje stanowią czynnik aktywny w metabolizmie leków zachodzącym w organizmie gospodarza.
Innowacyjne terapie polegające na zmianie mikrobiomu, w tym terapie nieswoistego zapalenia jelit, otyłości, cukrzycy, autyzmu oraz przeszczepy flory kałowej stosowane w leczeniu zakażeń Clostridioides difficile, mogą być bardziej skuteczne niż obecne terapie, w tym leczenie antybiotykami. Z badań tych ostatnich wynika, że jakiś element kału zdrowych ludzi, drobnoustrój, konsorcjum drobnoustrojów lub ich metabolity, może leczyć zakażenie C. difficile. Badania pojedynczych lub szeregu działających wspólnie mikroorganizmów jako leków na określone choroby będzie kluczowe dla potwierdzenia miejsca mikrobioty we współczesnej medycynie.
Jedynym potwierdzonym wskaźnikiem wskazującym na PMK jest nawracające zakażenie Clostridioides difficile. Praktyka ta może stanowić zagrożenie dla zdrowia i musi być wykonywana pod nadzorem lekarza, nie rozmnażać się w domu!
Co jeszcze musimy odkryć?
Czy możemy sobie wyobrazić, że za 10 lat będziemy wykorzystywać mikrobiotę jelitową w celu diagnozowania lub leczenia powiązanych z nią chorób?
D.G.: Chociaż w ciągu minionej dekady nauczyliśmy się, że musimy uwzględniać ogromną ilość drobnoustrojów żyjących wewnątrz (i na zewnątrz) ciała człowieka, jesteśmy dopiero na początku badań w dziedzinie mikrobiomu. W kolejnej dekadzie będziemy dążyć do przypisania określonych mechanistycznych ról określonym rodzajom drobnoustrojów w mikrobiomie, co następnie pomoże nam w znalezieniu nowych i skutecznych probiotyków.
„Jesteśmy dopiero na początku badań w dziedzinie mikrobiomu”
Teraz, kiedy wiemy już, jak brak zrównoważenia mikrobioty ( (sidenote:
Dysbioza
Dysbioza nie jest zjawiskiem jednorodnym; przybiera różne formy zależne od stanu zdrowia danej osoby. Zazwyczaj definiuje się ją jako zaburzenie składu i funkcjonowania mikrobioty spowodowane przez zestaw czynników środowiskowych i osobniczych zakłócających ekosystem mikroorganizmów.
Levy M, Kolodziejczyk AA, Thaiss CA, et al. Dysbiosis and the immune system. Nat Rev Immunol. 2017;17(4):219-232.)) jest powiązany z szeregiem chorób, musimy nauczyć się sposobu naprawiania tego dysfunkcyjnego mikrobiomu z nadzieją, że zniweluje to również procesy zapalne i metaboliczne, na które wpływa mikrobiom.
Biorąc pod uwagę, że najnowsze badania potwierdzają wpływ mikrobioty na metabolizm leków, przyszłością medycyny jest personalizacja. Każda osoba ma swój własny zestaw drobnoustrojów, które tworzą jej mikrobiom, co oznacza, że nieuniknione będzie bardziej spersonalizowane podejście do rozwiązywania problemów medycznych.
„Przyszłością medycyny jest personalizacja”
Prof. Deanna L. Gibson, Ph.D.
Z pewnością będzie to obejmować środki terapeutyczne oparte na mikrobiomie, a nawet indywidualne wytyczne dotyczące diety jako leczenie wspomagające, ponieważ dieta jest jednym z najważniejszych czynników prognostycznych mikrobiomu jelitowego.
Wpływ mikrobioty jelitowej na zdrowie człowieka
Na podstawie pracy Leah D. D’Aloisio
Obraz
Na mikrobiotę jelitową może wpływać szereg czynników, takich jak styl życia, wiek, nawyki żywieniowe, stosowanie antybiotyków, uwarunkowania genetyczne oraz ćwiczenia. Badania przeprowadzone w ostatniej dekadzie wykazały, że na osi jelita–mózg istnieje dwukierunkowa komunikacja, która może wpływać na działanie mózgu oraz występowanie zaburzeń psychicznych takich jak lęk, depresja i schizofrenia. Chociaż mikrobiota jelitowa jest niezbędna do rozwoju naszego układu odpornościowego, wpływa ona również na występowanie różnych chorób, w tym nieswoistego zapalenia jelit, chorób naczyniowych, otyłości, cukrzycy, chorób wątroby i alergii.
