Posocznica noworodków: mikrobiota drogo płaci za stosowanie antybiotyków

Jaki wpływ na mikrobiotę jelitową niemowląt mają antybiotyki? A jeżeli są niezbędne, to które antybiotyki powodują najmniejsze szkody? Odpowiedzi przyniosło randomizowane badanie.

Photo: Neonatal sepsis: the microbiota pays a heavy price for antibiotic use

Kolki, alergie, otyłość, rozwój układu odpornościowego... Dysbiozy jelitowe od pierwszego dnia życia mają związek z szeregiem problemów zdrowotnych występujących we wczesnym dzieciństwie. Mogą one również utrzymywać się przez całe życie. Mimo to antybiotyki o szerokim spektrum działania są jeszcze często przepisywane noworodkom (nawet 10% z nich) w przypadku podejrzenia wczesnej posocznicy (sepsy) noworodków.

1 na 1000

Obecnie od 4 do 10% noworodków jest leczonych antybiotykami, choć tylko u 1 na 1000 potwierdzona zostaje infekcja, co oznacza, że ponad 90% tych dzieci jest prawdopodobnie w ten sposób leczone niepotrzebnie.

Randomizowane badanie z trzema kombinacjami antybiotyków 

W celu lepszego poznania ich działania przeprowadzono randomizowame badanie z udziałem 147 niemowląt leczonych w pierwszym tygodniu życia antybiotykami o szerokim spektrum działania. Dzieci przyjmowały losowo wybraną jedną z trzech kombinacji często przepisywanych antybiotyków podawanych dożylnie: penicyliny i gentamycyny, koamoksiklawu i gentamycyny oraz amoksycyliny i cefotaksymu. Grupa kontrolna składała się z 80 zdrowych (nieprzyjmujących antybiotyków) niemowląt.

Mniejsza różnorodność, większa oporność

Przed rozpoczęciem leczenia antybiotykami zróżnicowanie mikroorganizmów było porównywalne u wszystkich dzieci, natomiast α-różnorodność tuż po zakończeniu leczenia spadała, a potem powoli rosła, ale przez cały pierwszy rok życia była wyraźnie mniejsza.

Zmianom ulega również skład mikrobioty jelitowej. Po wprowadzeniu fakultatywnych gatunków beztlenowych, takich jak Escherichia i Staphylococcus, po których szybko pojawiał się Bifidobacterium, dalszy ciąg zależał od stosowania lub braku antybiotykoterapii. U poddawanych jej niemowląt występowała mniejsza obfitość Bifidobacterium spp., a także Escherichia, Staphylococcus spp. i Bacteroides, natomiast więcej było bakterii Klebsiella i Enterococcus.

Badacze zaobserwowali też więcej genów antybiotykooporności u dzieci leczonych.

ponad 90% niemowląt może być leczonych, mimo że obecność sepsy jest tylko podejrzewana, a nie potwierdzona formalnie

Antybiotyk antybiotykowi nierówny

Między trzema zastosowanymi rodzajami terapii zaobserwowano wyraźne różnice: kombinacja amoksycyliny z cefotaksymem działała najsilniej na skład społeczności mikroorganizmów i na oporność; kombinacja penicyliny z gentamycyną działała najsłabiej, co – zdaniem badaczy – dowodzi, że warto zastanowić się nad jej stosowaniem na oddziałach noworodkowych, gdzie jest mało popularna.

We wszystkich przypadkach działanie antybiotyków okazało się silniejsze i trwalsze, niż oczekiwano, bez wątpienia dlatego, że mikrobiota niemowląt dopiero się kształtuje (natomiast wcześniejsze badania dotyczyły starszych dzieci). Obecnie ponad 90% niemowląt może być leczonych, mimo że obecność sepsy jest tylko podejrzewana, a nie potwierdzona formalnie. Dlatego badacze uważają za ważną poprawę precyzji diagnozowania sepsy niemowląt, ponieważ konsekwencje jej leczenia są poważne i potencjalnie trwałe.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Pediatria Gastroenterologia

Rzeżączka: czy pałeczki kwasu mlekowego pomogą?

Rzeżączka nie wszystkie kobiety dotyka jednakowo. Niektóre w ogóle nie odczuwają żadnych objawów, dla innych każda wizyta w toalecie jest torturą. Ta niesprawiedliwa różnica może mieć związek z mikrobiotą pochwy.

Mikrobiota pochwy

37% Tylko 1 na 3 kobiety wie, że bakterie mikrobioty pochwy są bezpieczne dla pochwy

Ta przenoszona drogą płciową choroba bywa również nazywana tryprem lub gonoreą. Ów problemem z zakresu zdrowia publicznego dotyka obu płci. U kobiet może być nieodczuwalna (u ponad 50% kobiet może przebiegać bezobjawowo) lub wywoływać objawy, takie jak ropne wycieki, bóle podbrzusza i pieczenie podczas oddawania moczu. Przyczyna różnic w objawach jest nieznana.

Choroba przenoszona drogą płciową

Choroba przenoszona drogą płciową

Choroby przenoszone drogą płciową są przenoszone głównie przez kontakt skórny podczas dopochwowego, analnego lub oralnego stosunku płciowego, ale możliwe jest również ich przeniesienie z matki na dziecko podczas ciąży, porodu lub karmienia. Można być nosicielem choroby, ale nie mieć objawów.