Im lepiej poznamy mikrobiotę jelitową, tym lepsze terapie będziemy w stanie zapewnić. Przyszłe terapie, takie jak stosowanie probiotyków oraz przeszczep mikrobioty jelitowej, pomogą dotkniętemu chorobą mikrobiomowi, a tym samym poprawią ogólny stan jelit.
Obraz
Inne zaskakujące informacje na temat zdrowia znajdują się w naszych quizach!
W Światowym Dniu (World Microbiome Day) Biocodex Microbiota Institute odkrywa tajemnice fascynujących mikroorganizmów, które zamieszkują nasze ciała. Dowiedz się więcej na temat kluczowej roli mikrobioty w Twoim zdrowiu!
Czy to normalne, że antybiotyki wywołują biegunkę u dziecka?
"Ta strona jest niesamowita, chociaż raz. Dziękuję, że mówicie o tym arcyważnym aspekcie życia! Mikrobiota żyje w organizmach ludzi wszystkich ras. Każdy powinien mieć prawo do zdrowej mikrobioty!" - Komentarz przetłumaczony z Chloe McAllinway (Od My health, my microbiota)
Przypuszcza się, że mikrobiota jelitowa moduluje skuteczność niektórych terapii przeciwrakowych, takich jak ICI (ang. Immune Check point Inhibitors). Została ona poddana badaniu, którego celem jest wykrycie w niej bakterii będących predyktorem skuteczności terapii. Tylko że nie jest to takie proste, jak się wydawało...
Inhibitory immunologicznych punktów kontrolnych (ICI) zrewolucjonizowały leczenie niektórych nowotworów, umożliwiając pacjentom przeżycie całkowite dłuższe niż oczekiwane w przypadku chemioterapii, zwłaszcza w przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP) i czerniaka. Jednak w przypadku innych pacjentów odpowiedź na to leczenie nie była zgodna z oczekiwaniami. Różnica ta może być częściowo związana z mikrobiota jelitową, która prawdopodobnie wpływa na skuteczność ICI.
Zagadnienie to jest przedmiotem wielu badań.Niektóre z nich zostały niedawno opublikowane w Nature Medecine. Rozszerzyły one naszą wiedzę, ale także potwierdziły, że mechanizmy te są bardziej złożone niż się wydawało.
Ani za dużo, ani za mało Akk w raku płuca
W trakcie pierwszego wieloośrodkowego badania retrospektywnego zanalizowano mikrobiotę 338 pacjentów francuskich dotkniętych niedrobnokomórkowym rakiem płuca w stadium zaawansowanym w celu sformułowania prognozy skuteczności zastosowania leczenia przeciw PD-1 – jednej z terapii z użyciem ICI. Zamiarem naukowców było potwierdzenie otrzymanych wcześniej na małych kohortach wyników, które pozwalały przypuszczać, że skład mikrobioty jelitowej, a zwłaszcza obecność bakterii Akkermansiamuciniphila (Akk), może być biomarkerem prognozującym odpowiedź i przeżywalność po 12 miesiącach.
Jakie otrzymali wyniki? Względna obfitość Akk rzeczywiście ma związek z efektywnością kliniczną (lepszy poziom odpowiedzi i większa przeżywalność). Co więcej, obecność Akk w jelitach była wskaźnikiem bogactwa ekosystemu jelitowego. Występowała jednocześnie ze specyficzną społecznością bakteryjną związaną ze zdrowiem lub immunogennością, reprezentowaną przede wszystkim przez Ruminococcacae i Lachnospiraceae, a także B. adolescentis i I. butyricyproducens.