Spośród bakterii, wirusów i pasożytów przenoszonych drogą płciową osiem gatunków ponosi największą odpowiedzialność za wywoływanie chorób. 

Cztery z nich są uleczalne: 

  • kiła, 
  • rzeżączka, 
  • chlamydioza, 
  • rzęsistkowica. 

Cztery z nich to nieuleczalne infekcje wirusowe: 

  • wirusowe zapalenie wątroby typu B,
  • wirus opryszczki (Herpes simplex, czyli HSV),
  • HIV, 
  • brodawczak ludzki (HPV).

(sidenote: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/sexually-transmitted-infections-(stis) )

Winna: Neisseria gonorrhoeae

Przyczyną rzeżączki jest infekcja bakterią Neisseria gonorrhoeae, która jednak zachowuje się bardzo dyskretnie – niedawne badanie wykazało, że stanowi tylko 0,24% ogółu bakterii obecnych w pochwie i szyjce macicy zakażonych kobiet (oczywiście, u kobiet niezakażonych nie występuje). Jeżeli chodzi o obecność w pochwach tych kobiet innych bakterii, wszystko zależy od objawów.

Ponad 50% infekcji dolnych dróg rodnych u kobiet przebiega bezobjawowo.

Czyżby chodziło o pałeczki kwasu mlekowego?

U kobiet zakażonych, ale nie wykazujących nawet lekkich objawów, rolę ochroniarzy mogą pełnić pałeczki kwasu mlekowego. Te bakterie o podłużnym kształcie, dobrze znane miłośnikom jogurtów, stanowią ponad 92% bakterii obecnych w pochwie i szyjce macicy tych kobiet. Efektem jest prawidłowe zakwaszenie stanowiące zaporę dla innych mikroorganizmów.

A u kobiet zakażonych, u których występują objawy? Liczebność pałeczek kwasu mlekowego spada – stanowią one mniej niż jedną czwartą (21,2%) ogółu bakterii. Zamiast tych sojuszników obserwuje się duże zróżnicowanie i heterogeniczność mikroorganizmów. Mówiąc ogólnie, taki stan rzeczy nie jest dobrym znakiem dla mikrobioty pochwy, która – w przeciwieństwie do innych rodzajów mikrobioty (jelitowej, skórnej itp.) – jest zdrowa, jeżeli jest chronioną przez pałeczki kwasu mlekowego twierdzą. Co więcej, bakterie bytujące w pochwach kobiet, u których występują objawy, nie należą do dobrego towarzystwa – często mają związek z bakteryjnym zapaleniem pochwy.

82,4 mln W 2020 r. na świecie stwierdzono 82,4 mln nowych przypadków rzeżączki u osób w wieku 15–49 lat (WHO).

(sidenote: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/multi-drug-resistant-gonorrhoea )

Prezerwatywa to konieczność

Od tego ustalenia do stwierdzenia, że pałeczki kwasu mlekowego chronią kobiety przed objawami rzeżączki jest tylko krok... którego jednak nie można jeszcze zrobić. Czekając na badania z udziałem większej liczby kobiet, aby potwierdzić te obserwacje, można więc tylko wciąż przypominać, jak ważne jest systematyczne używanie prezerwatyw. Szacuje się, że w 2016 r. u osób w wieku 15–49 lat na całym świecie wystąpiło około 87 mln nowych infekcji gonokokami. W wielu krajach liczba przypadków rośnie. 

Mikrobiota pochwy

Dowiedz się więcej
Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości

Poronienia: czy dysbioza pochwy może im sprzyjać?

Poronienia bez pochodzenia genetycznego mogą mieć związek z dysbiozą pochwy i miejscowymi objawami zapalnymi. Wyniki, które mogłyby stworzyć warunki do działań zapobiegawczych wśród kobiet, wskazują na związek z niską zawartością bakterii kwasu mlekowego.

27% Tylko 27% pacjentek twierdzi, że wie, iż mikroflora pochwy jest zrównoważona, gdy jej różnorodność bakteryjna jest niska

Co piąta ciąża kończy się wczesnym poronieniem (przed ukończeniem 12. tygodnia), przy czym połowa przypadków związana jest z anomaliami chromosomowymi (poronienia aneuploidalne). Między 12. a 24. tygodniem może dochodzić do późnych poronień euploidalnych, zazwyczaj w związku z infekcją (2 z 3 przypadków). Choć mające tu znaczenie mechanizmy nie zostały dotąd zgłębione, podejrzewa się związek z mikrobiotą pochwy.

Nasuwa się pytanie:

czy odpowiedzialność za późne poronienia euploidalne mogą ponosić sygnały zapalne związane ze składem mikrobioty pochwy?

1/5 Co piąta ciąża kończy się wczesnym poronieniem

1/2 przy czym połowa przypadków związana jest z anomaliami chromosomowymi

Czy poronienia są związane z pałeczkami kwasu mlekowego?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, badacze obserwowali przebieg 167 ciąż: 74 ciąż donoszonych, 54 poronień z przyczyn niegenetycznych (euploidalnych) i 39 poronień z przyczyn genetycznych (aneuploidalnych). Analiza mikrobioty (ARN 16S) wskazuje na obecność dwóch rodzajów mikrobioty pochwy: pierwszy jest zdominowany w 94,2% przez szczep Lactobacillus spp. (75% próbek), a drugi (25% próbek) charakteryzuje niższy poziom pałeczek kwasu mlekowego ze ich średnią obecnością na poziomie zaledwie 18,5%. 