Niemniej dobra przeżywalność zależała od właściwej obfitości Akk, których nie może być ani za dużo, ani za mało. Przyjmowanie antybiotyków (20% przypadków) sprzyjało nadmiernej obfitości Akk i rodzaju Clostridium – mikroorganizmów związanych z opornością na ICI i niekorzystnymi rokowaniami (krótsze przeżycie). Wygląda więc na to, że dysbioza spowodowana przez antybiotyki zmniejsza ilość pożytecznych bakterii związanych z przeżywalnością (takich jak Ruminococcus) na korzyść bakterii szkodliwych związanych ze ścieżkami prozapalnymi lub immunoregulacyjnych (takich jak Escherichia coli i Clostridium bolteae). Zatem to względna obfitość Akk może być potencjalnym biomarkerem (korzystnym lub niekorzystnym) umożliwiającym klasyfikację pacjentów cierpiących na niedrobnokomórkowego raka płuca i poddawanych immunoterapii przeciw PD-1. Niewykluczone, że możliwa jest też poprawa ich odpowiedzi na leczenie poprzez suplementację Akk.
Powiązania bardziej złożone niż przypuszczano
Drugie badanie przeprowadzone na 5 kohortach już opublikowanych (n = 147) i 5 nowych kohortach (n = 165) potwierdza, że mikrobiota jelitowa ma związek z odpowiedzią na ICI lub z przeżywalnością w przypadku zaawansowanego czerniaka, ale okazało się, że związek ten zależy od badanej kohorty. Innymi słowy, każda kohorta miała własną specyfikę. Bezpośrednią konsekwencją jest to, że żadnego pojedynczego gatunku nie można uznać za biomarker wspólny dla wszystkich badań. Biomarkerem takim może natomiast być panel gatunków obejmujący Bifidobacterium pseudocatenulatum, Roseburia spp. i Akk.
Drugie badanie potwierdza więc to, co po pierwszym wydawało się prawdopodobne: rola ludzkiej mikrobioty jelitowej w odpowiedzi na ICI jest bardziej złożona niż przypuszczano. Obecność lub brak jednego gatunku bakterii, a nawet jego obfitość – zwłaszcza Akk – nie wystarczy, aby zidentyfikować pacjentów, którzy odpowiedzą lub nie odpowiedzą na terapię ICI.
Ma to znaczne konsekwencje dla przyszłych badań w postaci konieczności korzystania z większych prób i uwzględnienia złożonej interakcji czynników klinicznych (np. antybiotyków) z mikrobiotą jelitową podczas leczenia.
Globulki dopochwowe z estradiolem czy intymny krem nawilżający?
Oba preparaty jednakowo skutecznie niosą ulgę w objawach menopauzy, ale jeżeli chodzi o wpływ na mikrobiotę pochwy, są zupełnie nieporównywalne.
Suchość pochwy, swędzenie, częste parcie na oddawanie moczu, ból podczas stosunków... Postmenopauza, czyli okres następujący po menopauzie, bywa nieprzyjemny! Lekarze mówią o menopauzalnym zespole moczowo-płciowym (GSM – genitourinary syndrome of menopause)1. Większość jego objawów można przypisać charakterystycznemu dla tego okresu brakowi estradiolu. Może on przybierać cięższe lub łagodniejsze formy. Można go łagodzić terapią hormonalną (globulkami dopochwowymi na bazie estradiolu) lub niehormonalną, na przykład poprzez stosowanie nawilżającego kremu dopochwowego. A jakie są konsekwencje dla pH pochwy, mikrobioty pochwowej i substancji (metabolitów) wytwarzanych przez zawarte w niej mikroorganizmy?
Menopauza i postmenopauza
Menopauza to wstrzymanie owulacji i zanik menstruacji w wyniku zaprzestania wydzielania estrogenu i progesteronu4. Zwykle ma miejsce około 50. roku życia. Następujący po niej okres to postmenopauza5. Charakteryzuje się różnymi objawami (uderzenia gorąca, bezsenność, zmęczenie, drażliwość, suchość pochwy itp.) i zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób (osteoporozy oraz chorób serca i układu krążenia6).
Znaczenie mikrobioty pochwowej dla zdrowia
Wiadomo, że bakterie mikrobioty pochwy mają udział w utrzymaniu w pochwie zdrowego środowiska. Inaczej niż mikrobiota jelitowa, mikrobiota pochwy jest zrównoważona wtedy, gdy jest słabo zróżnicowana i złożona w większości z pałeczek kwasu mlekowego. Niektóre z tych bakterii wytwarzają kwas mlekowy, który utrzymuje kwaśny (pH ≤ 4,5) odczyn pochwy, zapobiegając w ten sposób namnażaniu patogenów. Gdy zaczyna się menopauza, poziom estrogenów znacznie spada. W efekcie pH pochwy podnosi się, a mikrobiota pochwy zmienia skład (mniej pałeczek kwasu mlekowego, większe zróżnicowanie mikrobioty bakteryjnej)2.
Terapie o różnych konsekwencjach dla mikrobioty pochwy
Do przeprowadzonego niedawno badania klinicznego3 badacze włączyli 144 uczestniczki w okresie postmenopauzy (średnia wieku: 64 lata) odczuwające dyskomfort sromu i pochwy o natężeniu od umiarkowanego do silnego. Porównali oni wpływ wywierany na mikrobiotę przez dopochwową globulkę z estradiolem i nawilżający żel z podwójnym placebo (globulka dopochwowa i żel bez substancji czynnej).
Po 12 tygodniach mikrobiota pochwowa 80% kobiet z grupy przyjmującej estradiol była zdominowana przez społeczności Lactobacillus i Bifidobacterium. W grupie przyjmującej krem nawilżający było to tylko 36%, a w grupie przyjmującej placebo – 26%. Ponadto u kobiet przyjmujących estradiol ponad połowa metabolitów zawartych w wydzielinie pochwy uległa zmianie. Przede wszystkim zwiększyła się ilość mleczanu, co niewątpliwie przyczyniło się do zwiększonego spadku pH w tej grupie.
Estradiol: dobry stan zdrowia intymnego
Działanie estradiolu jest wyraźniejsze u kobiet, których mikrobiota pochwowa była początkowo bardzo zróżnicowana (czyli mniej zdrowa), a pH wysokie. Zdaniem badaczy hormon ten może stymulować aktywność metaboliczną pożytecznych bakterii wytwarzających kwas mlekowy, takich jak pałeczki kwasu mlekowego i bifidobakterie, co obniża pH. Sugerują więc częstsze stosowanie globulek dopochwowych z estradiolem, które mogą przynosić dodatkowe korzyści w zakresie zdrowia układu moczowo-płciowego kobiet w okresie postmenopauzy.
W przypadku chorób takich jak rak trudno prognozować skuteczność leczenia. Stwierdzenie to może stać się nieaktualne dzięki obiecującym badaniom bakterii Akkermansia muciniphila (Akk). Przedstawiamy tę (bardzo) życzliwą nam bakterię.
Immunoterapia jest obecnie często stosowaną metodą leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP). Ale tylko u 35% pacjentów jej korzystne efekty są długotrwałe. Dlatego ważna jest identyfikacja markerów odpowiedzi na immunoterapie, aby zwiększyć szanse pacjentów na przeżycie.
Akkermansia muciniphila w centrum zainteresowania
Badacze z Instytutu Kancerologii im. Gustave’a Roussy’ego we Francji już wcześniej wykazali, że obecność gatunku Akkermansia w mikrobiocie jelitowej ma związek z korzystnym działaniem klinicznym u pacjentów poddawanych immunoterapii.
Prace zespołu Lisy Derosy, których wyniki zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Medicine w 2022 r., idą jeszcze dalej. Badaczy zainteresował potencjał bakterii Akkermansia jako prognostycznego markera przeżywalności i odpowiedzi pacjentów dotkniętych niedrobnokomórkowym rakiem płuca na immunoterapie.
Przez 4 lata obserwowali oni 338 pacjentów, u których stosowano immunoterapię:
Mikrobiota jelitowa 131 z nich zawierała Akkermansię (Akk+),
u 207 jej nie było (Akk-). Wnioski są bardzo obiecujące.