Jak się okazuje, w porównaniu z poronieniami aneuploidalnych te euploidalne mają związek z mikrobiotą pochwy:

  • większa zawartość i różnorodność bakterii,
  • niska zawartość szczepu Lactobacillus spp., 
  • wysoka zawartość Streptococcus spp.(60% przypadków) i Prevotella spp. (40%).

Mikrobiota pochwy i stany zapalne

Jeżeli chodzi o stany zapalne, niezależnie od zakończenia ciąży, niska zawartość pałeczek kwasu mlekowego idzie w parze z wysokim poziomem cytokin w płynie pochwowo-szyjkowym. Przede wszystkim jednak podgrupy zdominowane przez szczepy Prevotella lub Streptococcus spp. wykazują znacząco podwyższone stężenie TNF-alfa i niektórych cytokin prozapalnych – interleukin (IL-6, IL-8, IL-1β). W związku z powyższym możliwe jest, że obniżenie zawartości szczepu Lactobacillus spp. ma związek ze środowiskiem prozapalnym, które nie sprzyja prawidłowemu przebiegu ciąży. Zgadzałoby się to z zaobserwowaną większą zawartością poronień w przypadkach, gdy mikrobiota pochwy ma niską zawartość pałeczek kwasu mlekowego.

Ponadto duża obecność paciorkowców wydaje się najwyraźniejszym czynnikiem ryzyka poronień euploidalnych, a także głównym czynnikiem odpowiedzialnym za wzrost mediatorów prozapalnych u tej grupy pacjentek.

Nadzieja dla kobiet

Zaobserwowano różnicę w składzie mikrobioty pochwy w przypadku ciąż aneuploidalnych i euploidalnych. Można zatem domniemywać, że zakończenie ciąży oparte jest na różnych mechanizmach: w pierwszym wypadku chodzi o wadę genetyczną, zaś w drugim zaś oddziaływanie między bakteriami mikrobioty pochwy a gospodarza. Bezpośrednią konsekwencją tego jest fakt, że można by obrać mikrobiotę pochwy za cel w dążeniu do zapobiegania poronieniom.

Polecane przez naszą społeczność

"ważna lektura" - Komentarz przetłumaczony z Legómena (Od Biocodex Microbiota Institute na X)

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Medycyna ogólna

Mikrobiota pochwy: im więcej pałeczek kwasu mlekowego, tym mniejsze ryzyko poronienia?

Zdrowa mikrobiota pochwy idzie w parze z przewagą bakterii zwanych pałeczkami kwasu mlekowego. Ale czy do tego stopnia, że może ograniczyć ryzyko poronień?

Mikrobiota pochwy

27% Tylko 27% pacjentek twierdzi, że wie, iż mikroflora pochwy jest zrównoważona, gdy jej różnorodność bakteryjna jest niska

Poronienie: koszmar wszystkich ciężarnych. Co piąta ciąża kończy się przed upływem 12. tygodnia w związku z wczesnym poronieniem, przy czym połowa poronień wynika z anomalii chromosomowych (wady genetyczne). Między 12. a 24. tygodniem może również dojść do późnych poronień: przyczyną 2 z 3 poronień jest infekcja. Tymczasem to bakterie mikrobioty pochwy mogłyby okazać się cennymi sprzymierzeńcami w walce przeciw poronieniom.

1/5 Co piąta ciąża kończy się przed upływem 12. tygodnia w wyniku wczesnego poronienia

Niech żyją pałeczki kwasu mlekowego!

Ustalmy to od razu: mikrobiota pochwy jest inna niż pozostałe. W odróżnieniu od innych flor bakteryjnych w organizmie, które dążą do tego, by być jak najbardziej zróżnicowane, mikroflora pochwy ma raczej skłonności do zachowania jednolitego charakteru. Uznaje się, że zdrowy stan pochwy idzie w parze z bardzo niewielką różnorodnością i wysoką zawartością pałeczek kwasu mlekowego. A nawet bardzo, bardzo dużą ich zawartością: jak wykazały najnowsze badania, bakterie te, rozpoznawalne dzięki swojemu pałeczkowatemu kształtowi, stanowią 94,2% bakterii flory pochwy u ¾ spośród 167 obserwowanych ciężarnych… A jak wygląda sytuacja u pozostałych kobiet objętych badaniem? W ich przypadku bakterie kwasu mlekowego stanowią jedynie pewną część mikrobioty, a dokładnie 18,5% wszystkich bakterii pochwy. A tymczasem mniejsza dominacja pałeczek kwasu mlekowego wydaje się mieć poważne konsekwencje, jeżeli chodzi o zakończenie ciąży.

od 10% do 15% w przypadku 10%-15% ciąż dochodzi do poronień

Mikrobiota pochwy a poronienia

Poronienia nie mające wytłumaczenia genetycznego są faktycznie częstsze w przypadku kobiet, u których mikrobiota pochwy:

Brak przewagi pałeczek kwasu mlekowego wydaje się mieć również związek z częstymi stanami zapalnymi pochwy. W ten sposób wszystko wskazuje na to, że nawet najmniejsza obecność pałeczek kwasu mlekowego idzie w parze ze stanem zapalnym kobiecego układu rozrodczego. Bezpośrednią tego konsekwencją jest fakt, że w tym niekorzystnym dla noworodka środowisku ciąża nie może się normalnie rozwijać. Tłumaczy to z kolei wyższą częstotliwość poronień zauważoną wtedy, kiedy brakuje pałeczek kwasu mlekowego. Pojawia się tu jednak promyk nadziei: mikrobiota pochwy mogłaby zostać obrana za cel w dążeniu do ograniczenia ryzyka poronień.

Mikrobiota pochwy

Dowiedz się więcej
Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości

Znaczna otyłość: zaklęty krąg metabolizmu biotyny

Sytuacja jest paradoksalna: osoby bardzo otyłe często są niedożywione, ponieważ ilość spożywanego przez nie jedzenia nie równoważy jego niskiej jakości. Tym bardziej, że mamy też do czynienia z błędnym kołem, w którym uczestniczy mikrobiota jelitowa i którego kluczowym elementem jest o wiele za niskim poziom witaminy B.

Jak wiadomo, wytwarzane przez bakterie jelitowe witaminy z grupy B, a zwłaszcza biotyna (B8), wpływają na funkcjonowanie mikroorganizmów, metabolizm gospodarza i stany zapalne. Uczestniczą zatem w regulacji stanu zdrowia metabolicznego gospodarza. Jak to jednak wygląda w przypadku znacznej otyłości u człowieka? Warto zadać to pytanie, ponieważ badania przedkliniczne i kliniczne wykazały zmiany poziomu biotyny w osoczu i tkankach w przypadku otyłości. 

x11 W okresie od 1975 r. do 2014 r. liczba przypadków znacznej otyłości na świecie wzrosła jedenastokrotnie wśród mężczyzn

x3 i trzykrotnie wśród kobiet.

Mniej bakterii wytwarzających i transportujących biotynę

Aby na nie odpowiedzieć, badacze przyjrzeli się danym 1545 uczestników europejskiego badania wieloośrodkowego (sidenote: https://cordis.europa.eu/project/id/305312/fr ) i porównali 608 pacjentów cierpiących na znaczną otyłość (BMI>35) z 299 dotkniętych nadwagą lub otyłością (25<BMI<35) i 638 osobami z grupy kontrolnej o normalnym BMI (BMI<25). 

Okazało się, że znaczna otyłość ma związek z niedostateczną liczbą bakterii wytwarzających i transportujących biotynę. Nie jest to obojętne dla pacjentów otyłych, ponieważ obfitość tych bakterii jest skorelowana z występowaniem stanów zapalnych i związanych z nimi zaburzeń metabolicznych. 

Ponadto u osób otyłych w stopniu znacznym poziom biotyny we krwi jest zbyt niski, a ekspresja genów kodujących tę witaminę jest zmieniona w tkance tłuszczowej.

Czy winne są bakterie jelitowe?

Transfer mikrobioty człowieka do myszy potwierdza znaczenie mikrobioty jelitowej dla ilości biotyny we krwi. Z drugiej strony znaczenie ma również sposób odżywiania: (sidenote: Dieta zachodnia Dieta bogata w przetworzoną żywność, cukier rafinowany, sól, tłuszcze nasycone (czerwone mięso) i tłuszcze trans (słodkie pieczywo śniadaniowe) Zinöcker MK, Lindseth IA. The Western Diet-Microbiome-Host Interaction and Its Role in Metabolic Disease. Nutrients. 2018 Mar 17;10(3):365.  ) powoduje spadek ilości bakterii jelitowych wytwarzających biotynę oraz obniżenie poziomu tej witaminy w osoczu. Ponadto stan zapalny jelit obserwowany u pacjentów otyłych paradoksalnie ogranicza jej wchłanianie, jeżeli pochodzi ona z pożywienia.

W efekcie w przypadku znacznej otyłości powstaje błędne koło: sygnały molekularne wysyłane przez dysbiotyczną mikrobiotę mogą przyczyniać się do zaostrzenia stanu zapalnego u gospodarza i do braku biotyny w tkankach.

Czy widać ścieżki terapeutyczne?

Jak przerwać to błędne koło? Chirurgia bariatryczna, która poprawia metabolizm i łagodzi stan zapalny, sprzyja bakteriom wytwarzającym biotynę. W efekcie poprawia poziom biotyny w organizmie gospodarza. Inną ścieżką jest suplementacja prebiotyków (błonnika) i biotyny. U myszy, których dieta była bogata w tłuszcze, te dwie ścieżki poprawiają zróżnicowanie mikrobioty jelitowej, pobudzają wytwarzanie biotyny i innych witamin z grupy B przez bakterie, a jednocześnie ograniczają przybieranie na wadze i pogarszanie poziomu cukru we krwi. Dwie ścieżki mogą zmienić błędne koło w samonapędzający się sukces.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Gastroenterologia

SCFA: nowe markery jelitowe choroby Parkinsona?

Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) są metabolitami mikrobioty jelitowej, o której związku z chorobą Parkinsona, między innymi w przypadku gryzoni, była już mowa. Co można powiedzieć na ten temat w odniesieniu do ludzi?