Pierwsze ustalenie: na leczenie lepiej reagują pacjenci, których mikrobiota zawiera gatunek Akkermansia – grupa Akk+ przeżyła 18,8 miesiąca, a grupa Akk- – 15,4 miesiąca.
Kolejny wniosek: w przeciwieństwie do grupy Akk- pacjenci Akk+ mieli bardziej zróżnicowaną mikrobiotę; ponadto zawierała ona bakterie znane z korzystnego wpływu na zdrowie i odporność, takie jak bifidobakterie, Faecalibacterium prausnitzii czy Eubacterium hallii.
Nie było też zaskoczeniem stwierdzenie, że przyjmowanie antybiotyków wpływało niekorzystnie na przeżywalność pacjentów niezależnie od tego, czy należeli oni do grupy Akk+, czy Akk-, co potwierdza związek między stosowaniem antybiotyków a złymi rokowaniami klinicznymi.
Akkermansia jest więc bardzo interesującą bakterią. Daje nadzieję pacjentom i – być może – będzie centralnym elementem potencjalnej celowanej terapii niedrobnokomórkowego raka płuca nacelowanej na mikrobiotę.
Warto przyglądać się dalszemu ciągowi!
Mikrobiota jelitowa była już kiedyś badana jako narzędzie diagnostyki osteoporozy. Teraz wiemy więcej o jej roli w tej chorobie. Badania przeprowadzone w Chinach wykazały jej potencjalną rolę we wchłanianiu witaminy D. Wyjaśniamy.
Związku witaminy D z osteoporozą nie trzeba już dowodzić. Współzależność mikrobioty jelitowej i osteoporozy jest coraz intensywniej badana. A co ze związkiem mikrobioty i witaminy D?
Pierwsze badanie potencjalnego związku między mikrobiotą, witaminą D i ciężką osteoporozą
Wszystko zaczęło się od prostej obserwacji klinicznej: u pacjentów dotkniętych ciężką osteoporozą występuje niskie stężenie 25(OH)D3w osoczu związane z nasilonymi zaburzeniami przewodu pokarmowego. Zespół chińskich badaczy postawił zatem hipotezę, że skład mikrobioty jelitowej może wpływać na wchłanianie witaminy D w jelitach. W celu weryfikacji hipotezy zrekrutowano 36 identycznie żywionych osób: 18 pacjentów dotkniętych osteoporozą i 18 cierpiących na ciężką osteoporozę.
Pomiary stężenia cholekalcyferolu (witaminy D3) i 25(OH)D3w osoczu oraz analiza składu mikrobioty jelitowej uczestników dały obiecujące wyniki.
Mikrobiota bardziej zróżnicowana u pacjentów z ciężką osteoporozą
Zróżnicowana mikrobiota zazwyczaj oznacza dobry stan zdrowia. Nie dotyczy to jednak osteoporozy i metabolizmu witaminy D.
Mikrobiota może uczestniczyć we wchłanianiu witaminy D w jelitach
Stężenia cholekalcyferolu i 25(OH)D3 w osoczu są dodatnio skorelowane, a przy tym niższe u pacjentów z ciężką osteoporozą. Uczestnikom podawano identyczne posiłki, zatem stężenie 25(OH)D3 zależy od ilości cholekalcyferolu wchłanianego w jelitach, na którą mikrobiota jelitowa może mieć wpływ.
Różnice składu mikrobioty jelitowej związane z niskim stężeniem 25(OH)D3 we krwi pacjentów chorych na ciężką osteoporozę sugeruje zatem udział niektórych bakterii jelitowych we wchłanianiu witaminy D w jelitach, co może sprzyjać przejściu osteoporozy w ciężką osteoporozę.
Wyniki te – zarazem nowatorskie i obiecujące – otwierają znakomite perspektywy leczenia osteoporozy. Następnym etapem powinna być identyfikacja mechanizmów udziału mikrobioty we wchłanianiu witaminy D w jelitach, ale widać już nadzieję na nowe ścieżki terapeutyczne w przypadku ciężkiej osteoporozy.