(sidenote: https://parkinsonscare.org.uk/worldparkinsonsday/ ) (sidenote: https://parkinsonscare.org.uk/worldparkinsonsday/ ) (11 kwietnia) jest co roku okazją dla stowarzyszeń pacjentów i pracowników służby zdrowia do dokonania przeglądu postępów w badaniach nad tą złożoną i wciąż nieuleczalną chorobą neurodegeneracyjną. W tym roku z pewnością będzie omawiane nowe badanie prowadzone przez zespół badaczy z Tajwanu. Chcieli oni ustalić, czy SCFA umożliwiają oddzielenie pacjentów z Parkinsonem od osób zdrowych, a także istnienie korelacji ze stopniem ciężkości choroby. W tym celu zbadano poziomy wielu podgrup SCFA w plazmie i kale, a także mikrobiotę jelitową u 181 uczestników (96 pacjentów i 85-osobowa grupa kontrolna). Równolegle badano wpływ choroby na czynności ruchowe i funkcje poznawcze. Wyniki badania zostały opublikowane w Neurology na początku 2022 roku.

Różne poziomy SCFA w plazmie i kale u pacjentów z Parkinsonem 

W przypadku osób cierpiących na chorobę Parkinsona wyniki wykazały obniżone poziomy SCFA (kwas masłowy, kwas walerianowy i kwas propionowy) w kale, podczas gdy poziomy w plazmie u tych osób były podwyższone w stosunku do zdrowych osób. 
Kolejny wniosek: ilości tych samych SCFA w kale były obniżone u pacjentów z Parkinsonem w zaawansowanym stadium w porównaniu z pacjentami cierpiącymi na tę chorobę we wczesnym stadium.

Stężenia SCFA skorelowane ze stopniem ciężkości objawów

Wartości stężenia w kale i plazmie różnią się w zależności od ciężkości objawów zaburzeń ruchowych i poznawczych. 

Cięższe zaburzenia ruchowe są skorelowane z niższym stężeniem w kale większości SCFA w powiązaniu z podwyższonym stężeniem w plazmie kwasu propionowego.

Cięższe objawy zaburzeń poznawczych są natomiast powiązane z niskim stężeniem kwasu masłowego w kale, a także z podwyższonymi stężeniami kwasów masłowego i walerianowego w plazmie.

Skład mikrobioty pacjentów ma także związek z SCFA

Badanie wykazuje, że różnorodność mikrobioty pacjentów z Parkinsonem była inna niż u zdrowych pacjentów. Badanie to zwraca uwagę na fakt, że stężenia SCFA są skorelowane z obfitością bakterii prozapalnych (Clostridia i Ruminococcus), szczególnie w odniesieniu do kwasu propionowego. Potwierdza to hipotezę, że zapalenie jelitowe jest faktycznie związane z nasileniem choroby.

Konkretnie, wyniki wskazują, że SCFA mogą pełnić funkcję biomarkerów jelitowych choroby Parkinsona, odzwierciedlając przy tym stopień ciężkości tej choroby. Godny uwagi postęp naukowy, który mógłby umożliwić dokładniejsze diagnozowanie i lepszą opiekę nad pacjentami. 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Gastroenterologia Neurologia

Otyłość, uwaga na niedobory witamin z grupy B!

Wbrew stereotypowym opiniom, otyłość idzie w parze nie tylko z nadmiarem. Niedobory witaminy B8 (biotyna) mogą spowodować powstanie błędnego koła między bakteriami jelitowymi a otyłym pacjentem. Wyjaśnienie. 

Mikrobiota jelit Otyłość Co jeść, żeby mieć zrównoważoną mikrobiotę? Prebiotyki: najważniejsze, co trzeba wiedzieć
Obesity isn't just excess

Mimo iż niezbędne w bardzo małej ilości, witaminy mają fundamentalne znaczenie dla naszego zdrowia: niedobór witaminy C oznacza szkorbut, na który zmarło wielu marynarzy, podczas gdy cytryna wystarczyłaby, by ich uratować. W mniejszym stopniu zaburzenia poznawcze, drętwienie, czy też utrzymujące się zmęczenie mogą wskazywać na niedobór witaminy B. Ponadto ta „funkcja życiowa” witaminy wyraża się w etymologii samego słowa: „witamina” pochodzi od łacińskiego słowa „vita” oznaczającego życie.

Siła napędowa zwana B8

Wśród wielu witamin koniecznych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu: witaminy z grupy B, w tym słynna witamina B8, zwana także (sidenote: Biotyna zwana witaminą B7 lub B8, zależnie od kraju. Witamina ta odgrywa kluczową rolę w metabolizmie węglowodanów, tłuszczów i aminokwasów. Uczestniczy ona także w biosyntezie innych witamin (B9 i B12). Liczne produkty spożywcze są dobrymi źródłami biotyny (pełnoziarniste produkty zbożowe, jajka, mleko, orzechy laskowe...). Ponadto witamina ta jest syntetyzowana przez bakterie flory jelitowej. Biotin_NIH National Cancer Institut ) . Jednym z głównych źródeł biotyny jest żywność, ale nie tylko! Bakterie mikrobioty jelitowej są także jej producentem… lub nie. Z konsekwencjami dla naszego zdrowia, szczególnie w przypadku otyłości.

x11 Przypadki ciężkiej otyłości zwiększyły się 11-krotnie w przypadku mężczyzn

x3 i 3-krotnie w przypadku kobiet w latach 1975–2014 na świecie.

Błędne koło otyłości

Zespół badaczy wykazał niedawno, że u pacjentów z wysokim stopniem otyłości ( (sidenote: BMI Wskaźnik masy ciała ocenia tuszę jednostki na podstawie oceny masy tłuszczowej ciała obliczanej jako stosunek między wagą (kg) a kwadratem wzrostu (m2). https://www.nhlbi.nih.gov/health/educational/lose_wt/BMI/bmicalc.htm https://www.euro.who.int/en/health-topics/disease-prevention/nutrition/a-healthy-lifestyle/body-mass-index-bmi ) > 35) bakterie jelitowe produkujące i przenoszące biotynę są nieobecne. Ich otyły gospodarz, który ma przecież wzmożone potrzeby (witamina B jest konieczna dla zapewnienia równowagi tkanki tłuszczowej), jest zatem pozbawiony tego dodatkowego źródła pożywienia. Doświadczenia na zwierzętach wykazują, że (sidenote: Dieta zachodnia Dieta bogata w przetworzoną żywność, cukier rafinowany, sól, tłuszcze nasycone (czerwone mięso) i tłuszcze trans (słodkie pieczywo śniadaniowe) Zinöcker MK, Lindseth IA. The Western Diet-Microbiome-Host Interaction and Its Role in Metabolic Disease. Nutrients. 2018 Mar 17;10(3):365.  ) , będąca znanym czynnikiem sprzyjającym otyłości, powoduje zmniejszenie poziomu bakterii jelitowych produkujących biotynę, a także obniżenie poziomów cyrkulacji tej witaminy w surowicy. Jednocześnie zapalenie jelit, zaobserwowane u pacjentów otyłych, ogranicza paradoksalnie przyswajanie tejże witaminy, o ile jej źródłem jest żywność.

W ten sposób tworzy się błędne koło w przypadku otyłości wysokiego stopnia, jako że dysbioza jelitowa byłaby czynnikiem nasilającym zapalenie (a także otyłość) i niedobór tkankowy biotyny.

Stymulowanie produkcji biotyny

W jaki sposób wyjść z tego błędnego koła? Chirurgia otyłości (lub bariatryczna), która pozytywnie oddziałuje na metabolizm i zapalenie, promuje bakterie produkujące biotynę, z docelowym podwyższeniem – przynajmniej w ciągu pierwszego roku – wskaźników biotyny będącej w obiegu w organizmie. Inna opcja: suplementacja prebiotykami (włókna typu fruktooligosacharydy) i biotyną. Przetestowana na myszach karmionych dietą bogatą w tłuszcze, poprawia różnorodność mikrobioty jelitowej, pobudza produkcję biotyny i innych witamin z grupy B przez bakterie, przy jednoczesnym ograniczeniu przybierania na wadze i niekorzystnego poziomu glukozy we krwi.

Mikrobiota jelit

Dowiedz się więcej

Polecane przez naszą społeczność

"Ciekawe" - Komentarz przetłumaczony z Christine Lange (Od My health, my microbiota) 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości

Stwardnienie rozsiane i mikrobiota: Jaki wpływ może mieć spożywanie mięsa?

Stwardnieniem rozsianym (SM), będącym neurodegeneracyjną chorobą autoimmunologiczną, dotkniętych jest 2,5 miliona osób na świecie. Niedawno przeprowadzone badanie, opublikowane w eBioMedicine, uwidacznia sieć powiązań między spożywaniem mięsa, zwiększeniem niektórych metabolitów krwi, markerów prozapalnych i zmniejszeniem liczby bakterii trawiących polisacharydy u pacjentów cierpiących na tę chorobę. Wyjaśnienia. 

O ile udział mikrobioty jelitowej (MJ) w patogenezie SM został niedawno wykazany w najnowszych badaniach, mechanizmy tego zjawiska są mało znane.

Bezprecedensowe podejście multiomiczne

Po raz pierwszy zespół badawczy zainteresował się powiązaniami między dietą, układem immunologicznym, metabolizmem i mikrobiotą jelitową w rozwoju i postępie SM. W tym celu wdrożono metodologię multiomiczną.

To bezprecedensowe podejście zostało zastosowane w 6-miesięcznym badaniu. Krew i kał 49 uczestników (24 pacjentów chorych na SM i nieleczonych oraz 25 osób nie dotkniętych chorobą) zostały pobrane na początku badania i 6 miesięcy później. Profile metaboliczne i MJ wszystkich uczestników były stabilne przez ponad 6 miesięcy. Ponadto uczestnicy zostali poproszeni o odnotowanie tego, co zjedli podczas każdego posiłku.

Zmienione relacje między mikrobiotą jelitową i układem immunologicznym u pacjentów z SM

Podobnie jak w przypadku poprzednich badań, struktura wspólnot bakteryjnych była zasadniczo podobna w przypadku obu grup. Jednak u pacjentów cierpiących na SM występował niższy poziom bakterii o właściwościach immunomodulujących. Ponadto, w zależności od stopnia upośledzenia pacjentów, mikrobioty tychże pacjentów były różne, wskazując, że niektóre gatunki mogłyby mieć związek ze stopniem ciężkości choroby. 

Wyniki analiz multiomicznych wskazują zarazem na zaburzenia w homeostazie relacji pomiędzy mikrobiomami a systemem immunologicznym. W grupie pacjentów cierpiących na SM zaobserwowano dysocjację interakcji między komórkami odpornościowymi, a także zmianę profilu metabolicznego krwi.

Spożycie mięsa tropem prowadzącym do wyjaśnienia? 

Analiza dziennika żywności uczestników odegrała kluczową rolę w tym podejściu.

Stwierdzono większe spożycie mięsa u pacjentów chorych na SM. Spożycie to było skorelowane ze wzrostem liczby komórek Th17 uczestniczących w procesie autoimmunizacji, a także S-adenozylu-L-metioniny (SAM), metabolitu produkowanego z metioniny (aminokwas wzbogacony w mięsie) i biorącego udział w aktywacji komórek Th17. W przeciwieństwie do tego, u pacjentów z SM występowała obniżona proporcja bakterii B. thetaiotaomicron, znanej ze swojej dużej zdolności do metabolizowania polisacharydów.

Nowa, potencjalna ścieżka terapeutyczna? 

Dane te uwidaczniają formy interakcji między żywieniem, mikrobiotą jelitową, reakcją immunologiczną i metabolomem poprzez B. thetaiotaomicron, Th17 i SAM. Zdaniem autorów, wyniki te pozwalają na sugestię, że ograniczenie spożycia mięsa lub metioniny mogłoby spowodować zmniejszenie liczby krążących komórek zapalnych Th17 u pacjentów z SM.

Stawką tego badania, dającego obiecujące wyniki i mogącego utorować drogę do nowych celów terapeutycznych, jest lepsze zrozumienie mechanizmów regulacyjnych między żywieniem, metabolitami, reakcją immunologiczną i mikrobiotą, by zapobiec nasileniu się stwardnienia rozsianego. Upublicznione szczególnie w prasie medycznej, ma ono wyjątkowe znaczenie kliniczne, które z pewnością zostanie omówione przy okazji światowego dnia SM 30 maja tego roku.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Gastroenterologia

Xpeer: Mikrobiota jelitowa w leczeniu objawów ze strony przewodu pokarmowego

Dołącz do dr Eamonna Quigleya w tym bezpłatnym kursie ustawicznego kształcenia medycznego, podczas którego dokona on przeglądu najnowszych i najbardziej interesujących danych na temat "interakcji między mikrobiotą a objawami żołądkowo-jelitowymi".

ZJD
Obraz
Eamonn Quigley - Gut microbiota in the management of gastrointestinal symptoms

ZAKTUALIZOWANA WERSJA 2025

Ten kurs został w pełni zaktualizowany w 2025 roku!

Sprawdź to! 

44% Tylko 2 na 5 osób twierdzą że zostały poinformowane lekarza o właściwych zachowaniach niezbędnych do utrzymania zrównoważonej mikrobioty RU: Только 2 из 5 человек

Streszczenie kursu

Czy mikrobiota ma wpływ na objawy żołądkowo-jelitowe? Odpowiedź jest twierdząca, w dużej mierze zostało to wykazane w literaturze. Czy można zatem wykorzystać mikrobiotę do leczenia objawów żołądkowo-jelitowych? Dołącz do dr Eamonna Quigley w przeglądzie najnowszych i najbardziej interesujących danych dotyczących interakcji między mikrobiotą a objawami ze strony przewodu pokarmowego. W kursie omówiony został wpływ mikrobioty na górny i dolny odcinek przewodu pokarmowego (ze szczególnym uwzględnieniem IBS), nawyki jelitowe, wzdęcia, a także praktyczne wskazówki, które pozwolą nam zapewnić najlepszą opiekę pacjentom zmagajcymi się z tymi objawami. Czy zamierzasz to przegapić? 

Kim jest Eamonn Quigley?

  • Eamonn Quigley, MD, FRCP, FACP, MACG, FRCPI, MWGO, gastroenterolog, David M. Underwood Chair of Medicine in Digestive Disorders, ordynator Oddziału Gastroenterologii i Hepatologii oraz profesor medycyny w Weill Cornell Medical College w Houston Methodist Hospital.
  • W latach 2005-2009 był prezydentem Światowej Organizacji Gastroenterologii, a w latach 2008-2009 prezydentem American College of Gastroenterology. Między 1997-2003 pracował jako redaktor naczelny czasopisma 'The American Journal of Gastroenterology'. Opublikował ponad 800 artykułów, rozdziałów książek i opisów przypadków, głównie z zakresu motoryki jelit, czynnościowych zaburzeń żołądkowo-jelitowych i GERD.
  • Oświadczenie o konflikcie interesów: Autor zgłasza otrzymywanie grantów/badań od firm 4D Pharma, Biomerica i Vibrant, otrzymywanie honorariów lub opłat za konsultacje od firm Novozymes, Biocodex, Preciosionbiotics i Salix oraz uczestnictwo w biurze prelegentów sponsorowanym przez firmę Biocodex.

O aplikacji Xpeer

Xpeer Medical Education to pierwsza na rynku aplikacja do punktowanych szkoleń medycznych. Zawiera ona ciekawe filmy mikroedukacyjne trwające tylko 5 minut.

Dzięki silnemu algorytmowi do personalizacji treści oraz wrażeń użytkownika wzorowanemu na najpopularniejszych platformach z materiałami filmowymi Xpeer oferuje pracownikom ochrony zdrowia zupełnie nowy rodzaj kształcenia ustawicznego i rozwoju.

Aplikacja została akredytowana przez Europejską Unię Lekarzy Specjalistów. Oferuje naukowe szkolenia medyczne wysokiej jakości. W 2021 r. w Xpeer będzie dostępny niniejszy program dotyczący mikrobioty oraz 500 godzin szkoleń medycznych w zakresie Twojej specjalizacji, technologii oraz kompetencji zawodowych i osobistych.

Więcej o akredytacji

Aplikacja Xpeer jest akredytowana przez Europejską Komisję Akredytacji Doskonalenia Zawodowego (EACCME) i przyznaje punkty ECMEC uznawane w 26 krajach.

Za każdą godzinę szkolenia (60 minut e-learningu z wyłączeniem wprowadzenia) uczestnicy otrzymują 1 europejski punkt FMF (ECMEC). Punkt ten jest przyznawany po ukończeniu modułu i potwierdzeniu przez uczestników odpowiadającej mu oceny.

Polecane przez naszą społeczność

"Dobra robota"  -@SnHQuang2 (Od Biocodex Microbiota Institute w X)

"Podoba mi się"  -@CnBalinh (Od Biocodex Microbiota Institute w X)

Summary
Off
Sidebar
Off
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Artykuł Off

Rzucenie palenia tytoniu a przyrost masy ciała: mikrobiota jelitowa – sprzymierzeniec w odchudzaniu!

Skutek uboczny postanowienia o rzuceniu palenia: dodatkowe kilogramy. Dobra wiadomość: najnowsze badanie wykazało, że nie jest to zrządzenie losu, lecz prosty skutek zaburzenia równowagi mikrobioty wywołanego paleniem. Wystarczy zatem ją przywrócić!

Mikrobiota jelit Otyłość Przeszczep mikrobioty kałowej Co jeść, żeby mieć zrównoważoną mikrobiotę?

Występuje to często i niestety utrudnia część prób rzucenia palenia: byli palacze mają skłonność do przybierania na wadze. To średnio 4,5 kg więcej w ciągu 6–12 miesięcy od zapalenia ostatniego papierosa. Może to zniechęcić nawet najbardziej zmotywowanych. Chyba że nasza mikrobiota jelitowa przyjdzie nam z pomocą. Na to w każdym razie wskazuje najnowsze badanie przeprowadzone na myszach.

1. przyczyna, której można zapobiec Tytoń jest najbardziej możliwą do uniknięcia przyczyną chorób i zgonów na świecie.

7,2 mln Co roku tytoń jest przyczyną ponad 7,2 mln zgonów na świecie, zabijając więcej osób niż AIDS, malaria i gruźlica łącznie.

Co czwarty Europejczyk Według WHO w Europie pali najwięcej osób dorosłych (28%), czyli co czwarty Europejczyk.

Zaprzestanie palenia tytoniu: duża waga mikrobioty

Podobnie jak ludzie myszy regularnie narażone na działanie dymu papierosowego mają skłonność do przybierania na wadze po zaprzestaniu palenia. Po przeprowadzeniu długiej serii doświadczeń naukowcy zidentyfikowali mechanizm, który może mieć na to wpływ. Związki tytoniu (nikotyny?) mogły się dostać do układu pokarmowego „palących” myszy po przejściu przez krwiobieg. Zmieniłyby w ten sposób skład mikrobioty jelitowej. Wystarczy przeszczepić mikrobiotę myszy palących myszom niepalącym, by przybrały one na wadze. Oznacza to, że mikrobiota ponosi częściową odpowiedzialność za przyrost masy ciała.

Mikrobiota jelit

Dowiedz się więcej

Wyjaśnione mechanizmy działania?

Ale jak to możliwe w praktyce? Wydaje się, że palenie narusza delikatną równowagę między cząsteczkami, które sprzyjają przyrostowi masy ciała, a tymi, które go hamują. U palacza cząsteczka sprzyjająca przyrostowi masy ciała miałaby być produkowana w coraz większej ilości, natomiast cząsteczka blokująca przyrost masy w coraz mniejszej ilości. Dlaczego zatem nie tyje? Ponieważ mechanizm ten jest stopniowy, organizm ma czas na przystosowanie się, kojarzy każdego wypalonego papierosa z koniecznością spożywania mniejszej ilości pokarmów. Natomiast po zaprzestaniu palenia mechanizm hamowania głodu przez tytoń znika natychmiast, a zaburzenie równowagi mikrobioty, które sprzyja przybieraniu na wadze, utrzymuje się znacznie dłużej. Bezpośredni skutek: zaburzenia masy ciała!

Wspieranie byłych palaczy

Eran Elinav kierujący zespołem badawczym mówi :

„Zidentyfikowane przez nas związki mogą się przyczynić do opracowania nowych metod leczenia, które pomogą uniknąć przyrostu masy ciała po rzuceniu palenia”.

Obecnie czekamy na odpowiedź na pytanie, jak naprawić mikrobiotę byłych palaczy (dieta? terapia mikrobiologiczna? postbiotyki?), by ograniczyć przyrost masy ciała po rzuceniu palenia. Niniejsze badanie stanowi natomiast mocny argument za tym, by nigdy nie zapalić pierwszego papierosa ani nie narażać otoczenia na bierne palenie: zachować równowagę mikrobioty.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości