Laktobacille produkujące serotoninę, wspomagające pracę jelit

Niektóre szczepy bakterii Lactobacillus jelitowych — Limosilactobacillus mucosae i Ligilactobacillus ruminis — wytwarzają bioaktywną serotoninę, która może przyczyniać się do zdrowia jelit, poprawiając gęstość neuronów okrężnicy i normalizując pasaż jelitowy.

Serotonina jest niezbędna dla układu pokarmowego: reguluje podstawowe funkcje żołądkowo-jelitowe (perystaltykę, rozszerzenie naczyń krwionośnych, wrażliwość trzewną) oraz wspomaga rozwój i utrzymanie układu nerwowego jelit. Chociaż produkcja serotoniny jest głównie endogenna (w dwóch etapach: tryptofan -> 5-HTP -> serotonina), podejrzewa się, że niektóre bakterie jelitowe człowieka przyczyniają się do jej wytwarzania. Naukowcy zidentyfikowali ostatnio te bakterie i ocenili fizjologiczną aktywność tej mikrobiologicznej serotoniny na unerwienie okrężnicy i motorykę jelit.

95% Około 95% serotoniny w organizmie pochodzi z jelita, gdzie jest syntetyzowana, magazynowana i uwalniana przez komórki enterochromafinowe.

Laktobacille produkujące serotoninę

Wyniki potwierdzają, że mikroflora jelitowa syntetyzuje serotoninę i wpływa na jej poziom w jelitach: in vitro (hodowle beztlenowe) mikroflora kału zdrowych ochotników wytwarza serotoninę; in vivo serotonina występuje w kale myszy, które genetycznie nie są zdolne do jej syntezy, po podaniu im mikroflory. Które bakterie są za to odpowiedzialne? Naukowcy zidentyfikowali parę bakterii Lactobacillus produkujących serotoninę (nazwanych Ls), składającą się z Ligilactobacillus ruminis i Limosilactobacillus mucosae. Ls nie wytwarza 5-HTP ani serotoniny z tryptofanu (etap 1 syntezy), ale wytwarza serotoninę w obecności 5-HTP (etap 2). Ten etap 2 dekarboksylacji 5-HTP do serotoniny wymaga jednoczesnej obecności obu bakterii w konsorcjum.

Skutki kolonizacji jelit przez duet bakterii

U myszy aksenicznych, które nie są w stanie wytwarzać endogennej serotoniny, kolonizacja samymi szczepami Ls zwiększa poziom serotoniny jelitowej, sprzyja unerwieniu okrężnicy i zwiększa liczbę neuronów immunoreaktywnych na serotoninę. Jednak poziom serotoniny w surowicy myszy pozostaje niezmieniony, co sugeruje, że serotonina bakteryjna reguluje przede wszystkim lokalne funkcje jelitowe.

Izolowana społeczność Ls wytwarza serotoninę in vitro. Jednak efekt ten nie jest odtwarzany w warunkach hodowli czystych szczepów (L. mucosae lub L. ruminis) lub ich odtworzonej hodowli mieszanej, podczas gdy ta hodowla mieszana zwiększa poziom serotoniny w kale in vivo. Sugeruje to, że produkcja serotoniny przez mikroorganizmy może zależeć od określonych warunków jelitowych (substraty, pH, tlen, kofaktory, interakcje między mikroorganizmami).

Komórki enterochromafinowe u ssaków syntetyzują serotoninę w dwóch etapach z aminokwasu aromatycznego tryptofanu (Trp):

1. Hydroksylacja Trp powoduje powstanie prekursora serotoniny, 5-hydroksytryptofanu (5-HTP). Hydroksylazy tryptofanu (TPH), należące do większej rodziny hydroksylaz aminokwasów aromatycznych (AAAH), przeprowadzają ten pierwszy, ograniczający szybkość etap syntezy serotoniny. 

2. Następnie 5-HTP ulega dekarboksylacji przez dekarboksylazy aminokwasów aromatycznych, tworząc serotoninę.

Przywrócenie motoryki jelit pacjentów?

Wreszcie, Ls normalizuje czas przejścia jelitowego u myszy aksenicznych. Jednak u pacjentów z zespołem jelita drażliwego zawartość L. mucosae (ale nie L. ruminis) w kale jest znacznie niższa niż u zdrowych osób z grupy kontrolnej. Im mniej tej bakterii, tym twardsze są stolce. Czy mechanizm związany z mikrobiotą może wpływać na lokalną biosyntezę serotoniny i motorykę jelit u tych pacjentów? Według autorów przyszłe badania mogą wykazać, czy bakterie produkujące serotoninę są w stanie przywrócić fizjologiczny poziom serotoniny u pacjentów z zaburzeniami motoryki jelit.
 

Oś jelitowo-mózgowa: mikroflora jelitowa jako mediator reakcji na stres

Pobierz infografikę!
Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Układ pokarmowy Oś jelitowo-mózgowa Off

Seksualność: sekretne życie mikroflory nasienno-pochwowej

Nasze intymne mikrobiomy również dzielą wspólne życie i wymieniają się bakteriami podczas seksu bez zabezpieczenia. Jednak ta mieszanka mikroorganizmów może wpływać na zdrowie reprodukcyjne, płodność, a nawet szanse powodzenia zapłodnienia in vitro.

Mikrobiota pochwy
Actu GP : Endométriose : le microbiote vaginal comme outil prédictif de sévérité ?

Podczas seksu bez zabezpieczenia tysiące mikroorganizmów przenoszone są również poprzez nasienie i wydzieliny pochwowe. Jednak przez lata naukowcy badali mikrobiotę pochwy (która została dokładnie zbadana) z jednej strony, a mikrobiotę nasienia (która została zbadana w znacznie mniejszym stopniu) z drugiej strony, jakby żyły one na dwóch różnych planetach. Pomysł, że mogą one oddziaływać na siebie w przypadku pary aktywnej seksualnie? Został poruszony jedynie w 14 niewielkich badaniach.

Dwa bardzo różne światy, ale otwarte na wymianę

Mikrobiota nasienia mężczyzn różni się całkowicie od mikrobioty pochwy kobiet: jest ogólnie bardziej zróżnicowana, ma niższe stężenie bakterii i lekko zasadowe pH wynoszące 7,5... natomiast mikrobiota pochwy jest mniej zróżnicowana, zdominowana przez bakterie z rodzaju Lactobacillus i ma kwaśne pH (bezpośrednia konsekwencja obfitości bakterii Lactobacillus, które wydzielają kwasy).

Jednak seks bez zabezpieczenia oznacza wymianę płynów i bakterii. Kobiece pary często mają podobną mikroflorę pochwy. Męskie pary homoseksualne (mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami) wyróżniają się unikalną mikroflorą odbytniczą, bogatą w bakterie Prevotella i mniej zróżnicowaną niż mikroflora mężczyzn heteroseksualnych.

W parach heteroseksualnych wymiana ta może mieć konsekwencje dla płodności. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Na przykład zwiększona obecność Lactobacillus w mikroflorze nasienia wiązałaby się z większą ruchliwością i koncentracją plemników, ale także – z drugiej strony – z przyleganiem bakterii Lactobacillus do plemników, co zmniejszałoby płodność.

Choroby przenoszone drogą płciową i dysbioza również w menu

Seks bez zabezpieczenia przyczynia się do przenoszenia chorób przenoszonych drogą płciową (STI), ale także zaburza równowagę mikroflory intymnej ( (sidenote: Dysbioza mikrobiologiczna Brak równowagi w społeczności drobnoustrojów, charakteryzujący się zmniejszoną liczbą pożytecznych bakterii i zwiększoną liczbą szkodliwych gatunków, potencjalnie prowadzący do niekorzystnych skutków zdrowotnych. ) ).

Weźmy na przykład budzącą grozę bakteryjną waginozę, związaną ze spadkiem liczby bakterii Lactobacillus i wzrostem liczby bakterii takich jak Gardnerella vaginalis. U kobiet heteroseksualnych wzrost pH pochwy wywołany nasieniem może być czynnikiem wywołującym zaburzenia równowagi. Należy również zauważyć, że obrzezanie zmienia mikroflorę skóry prącia, zmniejszając jej różnorodność i obecność bakterii związanych z bakteryjnym zapaleniem pochwy. Czy chroni to kobiety, jest nadal przedmiotem naukowej debaty.

Czy wiesz, że...

Częstość występowania bakteryjnego zapalenia pochwy różni się w zależności od kraju i grupy populacyjnej, ale według najnowszego przeglądu systematycznego i metaanalizy globalnej częstości występowania wśród kobiet w wieku rozrodczym wynosi od 23% do 29%.

Source : Key facts about bacterial vaginosis

Wspomagana reprodukcja

Mikrobiota w nasieniu i pochwie może również odgrywać rolę w wyniku (sidenote: Zapłodnienie in vitro Technika medycznie wspomaganego rozrodu, podczas której zapłodnienie odbywa się w laboratorium, w probówce („in vitro”), a nie w macicy kobiety – komórki jajowe pobrane od kobiety po stymulacji hormonalnej umieszcza się w pożywce wraz z plemnikami pobranymi od mężczyzny. Zarodki poczęte w laboratorium są następnie przenoszone do macicy przyszłej matki przez pochwę. Jeśli zarodek się zagnieździ, rozpoczyna się ciąża. https://www.service-public.fr/particuliers/vosdroits/F31462
https://medclinics.com/fr/fiv/
https://www.fiv.fr/fecondation-fiv/
)
, przy czym niektóre bakterie nasienne (Acinetobacter) lub pochwowe (L. crispatus) są związane z większą szansą powodzenia. Natomiast bakterie Prevotella i Porphyromonas u rodziców zmniejszają szanse powodzenia.

Zdrowie reprodukcyjne pary wydaje się zatem być powiązane z tak zwaną mikroflorą półpochwową, która wciąż pozostaje w dużej mierze nieznana. Najwyższy czas, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób mikroflory te oddziałują na siebie, współistnieją, a czasem ścierają się. Ponieważ tak, w parze mikroflory intymne również dzielą wspólne życie.

Zachowania ryzykowne dla mikrobioty pochwy

Dowiedz się więcej!
Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Mikrobiota pochwy, rezerwuar genów oporności na antybiotyki

Mikrobiota pochwy stanowi dynamiczny rezerwuar genów oporności na antybiotyki, których obecność wiąże się ze zwiększoną różnorodnością mikroorganizmów i bakteriami związanymi z dysbiozą pochwy, na które wpływ ma styl życia.

Photo: Le microbiote vaginal, réservoir de gènes de  résistance aux antibiotiques

Oporność na antybiotyki stanowi poważne wyzwanie, w którym mikroflora pochwy może pełnić rolę rezerwuaru genów oporności. Takie wnioski płyną z badania, w którym zbadano obecność 14 genów nadających oporność na makrolidy, tetracykliny, beta-laktamy lub chinolony w mikroflorze pochwy 105 włoskich studentek w wieku od 19 do 30 lat.

Odporność pod wpływem stylu życia

Mikrobiota pochwy studentek należała głównie do (sidenote: Pięć typów CST - CST I zdominowany przez Lactobacillus crispatus
- CST II zdominowany przez L. gasseri,
- CST III zdominowany przez L. iners, 
- CST V zdominowany przez L. jensenii,
- i CST IV, bardziej zróżnicowany, w którym nie dominuje Lactobacillus, ale zespół bakterii beztlenowych, takich jak Gardnerella, Atopobium, Prevotella i Finegoldia.
)
I, zdominowanej przez L. crispatus (41,9%), oraz CST III, zdominowanej przez L. iners (30,5%). Jeśli chodzi o geny oporności na antybiotyki, najczęściej wykrywano geny związane z tetracyklinami i makrolidami: tet(M) (obecny u 74,3% kobiet), erm(F) (72,2%), erm (B) (68,6%), erm(A) (66,7%) i tet(W) (65,7%). 

Wpływ stylu życia, stanu zdrowia i spożycia antybiotyków został w dużej mierze potwierdzony, a obecność oporności szła w parze z:

  • większą różnorodnością mikroorganizmów w mikroflorze pochwy,
  • paleniem tytoniu, które podwaja całkowitą liczbę genów oporności,
  • wyższym wskaźnikiem (sidenote: BMI Wskaźnik masy ciała ocenia tuszę jednostki na podstawie oceny masy tłuszczowej ciała obliczanej jako stosunek między wagą (kg) a kwadratem wzrostu (m2). https://www.nhlbi.nih.gov/health/educational/lose_wt/BMI/bmicalc.htm https://www.euro.who.int/en/health-topics/disease-prevention/nutrition/a-healthy-lifestyle/body-mass-index-bmi ) ,
  • rzadkim stosowaniem doustnych środków antykoncepcyjnych,
  • niską jakością diety,
  • obecnością Candida spp.,
  • stosowaniem antybiotyków w poprzednim roku, podczas gdy lepsze przestrzeganie zaleceń dotyczących leczenia antybiotykami w przeszłości i większa świadomość oporności były związane z mniejszą liczbą genów oporności.

Związki między taksonami bakteryjnymi a opornością na antybiotyki

Rodzaj Lactobacillus wydawał się mieć działanie ochronne: im więcej obecnych było bakterii L. crispatus/jenesenii/gasseri, tym mniej obserwowano genów oporności, zwłaszcza tet(M) i tet(Q). Istniało jednak kilka wyjątków od tej reguły, wykazujących pozytywny związek między L. gasseri a erm(A) lub między L. iners a tet(Q).

Wszystko, co musisz wiedzieć o antybiotykach i oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe

Dowiedz się więcej

Z drugiej strony, im więcej bakterii Gardnerella-Prevotella było obecnych, tym więcej genów oporności na makrolidy i tetracykliny zaobserwowano. Podobnie, kilka taksonów związanych z bakteryjnym zapaleniem pochwy (Prevotella, Dialister, Finegoldia, Porphyromonas, Anaerococcus) było powiązanych z większą liczbą genów oporności.

Rezerwuar oporności

Wydaje się zatem, że mikroflora pochwy stanowi dynamiczny rezerwuar genów oporności na antybiotyki, które są przenoszone do bakterii pochwy za pośrednictwem ruchomych elementów genetycznych, takich jak plazmidy i transpozony, co sprawia, że pochwa jest kluczowym miejscem rozprzestrzeniania się oporności na antybiotyki. Ponieważ niektóre bakterie pochwy są typowe dla mikroflory jelitowej, uważa się, że możliwe jest przenoszenie bakterii z przewodu pokarmowego do pochwy. 

Według autorów wpływ indywidualnych zachowań i stylu życia na nabywanie tych genów oporności powinien zachęcać do opracowywania zintegrowanych strategii zdrowia publicznego łączących zarządzanie antybiotykami z ukierunkowanymi interwencjami dotyczącymi stylu życia i zachowań.

Women’s Microbiome 1 - WRZESIEŃ 2025 r.

Przeczytaj magazyn
WAAW (World AMR Awareness Week)

Światowy Tydzień Świadomości Oporności na Środki Przeciwdrobnoustrojowe, organizowany przez WHO, to coroczna impreza odbywająca się w dniach 18–24 listopada.

Jej celem jest informowanie pracowników służby zdrowia, decydentów i ogółu społeczeństwa o zagrożeniach związanych z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe wynikającą z nadmiernego lub niewłaściwego stosowania tych środków. Celem jest promowanie odpowiedzialnych praktyk w celu zachowania skuteczności leczenia i poprawy zdrowia na świecie. Hasło przewodnie: „Środki przeciwdrobnoustrojowe: stosuj je rozsądnie”.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Ginekologia Medycyna ogólna Off

Depresja: kiedy napoje gazowane niszczą florę jelitową i nastrój

U kobiet wysokie spożycie napojów gazowanych wiąże się z częstszym występowaniem i cięższym przebiegiem zaburzeń depresyjnych. Bakteria jelitowa Eggerthella może częściowo wyjaśniać ten związek.

Mikrobiota jelit

Otyłość, cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia, nowotwory: spożywanie napojów gazowanych ma wpływ na wiele problemów zdrowotnych, a jego skutki są czasami niedoceniane. Lista ta może się wydłużyć i obecnie obejmuje również depresję, zgodnie z intrygującymi wynikami nowych badań przeprowadzonych w Niemczech 1.

332 miliony

Na całym świecie około 332 miliony ludzi cierpi na depresję. 2

5,7%

5,7% dorosłych (4,6% mężczyzn i 6,9% kobiet) oraz 5,9% osób w wieku 70 lat lub starszych. 2

1,5

Depresja występuje około 1,5 razy częściej u kobiet niż u mężczyzn. Na całym świecie ponad 10% kobiet w ciąży i kobiet, które właśnie urodziły dziecko, cierpi na depresję. 2

1/3

W krajach o wysokim dochodzie tylko około jedna trzecia osób cierpiących na depresję otrzymuje pomoc w zakresie zdrowia psychicznego. 2

Kiedy nauka interesuje się Twoją puszką napoju gazowanego

Aby dotrzeć do sedna sprawy, zespół naukowców przeanalizował dane dotyczące ponad 900 Niemców w wieku od 18 do 65 lat, rekrutowanych w dwóch dużych miastach (Marburg i Münster).
Wśród nich znalazło się 405 osób (z czego dwie trzecie stanowiły kobiety) cierpiących na poważną depresję oraz 527 zdrowych osób w podobnym wieku i tej samej płci.
Celem badania było ustalenie, czy ilość spożywanego napoju gazowanego może pomóc w diagnozowaniu depresji lub określeniu nasilenia jej objawów.

Werdykt?

W przypadku kobiet im więcej napojów gazowanych spożywają, tym większe jest ryzyko wystąpienia depresji i tym poważniejsze są jej objawy. Nie dotyczy to jednak mężczyzn.

Nieoczekiwana rola mikroflory jelitowej

Naukowcy kontynuowali badania, wykraczając poza prosty związek między napojami gazowanymi a depresją. Przyjrzeli się temu, co dzieje się w mikroflorze jelitowej, rozległym ekosystemie mikroorganizmów, który wpływa na trawienie, odporność, a nawet nastrój... i którego skład i równowaga zmieniają się wraz z naszą dietą, w tym spożyciem napojów gazowanych.

W szczególności skupili się na dwóch bakteriach jelitowych, które według wcześniejszych badań mogą mieć związek z poważnymi zaburzeniami depresyjnymi:

  • Eggerthella
  • Hungatella.

Wynik: u kobiet biorących udział w badaniu spożywanie napojów gazowanych rzeczywiście wiązało się ze wzrostem liczby bakterii Eggerthella w mikroflorze jelitowej; natomiast bakterie Hungatella wydawały się nie mieć z tym związku.
Sama Eggerthella mogła wyjaśniać 3,8% związku między napojami bezalkoholowymi a depresją oraz 5% związku między napojami bezalkoholowymi a nasileniem objawów. . 

Wydaje się zatem, że spożywanie napojów bezalkoholowych ma związek z poważnymi zaburzeniami depresyjnymi (MDD), a bakteria jelitowa Eggerthella może mieć na to wpływ, zaburzając równowagę mikroflory jelitowej.

To odkrycie jest szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę, że spożycie tych napojów rośnie na całym świecie, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Wyniki te dostarczają również dalszych dowodów na istnienie osi jelitowo-mózgowej oraz związku między mikroflorą jelitową a chorobami psychicznymi.
Jest jednak też dobra wiadomość. Niektóre podejścia dietetyczne mogą również wspierać bardziej zrównoważoną mikroflorę i pomagać w regulacji nastroju.

Dowiedz się, w jaki sposób niektóre produkty spożywcze mogą pełnić rolę ochronną, czytając nasz artykuł: 

Owoce cytrusowe a bakterie: naturalny koktajl antydepresyjny

Dowiedz się więcej
Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Eksposom: zrozumieć, jak nasze środowisko kształtuje naszą mikrobiotę

Czym jest ekspozom i jak oddziałuje on z ludzkim mikrobiotą? W tej serii filmów z dr Véronique Mondain dowiesz się, jak ekspozom łączy mikrobiotę, organizm i środowisko oraz dlaczego ma kluczowe znaczenie dla przyszłości opieki zdrowotnej.

Ekspozom, ekspozycja mikrobioty to zagrożenie dla zdrowia! Dieta i Jej Wpływ na Mikrobiotę Jelita Mikrobiota jelit Mikrobiota pochwy

A gdyby zdrowie było czymś więcej niż genetyką? A gdyby zależało od wszystkiego, na co jesteśmy narażeni? Eksposom to suma wszystkich czynników środowiskowych, behawioralnych i społecznych, które wpływają na naszą biologię — od poczęcia aż do śmierci. IW tej serii eksperci wyjaśniają, w jaki sposób eksposom łączy naszą mikrobiotę, środowisko, styl życia i emocje, oferując nowe spojrzenie na rozumienie i zapobieganie chorobom przewlekłym. Od zaburzeń endokrynologicznych i stresu po żywienie, medycynę integracyjną i ekspozycje we wczesnym okresie życia — odkryj, jak czynniki te współdziałają, kształtując zdrowie przez całe życie.

Zanurz się w tej serii, aby lepiej zrozumieć naukę stojącą za eksposomem oraz to, jak niewielkie, świadome zmiany mogą znacząco wpłynąć na zdrowie populacyjne.

Ekspozom, ekspozycja mikrobioty to zagrożenie dla zdrowia!

Powrót do strony głównej

Jak możemy unikać szkodliwych ekspozycji dla zdrowia?

Obraz
Photo: video Youtube exposome 1 - Dr. Véronique Mondain - planet

Współczesne życie jest wygodne, ale nie zawsze zdrowe. W tym wideo dowiesz się, jak codzienne wybory dotyczące żywienia, stylu życia i środowiska wpływają na nasze długoterminowe zdrowie i zdrowie przyszłych pokoleń.

Z perspektywy eksposomu wykład przypomina nam, że prawdziwa profilaktyka zaczyna się od zdroworozsądkowych nawyków: jedzenia nieprzetworzonej żywności, codziennego ruchu, dbania o zdrowie psychiczne oraz bardziej uważnego życia — dla siebie i dla planety.

Dowiesz się:

  • Jak współczesne nawyki i żywność ultraprzetworzona wpływają na zdrowie i stan zapalny
  • Dlaczego równowaga, prostota i świadoma konsumpcja mają znaczenie
  • Jak wczesne dzieciństwo i wychowanie kształtują odporność na całe życie

Medycyna środowiskowa i integracyjna: nowa droga do zdrowienia?

Obraz
Photo: video Youtube exposome 1 - Dr. Véronique Mondain - research

Współczesna opieka zdrowotna ewoluuje — wychodzi poza objawy, aby badać, jak środowisko, styl życia i równowaga psychofizyczna wpływają na choroby przewlekłe.

W tym wideo wyjaśniono, jak medycyna środowiskowa (analiza naszych ekspozycji) i medycyna integracyjna (łączenie metod niefarmakologicznych opartych na dowodach naukowych) współpracują, aby poprawić profilaktykę i wyniki leczenia pacjentów.

Dowiesz się:

  • Czym są medycyna środowiskowa i integracyjna we współczesnym systemie opieki zdrowotnej
  • Jaka nauka stoi za niefarmakologicznymi metodami: żywieniem, aktywnością fizyczną, hipnozą, medytacją i akupunkturą 
  • Jak podejścia te wspierają leczenie raka, cukrzycy, otyłości i innych chorób przewlekłych

Eksposom a zdrowie: czy płeć ma znaczenie?

Obraz
Photo: video Youtube exposome 1 - Dr. Véronique Mondain - gender

Od zaburzaczy hormonalnych po ekspozycje zawodowe — płeć wpływa na to, jak oddziałujemy ze środowiskiem i jak to środowisko wpływa na nasze zdrowie.

W tym wideo dowiesz się, jak zaburzacze endokrynologiczne mogą wpływać na rozwój nowotworów hormonozależnych, przedwczesne dojrzewanie i zaburzenia rozrodczości oraz dlaczego zrozumienie ekspozycji specyficznych dla płci jest kluczowe dla ochrony przyszłych pokoleń.

You’ll learn:

  • Jak zaburzacze hormonalne wpływają inaczej na kobiety, mężczyzn i dzieci
  • Przykłady z życia: kosmetyki, budownictwo, rolnictwo i inne
  • Dlaczego eksposom musi uwzględniać płeć, aby rozwijać precyzyjną profilaktykę

Genom, epigenetyka, eksposom: czym się różnią?

Obraz
Photo: video Youtube exposome 1 - Dr. Véronique Mondain - DNA

Twoje geny nie są twoim przeznaczeniem. W tym wideo omówiono, jak genom (twoje DNA), epigenetyka (mechanizmy włączania i wyłączania genów) oraz eksposom (całokształt ekspozycji życiowych) współdziałają, kształtując zdrowie.

Od metylacji DNA i histonów, przez zaburzacze endokrynologiczne, mikrobiotę, aż po okna wrażliwości — takie jak pierwsze 1000 dni życia — odkryj, jak środowisko i styl życia orkiestrują naszą biologię i dlaczego profilaktyka zaczyna się od zrozumienia ekspozycji.

Dowiesz się:

  • Jasne definicje: genom vs epigenetyka vs eksposom
  • How exposures modulate genes and drive low-grade inflammation
  • Praktyczne wskazówki dotyczące redukcji szkodliwych ekspozycji

Jak wprowadzić pojęcie eksposomu do konsultacji?

Obraz
Photo: video Youtube exposome 1 - Dr. Véronique Mondain - consultation

A gdyby klucz do zrozumienia chorób przewlekłych tkwił we wszystkim, na co jesteśmy narażeni — od stresu i diety po zanieczyszczenia i styl życia?

W tym wideo dr Véronique Mondain, specjalistka chorób zakaźnych, wyjaśnia, jak analiza eksposomu — sumy wszystkich ekspozycji środowiskowych i behawioralnych — zmienia nasze podejście do profilaktyki i medycyny integracyjnej.

Summary
On
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Microbiotalk: "World Microbiome Day"

Zrozumieć mikrobiotę poprzez naukę, społeczeństwo i zaangażowanie


Ta specjalna edycja Microbiotalk, zorganizowana z okazji World Microbiome Day, przedstawia nowe wnioski z International Microbiota Observatory 2025, prezentuje projekt nauki obywatelskiej „Le French Gut” oraz oddaje głos pacjentom i debatom publicznym, które kształtują nasze zbiorowe rozumienie mikrobioty.

Mikrobiota jelit Mikrobiota pochwy

Chociaż nauka o mikrobiocie stale się rozwija, jej postrzeganie i rola w społeczeństwie wciąż ewoluują. To wydanie Microbiotalk, przygotowane przez Biocodex Microbiota Institute z okazji World Microbiome Day, łączy dane naukowe, zaangażowanie obywateli oraz głosy pacjentów, aby zbadać, w jaki sposób mikrobiota wpływa na nasze codzienne życie – i jak codzienne życie wpływa na mikrobiotę.

Wydarzenie gości ekspertów takich jak:

  • Etienne Mercier (Ipsos) – „Mikrobiota pod lupą: trendy we Francji i na świecie”

  • Prof. Joël Doré (INRAE) – „Mapowanie mikrobioty populacji francuskiej: pierwsze wyniki projektu Le French Gut

  • Patricia Renoul (APSII) – „Mikrobiota a choroby przewlekłe: przesłanie nadziei dla pacjentów”

  • Dr Julien Scanzi (CHU Clermont-Ferrand) – „Mikrobiota w mediach społecznościowych: połączeni lekarze, świadomi pacjenci”

Łącząc naukę, społeczeństwo i udział obywateli, wydarzenie to rzuca nowe światło na to, jak badania nad mikrobiotą wychodzą poza laboratorium i stają się częścią codziennego życia – oraz jak każdy z nas może odegrać rolę w rozwoju tej dziedziny.

Etienne Mercier

Mikrobiota pod lupą: Odczytywanie trendów we Francji i na świecie

Obraz

„Przede wszystkim odkryjecie, jak bardzo — w zależności od kultury i kraju zamieszkania — podejście do mikrobioty, poziom wiedzy i zachowania mogą się znacząco różnić.”

Biografia Etienne’a Merciera

Etienne Mercier ma 30 lat doświadczenia w badaniach opinii publicznej i zdrowia w Ipsos Public Affairs – Francja. Jest ekspertem w zakresie zagadnień społecznych i zdrowotnych. To połączenie kompetencji daje mu szeroką perspektywę na tematy społeczne (środowisko, równość płci, ocena polityk publicznych) oraz kwestie zdrowotne, pozwalając osadzać uzyskane dane w kontekście złożonej rzeczywistości.

Od momentu powstania kieruje International Microbiota Observatory.

Wystąpienie Etienne’a Merciera

Nie mam zbyt wiele czasu, aby zaprezentować badanie, o którym mógłbym mówić godzinami, więc będę musiał streścić najważniejsze punkty. Chciałbym tylko przedstawić Państwu to narzędzie, które istnieje od 3 lat i jest niezwykle interesujące, ponieważ jest wdrożone na całym świecie.

Przepytaliśmy ludzi w Ameryce Północnej, w Stanach Zjednoczonych, w Ameryce Południowej – w Brazylii, w Meksyku, mamy uczestników z Europy Północnej, z Finlandii, z Europy Wschodniej – z Polski, z Azji – z Chin i Wietnamu. Mamy więc taką panoramę krajów i osób, które badamy, co daje nam niezwykle bogaty zbiór zebranych danych i przede wszystkim pokazuje, że wiedza na temat mikrobioty, a także zainteresowanie zachowaniami wpływającymi na zdrowie i chęć zmiany własnych nawyków „na lepsze” bardzo różni się między krajami. Jak widać, co roku dołączają nowe kraje; jest to narzędzie, które rozwija się z roku na rok. W zeszłym roku dołączyły Polska, Finlandia i Wietnam; w tym roku nowymi uczestnikami są Niemcy i Włochy – witamy ich serdecznie. Zobaczymy też, że włączenie Niemiec do badania jest interesujące, ponieważ Niemcy wypadają raczej słabo, jeśli chodzi o mikrobiotę, ale do tego jeszcze wrócimy.

Jak to często bywa w ramach Le French Gut, zmieniliśmy nasze podejście. Zwykle pokazujemy globalny obraz, ale w tym roku jest to Francja kontra reszta świata. Spróbujemy się porównać, zobaczyć, jak wypadamy i jakie miejsce zajmujemy na tle innych w tym temacie.

Pierwszy temat to oczywiście wiedza i znajomość pojęć związanych z mikrobiotą. Jak wypadają Francuzi? Nie jest źle: dziś 88% Francuzów słyszało już termin „mikrobiota”, podczas gdy na świecie odsetek ten wynosi 71%, co jest wynikiem zdecydowanie gorszym. Jesteśmy nieco w tyle za krajami azjatyckimi, gdzie kultura rozumienia i odpowiednich zachowań dotyczących tego, jak dbać o zdrową mikrobiotę jelitową, jest znacznie silniejsza. Na przykład we Wietnamie poziom znajomości tego pojęcia wynosi 94%. Patrząc na szczegóły, widać, że jest dobrze, ale mogłoby być lepiej, bo tylko około jedna trzecia Francuzów dokładnie wie, czym jest mikrobiota. Dobrą wiadomością jest to, że ta wiedza się rozwija; postępuje z roku na rok. W 2023 roku było to 81%, w 2024 – 85%, a w tym roku 88%, a odsetek osób dobrze poinformowanych o mikrobiocie także rośnie.

To naprawdę dobra wiadomość, z której powinniśmy się cieszyć. Co zatem wiemy o mikrobiocie? To jeden z naszych obszarów szczególnej ekspertyzy. Dla nas mikrobiota to przede wszystkim mikrobiota jelitowa – jak widać, znamy ją znacznie lepiej niż inne typy – oraz mikrobiota pochwy. Również tutaj wypadamy lepiej niż inne kraje; różnice w porównaniu z resztą świata są bardzo wyraźne. Jeśli chodzi o mikrobiotę skóry, jesteśmy mniej więcej na tym samym poziomie. Tam, gdzie naprawdę jesteśmy słabsi, to mikrobiota płuc, mikrobiota laryngologiczno-płucna i mikrobiota układu moczowego, które są mniej znane. Może wydawać się to detalem, ale dziś są kraje, zwłaszcza w Azji, a także do pewnego stopnia Brazylia, gdzie te inne typy mikrobioty są znacznie lepiej znane i – być może nieprzypadkowo – są to również kraje, w których obserwujemy najlepsze zachowania związane z troską o mikrobiotę.

Jeśli chodzi teraz o wiedzę, gdzie jesteśmy dziś? Przede wszystkim, jak widać już w tytule, jesteśmy trochę w tyle za resztą świata, ale wiedza się rozwija i ogólnie rzecz biorąc jest to pozytywne i powinno nas cieszyć. Jak mierzyliśmy poziom wiedzy Francuzów? Po prostu daliśmy im quiz, w którym mieli wskazać, czy dane stwierdzenie jest prawdziwe, fałszywe, czy też nie znają odpowiedzi. Widać, że istnieje wiele kwestii, w których dziś duża część naszych rodaków wie coś o mikrobiocie. Nasza dieta, na przykład, ma znaczący wpływ na równowagę mikrobioty – 80% Francuzów odpowiada, że to prawda i ma tego świadomość. Nierównowaga mikrobioty może mieć istotne konsekwencje dla zdrowia – 78% również to wie.

Widzicie więc, że jest dziś wiele zagadnień, przy których mamy „zieloną odpowiedź”, czyli poprawną odpowiedź naszych rodaków, i to jest powód do zadowolenia. Robimy postępy w porównaniu z 2023 rokiem; w tym roku wiedza nie poszła bardzo do przodu, ale wciąż jest w fazie wzrostu. I tu chciałbym zrobić krótką dygresję. Kiedy ludzie zaczynają poznawać i rozumieć rolę mikrobioty…

…oraz jej znaczenie, myślę, że tworzy to podstawy do tego, aby było znacznie więcej działań profilaktycznych i aby Francuzi robili dużo więcej. Jedyny problem jest taki, że dziś – jak widać – jesteśmy trochę w tyle za resztą świata, jeśli chodzi o wiedzę o mikrobiocie. Nie o to, że może mieć poważne konsekwencje, ale o wszystko to, co widzicie na dole wykresu, zaznaczone na żółto – czyli o to, czy rzeczywiście się tym interesuję, zgłębiam temat.

Wasza mikrobiota znajduje się w jelitach – tu wypada to trochę lepiej – ale wiele chorób, takich jak zespół jelita drażliwego, może wynikać z zaburzeń mikrobioty. To jest we Francji mniej znane. Fakt, że mikrobiota pozwala jelitom przekazywać kluczowe informacje do mózgu, również jest we Francji stosunkowo słabo znany. Jest więc część informacji, które są znane gorzej i w efekcie nasz ogólny wynik wynosi 5,6 na 9, podczas gdy reszta świata osiąga 5,9 – trochę lepiej. I to jest problem we Francji dzisiaj, a także pewien nasz „specjalny przypadek”. Mamy dobrą znajomość terminologii dotyczącej mikrobioty, wiemy, co należy robić, znamy rolę i znaczenie mikrobioty, ale nie przekłada się to na działania. I to jest realne wyzwanie. Bo kiedy dziś pytamy Francuzów, czy zmienili swoje zachowania, aby chronić i lepiej równoważyć swoją mikrobiotę, tylko 45% odpowiada twierdząco, podczas gdy na świecie jest to 56%.

A więc jest problem: mamy wiedzę, wiemy, jakie to ważne, a mimo to nie zmieniamy zachowań. Do tego tematu jeszcze wrócimy. To, co mnie niepokoi w tych wynikach, to to, co widzimy w odniesieniu do osób starszych. Wśród starszych Francuzów tylko 44% zmieniło swoje zachowania, aby lepiej zrównoważyć mikrobiotę jelitową.

A mówimy o wieku, w którym zaczynają się rozwijać choroby przewlekłe, poważne problemy zdrowotne, a jednak nawet dziś najstarsi Francuzi nie modyfikują, albo modyfikują w mniejszym stopniu niż inni, swoje zachowania, by poprawić równowagę mikrobioty.

Kiedy pytamy: „Co zrobiliście, aby lepiej zrównoważyć swoją mikrobiotę?”, widzimy, że pewne rzeczy we Francji się poprawiają i to jest dobre. Posiadanie zróżnicowanej i zbilansowanej diety na poziomie 84% stawia nas na tym samym poziomie, co reszta świata. Niepalenie tytoniu – tu wypadamy nawet lepiej, palimy mniej. Branie prysznica co najmniej dwa razy dziennie – to była zła odpowiedź; poprawna brzmiała oczywiście: nie, nie powinniśmy brać prysznica więcej niż dwa razy dziennie.

A jednak coraz więcej osób tak odpowiada. Czy to kwestia problemów z higieną?

Zawsze mówi się, że Francuzi są mniej czyści niż inni. Nie wiem.

Czy może chodzi o to, że te zalecenia naprawdę zaczęły zakorzeniać się w świadomości Francuzów? Tak czy inaczej, widzimy, że prezentują dobre zachowania.

Z drugiej strony, jeśli chodzi o aktywność fizyczną, spożycie probiotyków lub prebiotyków, widać wyraźnie, że jesteśmy w tyle w tych obszarach.

Jesteśmy trochę słabsi, to widać. Nasz ogólny wynik to 4,3 na 7. Kiedy przynosiłem do domu 4,3 na 7, było to wręcz powodem do świętowania.

Ale mimo wszystko jesteśmy gorsi niż reszta świata w tych kwestiach. I w zasadzie prawdziwy problem dotyczy poziomu informacji, jaki mają dziś Francuzi, aby wreszcie zrobić ten ostatni krok, przeskoczyć tę barierę i zacząć lepiej dbać o swój mikrobiom, niż robią to obecnie.

I jest też brak uświadamiania ze strony pracowników ochrony zdrowia. To naprawdę szkoda. Bo gdy pytamy Francuzów: „Komu najbardziej ufacie, jeśli chodzi o informacje na temat mikrobioty?”, pracownicy ochrony zdrowia są na pierwszym miejscu – 96%, więcej niż w reszcie świata i odsetek ten rośnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. To znacznie więcej niż w przypadku nauczycieli, rodziny, dziennikarzy czy trenerów sportowych.

Pracownicy ochrony zdrowia mają niezwykle ważną rolę do odegrania w tej sprawie, ponieważ cieszą się zaufaniem Francuzów.

A kiedy patrzymy na to, co rzeczywiście robią, okazuje się, że w pewnym sensie nie spełniają oczekiwań w tym obszarze. Kiedy pytamy Francuzów: „Czy kiedykolwiek pracownik ochrony zdrowia uświadomił wam znaczenie możliwie jak najlepszej ochrony równowagi waszej mikrobioty?”, pozytywnie odpowiada 37% we Francji, wobec 46% na świecie. „Czy wyjaśnił wam najlepsze praktyki, które należy przyjąć, aby utrzymać zdrową równowagę mikrobioty jelitowej?” – 35% wobec 38% na świecie.

We wszystkich tych punktach, dotyczących wyjaśnień, podnoszenia świadomości, profilaktyki i tego, co należy robić, aby uzyskać dobrą równowagę mikrobioty, wypadamy słabiej. I to naprawdę szkoda, bo Francuzi są gotowi. Wiedzą, jak ważna jest dziś zrównoważona mikrobiota, a mimo to nie otrzymują stosownych informacji. I najlepiej widać to w przypadku antybiotyków.

Pokazywałem wcześniej liczbę: 67% Francuzów wie, że antybiotyki mają negatywny wpływ na ich mikrobiotę. A jednak, gdy pytamy: „Kiedy ostatnim razem lekarz przepisał wam antybiotyk, czy zrobił następujące rzeczy?”, „Czy wspomniał o możliwych problemach trawiennych wynikających z przyjmowania antybiotyków?” – tak odpowiada 45%. To najlepszy wynik. „Czy udzielił wam rad, jak maksymalnie ograniczyć negatywne konsekwencje działania antybiotyków na mikrobiotę?” – tylko 31%. „Czy powiedział wam, że przyjmowanie antybiotyków może mieć negatywny wpływ na równowagę mikrobioty?” – jedynie 29%. Tu jest problem. Francuzi wiedzą, a mimo to pracownicy ochrony zdrowia nie dostarczają im potrzebnych informacji.

Dlatego właśnie teraz to pracownicy ochrony zdrowia muszą pomóc nam wypełnić tę lukę, aby skłonić Francuzów do lepszego, bardziej aktywnego działania w tej kwestii. Jeśli chodzi o testowanie mikrobioty – „French Gut oblige” – zapytaliśmy ich również o możliwość badania swojej mikrobioty.

Jeżeli chodzi o możliwość testowania mikrobioty, Francuzi wiedzą o tym niewiele. 18% już o tym słyszało. Jesteśmy znacznie mniej poinformowani niż reszta świata, gdzie odsetek wynosi 27%. A zatem potrzeba jeszcze wielu działań informacyjnych i wyjaśnień, aby Francuzi wiedzieli, o co chodzi.

Jednak gdy pytamy: „Czy bylibyście zainteresowani przetestowaniem swojej mikrobioty?”, 47% odpowiada: „Tak, dlaczego nie”. Oczywiście jest to deklaracja, a nie realny wskaźnik – wiemy, że rzeczywisty odsetek będzie niższy. Gdyby 47% Francuzów faktycznie przeszło takie badanie, byłoby to wydarzenie wyjątkowe. Jak jednak widać, oznacza to, że już dziś w odniesieniu do tych testów i możliwości dokładnego poznania tego, co dzieje się z mikrobiotą, istnieje duża grupa osób, które są na „tak”.

Co w takim razie chcieliby badać?

Ostatecznie w pierwszej kolejności te mikrobiomy, które znają najlepiej, ponieważ nasza szczególna ekspertyza dotyczy głównie mikrobioty jelitowej i mikrobioty pochwy. Nie znaczy to, że są przeciwni badaniu innych mikrobiomów, ale wiedzą o nich mniej. Dlatego ich poziom zainteresowania jest tam znacznie niższy.

A dlaczego w ogóle testować swoją mikrobiotę? I tutaj Francuzi są dość szczerzy.

Kiedy chcą przetestować swoją mikrobiotę, to najpierw – w cudzysłowie – z motywów dość egoistycznych: chodzi o wykonanie pełnego bilansu zdrowia. Po pierwsze 64% – jeśli się nie mylę – deklaruje, że chce zapobiegać i spowalniać rozwój chorób. Jest to więc coś, co pozwala im podejmować działania profilaktyczne na rzecz własnego zdrowia. I tutaj znów wypadamy znacznie lepiej niż reszta świata. A następnie przejdę od razu do przedostatniej liczby: może też chodzić – choć ten odsetek jest niższy – o wsparcie badań i rozwoju nowych terapii opartych na mikrobiocie: 28%.

I to jest liczba ciekawa, pokazująca prawdziwy potencjał zarówno testów, jak i projektu French Gut.

Faktem jest, że dziś 28% Francuzów mówi: „Tak, był(a)bym gotów/gotowa poddać się badaniom, aby wesprzeć francuskie badania nad tym tematem”. I wreszcie, gdy przechodzimy do sedna sprawy, czyli do oddawania próbek stolca, o czym była mowa wcześniej, 46% Francuzów deklaruje, że byłoby do tego skłonnych. Wciąż jest to poniżej poziomu światowego, który wynosi 59%. Mały szczegół: mamy podobny problem w przypadku badań przesiewowych raka jelita grubego. Tu też chodzi o stolec. I Francuzom znacznie trudniej jest zmierzyć się z tym tematem niż innym populacjom.

Widać to bardzo wyraźnie w tych danych. Mamy problemy. To tyle, co można bardzo szybko powiedzieć o tym badaniu. Zachęcam was do zapoznania się z pełnymi wynikami. Są niezwykle pouczające. Przede wszystkim odkryjecie, jak bardzo kultura oraz kraj zamieszkania wpływają na stosunek do mikrobioty, na poziom wiedzy i zachowania – i jak bardzo różnią się one między krajami.

Dziękuję bardzo.

3 kluczowe wnioski

  • Wysoka świadomość, ale ograniczone działania we Francji: 88% Francuzów słyszało termin „mikrobiota”, co plasuje ich powyżej średniej międzynarodowej (71%). Jednak tylko 45% podjęło konkretne działania, aby poprawić lub chronić swoją mikrobiotę, w porównaniu z 56% na świecie. Widać wyraźną lukę między wiedzą a zachowaniem, zwłaszcza wśród starszych dorosłych we Francji.

  • Zaufanie do pracowników ochrony zdrowia… ale niewystarczające ich wykorzystanie: 96% francuskich respondentów ufa pracownikom ochrony zdrowia jako źródłu informacji o mikrobiocie — to wyższy wynik niż w innych krajach. Mimo to tylko 37% pamięta, aby specjalista zwrócił im uwagę na znaczenie równowagi mikrobioty, a jedynie 31% otrzymało porady dotyczące minimalizowania wpływu antybiotyków na mikrobiotę. Pokazuje to niewykorzystaną szansę w zakresie profilaktyki i edukacji.

  • Duży potencjał zaangażowania w naukę obywatelską: Chociaż tylko 18% Francuzów wie o istnieniu testów mikrobioty, 47% deklaruje zainteresowanie ich wykonaniem. 28% byłoby skłonnych uczestniczyć w testowaniu mikrobioty, aby wesprzeć badania naukowe, co podkreśla pozytywne nastawienie do inicjatyw takich jak Le French Gut. Główną motywacją pozostaje monitorowanie własnego zdrowia, ale pojawia się również zainteresowanie kolektywne.

Wyniki za rok 2025: Międzynarodowego Obserwatorium Mikrobioty

Odkryj wyniki badania

Prof. Joël Doré, PhD

Mapowanie mikrobioty populacji francuskiej: pierwsze wyniki projektu „Le French Gut”

Obraz

„Obecnie, na poziomie globalnym, mamy do czynienia z epidemią chorób przewlekłych, które od 70 lat rosną w sposób niekontrolowany — chorób dotyczących układu sercowo-naczyniowego, kardiometabolizmu, ogólnie otyłości, cukrzycy, ale także chorób zapalnych, stawowych czy jelitowych…”

Biografia prof. Joëla Doré

Joël Doré jest francuskim mikrobiologiem o międzynarodowej renomie, uznawanym za pioniera w badaniach nad mikrobiotą jelitową człowieka. Jest dyrektorem badań w INRAE oraz dyrektorem naukowym MetaGenoPolis.
Od ponad 40 lat poświęca swoje badania interakcjom między mikroorganizmami jelitowymi a ich ludzkimi gospodarzami. Jest jednym z pierwszych naukowców, którzy podkreślili znaczenie mikrobioty w zapobieganiu i rozwoju chorób przewlekłych (IBD, otyłość, cukrzyca).
Pracuje również nad popularyzacją nauki wśród ogółu społeczeństwa i profesjonalistów zdrowia, szczególnie poprzez projekt Le French Gut, którego jest współliderem.
Płodny autor i prelegent, opowiada się za holistycznym i profilaktycznym podejściem do zdrowia, w którym dieta i jakość mikrobioty są kluczowymi czynnikami.

Przemówienie prof. Joëla Doré

Zacznę od omówienia sytuacji, której obecnie doświadczamy. Dziś, na poziomie globalnym, mamy do czynienia z epidemią chorób przewlekłych, których niekontrolowany wzrost trwa od 70 lat — chorób dotykających układu sercowo-naczyniowego, kardiometabolizmu, a ogólnie otyłości i cukrzycy, ale także chorób zapalnych, stawów lub jelit, chorób wątroby, a następnie chorób dotyczących układu nerwowego, neurodegeneracyjnych lub neuropsychiatrycznych, na przykład.

I to 41 milionów zgonów w 2019 roku.

74% zgonów jest związanych z chorobą przewlekłą. To jedna na cztery osoby do 2025 roku, już dziś dotknięta co najmniej jednym z tych schorzeń, a często obserwujemy wielochorobowość, kumulację chorób przewlekłych. Według prognoz organizacji jedna na dwie osoby będzie otyła do 2035 roku.

Widzimy więc, że sytuacja ewoluuje w sposób dość imponujący, i to nie w dobrym kierunku.
Co to oznacza?

Oznacza to, że nie zrozumieliśmy jeszcze, z czym mamy do czynienia. Mamy do czynienia z człowiekiem mikrobiologicznym, mamy do czynienia z symbiozą — a to nie jest jeszcze uwzględniane ani w naszych zachowaniach, o których wspomniano, ani w praktyce medycznej. Udało nam się scharakteryzować mikrobiotę, udało nam się testować mikrobiotę w pewnym sensie ogólnym, a także opisać zmienność mikrobioty w różnych kontekstach.

Po lewej stronie mamy obraz różnicowania mikrobiomów osób żyjących w środowisku uprzemysłowionym lub nieuprzemysłowionym. A pośrodku pokazujemy, że mikrobiota ma znaczenie, odgrywa rolę w wielu chorobach, w których udokumentowano jej zaburzenia w porównaniu z osobami pozostającymi zdrowymi. Choroby te są liczne i dotyczą głównych patologii współczesnego społeczeństwa, których częstość — jak widzieliśmy — rośnie. Dotyczy to również parametrów ludzkich, w tym przepuszczalności jelit, stanu zapalnego, stresu oksydacyjnego, który przyspiesza starzenie się naszych komórek i który może dodatkowo pogarszać stan mikrobioty jelitowej.

Widzimy, jak sytuacja może przekształcić się w błędne koło, które właśnie obserwujemy obecnie w chorobach przewlekłych. Być może wynika to z faktu, że nie do końca zrozumieliśmy, co należy zrobić, kiedy zajmujemy się człowiekiem-mikrobiomem. Kiedy przybliżamy się do obecnego postrzegania testów mikrobioty jelitowej,

Pojawia się pewne narastające poczucie irytacji, wyrażane w artykułach prasowych czy w literaturze naukowej. To komentarze kolegów z Ameryki Północnej — mówią o DTC, czyli bezpośrednich dla konsumenta testach mikrobioty, zamawianych przez zwykłego obywatela, które ich zdaniem wymagają lepszej regulacji niż obecnie. I może to będzie temat naszej dyskusji. Ale od tego zaczynamy.

Dziś istnieje wiele małych firm oferujących analizę mikrobioty, czasem wymagającą kilkuset euro, które dostarczają raport liczący czterdzieści stron, z pięknymi obrazami pokazującymi, jak „wyglądasz”, gdy robisz sobie selfie od środka. To problematyczne, ponieważ osoby te udają się do swojego lekarza z raportem, którego medycyna nie jest dziś w stanie obsłużyć. Chcielibyśmy natomiast stworzyć krąg pozytywny, w którym lekarze mogliby przepisywać analizę mikrobioty wraz z klasycznymi analizami krwi czy moczu poprzez laboratoria biologii medycznej, które są naturalnym pośrednikiem w takim obiegu.

Dlaczego?

Aby zintegrować dane o mikrobiocie z praktyką medyczną. Aby diagnozować zaburzenia mikrobioty i symbiozy. Aby monitorować jej ewolucję w przebiegu leczenia pacjenta. A następnie — aby uwzględnić dane o mikrobiocie i symbiozie w zaleceniach żywieniowych lub opiece medycznej. Aby taki pozytywny cykl mógł się ustanowić,

Czego potrzebujemy?

Potrzebujemy standardów. Wyjaśnię, że już je mamy. Potrzebujemy dużych zbiorów danych — i tu właśnie Le French Gut odgrywa rolę, dostarczając informacji pozwalających budować referencje. A następnie trzeba będzie wykazać, na podstawie dowodów naukowych, że istnieje korzyść kliniczna, korzyść dla pacjenta. Lekarze muszą być przeszkoleni w zakresie mikrobioty jelitowej. Potrzebna będzie również edukacja pacjentów i szkolenia dla pracowników ochrony zdrowia. W rzeczywistości coraz częściej widzimy, że edukacja pacjentów odbywa się głównie online, szybciej niż aktualizacja szkoleń pracowników ochrony zdrowia, podczas gdy wiedza naukowa ewoluuje bardzo szybko.

Jak wspomniałem, mamy standardy. W 2017 roku opublikowaliśmy standardy umożliwiające analizę mikrobioty jelitowej w sposób całkowicie znormalizowany — tak bardzo, że gdyby analiza była wykonywana tak samo w Stanach Zjednoczonych, Europie czy Australii, otrzymano by te same wyniki.

To właśnie jest absolutnie konieczne dla zastosowań klinicznych. A następnie pojawił się również sprzęt referencyjny, który pozwala kalibrować procesy używane do przeprowadzania tych analiz. Mamy kolegów naukowych w USA czy Anglii, którzy oferują narzędzia idące w tym kierunku. Ten aspekt jest więc doprecyzowany.

Czego brakuje w tym schemacie, to dużych zbiorów danych — i francuska mikrobiota, Le French Gut, ma przyspieszyć badania nad mikrobiotą, dostarczając te dodatkowe informacje. Jest to projekt o znaczeniu publicznym, mający na celu poprawę profilaktyki, diagnostyki i leczenia chorób przewlekłych jutra. Celem, który sobie wyznaczyliśmy, jest zebranie i scharakteryzowanie do 2029 roku mikrobioty 100 000 ochotników we Francji — dorosłych, mieszkańców Francji, zarówno osób zdrowych, jak i chorych.

Dlaczego?

Aby zdefiniować referencje, standardy mikrobioty, zakresy zmienności klasycznych i dominujących parametrów mikrobioty jelitowej u osób zdrowych oraz lepiej zrozumieć jej zaburzenia w chorobach. Chodzi również o stworzenie podstaw dla rozwoju zaleceń żywieniowych — ewentualnie profilaktycznych i spersonalizowanych — oraz utorowanie drogi nowym terapiom, szczególnie w kontekście chorób przewlekłych, a także o podnoszenie świadomości wśród ogółu społeczeństwa, dorosłych i dzieci, które będą monitorować swoje zdrowie jutro. Projekt jest prowadzony przez INRAE we współpracy z Assistance Publique–Hôpitaux de Paris (AP-HP) i skupia partnerów publicznych i prywatnych: instytucje publiczne, takie jak AgroParisTech, Inserm, CEA, Instytut Pasteura, INRIA, oraz firmy prywatne, w tym Biocodex — od samego początku — z sektora farmaceutycznego, a także partnerów reprezentujących sektor żywienia czy składników, oraz GMT w zakresie analizy mikrobioty jelitowej dla medycyny.

Projekt jest wspierany przez wielu partnerów komunikacyjnych. Chciałbym powiedzieć, że wszyscy możecie stać się jego częścią, ale mamy ambasadorów, takich jak Michel Cymes, Marine Lorphelin, Jimmy Mohamed i Julien Scanzi, którzy komunikują się z milionami osób, szczególnie w Internecie.

Jak postępujemy?

Pracujemy nad tym od lat, upraszczając maksymalnie ścieżkę ochotnika. Ochotnik musi zarejestrować się online i stworzyć stronę osobistą. Następnie należy sprawdzić kryteria kwalifikacji: mieć ukończone 18 lat, nie być ubezwłasnowolnionym, mieszkać we Francji metropolitalnej oraz nie przyjmować antybiotyków ani nie mieć kolonoskopii w ciągu trzech miesięcy poprzedzających pobranie próbki. Jeśli otrzymasz zestaw i okaże się, że musisz przyjąć antybiotyk — wróć do nas za trzy miesiące, wszystko będzie w porządku. Nie ma problemu. Proces wygląda tak: rejestracja, podpisanie formularza zgody — klasyczny etap etyczny w badaniach kohortowych. Zgoda informuje, że uczestniczysz w badaniu. Druga zgoda dotyczy możliwości ponownego kontaktu w przyszłości, w celu dalszego badania relacji między dietą, zdrowiem a mikrobiomami — poprzez dodatkowe ankiety lub udział w szczegółowych badaniach naukowych. Wypełniasz kilka kwestionariuszy – podstawowy, obowiązkowy, około pięćdziesięciu pytań, zajmuje 15–20 minut.

Masz również ankiety opcjonalne, które możesz wypełnić i które mówią nam więcej o Twojej diecie, stylu życia czy stanie zdrowia. Zestaw pokazany w prawym górnym rogu jest podobny do tego stosowanego w badaniach przesiewowych ryzyka raka jelita grubego. Uprościliśmy go maksymalnie. Umieszczasz stolec na papierowym hamaku nad toaletą, pobierasz próbkę wymazem, wkładasz patyczek do probówki, która stabilizuje próbkę przez tydzień i wysyłasz ją pocztą. To naprawdę minimalny wysiłek.

Oczywiście są osoby, które mają trudność z wykonaniem tego gestu — i to rozumiemy. Zostań jednym z naszych wolontariuszy, dołącz do naszego zespołu komunikacji. Powiem o tym później.

Gdzie jesteśmy dziś?

Mamy nieco ponad 25 000 uczestników, którzy zgłosili się jako wolontariusze. To jedna czwarta naszego celu. Będziemy nadal pracować, komunikować i rekrutować kolejnych ochotników. Jeśli chodzi o wiek, dominują osoby w średnim wieku — 40–60 lat.

Mamy nieco mniej osób starszych, niż byśmy chcieli, oraz mniej młodych dorosłych, niż byśmy oczekiwali. 70% uczestników to kobiety. Panowie — do tabletów i toalet! A następnie mamy rozkład geograficzny, który imponująco odpowiada demografii Francji. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mamy reprezentację ochotników z całego kraju — nieco mniej na północy i na Korsyce, co nie dziwi, ale mimo to reprezentacja jest bardzo dobra.

Jedna trzecia wolontariuszy to pacjenci konsultujący z powodu patologii, głównie chorób układu oddechowego lub kardiometabolicznych. Nadciśnienie pojawia się w czołówce, następnie choroby układu pokarmowego, oczywiście, później choroby autoimmunologiczne lub układowe, a następnie choroby neurologiczne. Układ nerwowy również jest zaangażowany.

Nie widzę dokładnie liczb, bo są dla mnie zbyt daleko, ale ponad 80% uczestników nigdy nie paliło. Około 80% to osoby wszystkożerne. Interesują nas również zachowania żywieniowe. Mamy wysoki odsetek osób deklarujących regularną aktywność fizyczną — co najmniej 30 minut energicznego marszu dziennie.

I możecie wszyscy komunikować dalej. Idealnie, skontaktujcie się z frenchgut-press@inrae.fr, aby uzyskać materiały komunikacyjne — mogą to być plakaty do wydrukowania i powieszenia w aptece lub supermarkecie, a także zestawy i ulotki do rozdania w swoim otoczeniu. Angażujcie także rodzinę. To dla nas ważne.

3 kluczowe przekazy

  • Choroby przewlekłe rosną — a mikrobiota jest brakującym elementem układanki: Świat stoi w obliczu globalnej epidemii chorób przewlekłych, odpowiedzialnych za 74% zgonów w 2019 roku. Pomimo postępów w opiece zdrowotnej, mikrobiota nie została jeszcze w pełni zintegrowana z myśleniem medycznym ani z zachowaniami społecznymi. Mikrobiota jelitowa odgrywa udokumentowaną rolę w wielu chorobach przewlekłych (np. kardiometabolicznych, zapalnych, neurodegeneracyjnych), jednak ten wymiar „człowieka mikrobiologicznego” pozostaje pomijany w praktyce medycznej.
  • Od testów konsumenckich do integracji klinicznej: potrzebna jest zmiana paradygmatu: Wzrost liczby bezpośrednich testów mikrobioty dla konsumentów (DTC) powoduje dezorientację; pacjenci przychodzą z wynikami, których pracownicy ochrony zdrowia nie są przygotowani interpretować. Celem jest stworzenie pozytywnego modelu medycznego, w którym dane o mikrobiocie są analizowane w sposób znormalizowany i klinicznie wiarygodny, zintegrowane z rutynowymi badaniami laboratoryjnymi.

  • Le French Gut: budowanie krajowego punktu odniesienia dla profilaktyki i innowacji: Projekt Le French Gut, prowadzony przez INRAE z partnerami publicznymi i prywatnymi (w tym Biocodex), ma na celu zebranie danych o mikrobiocie od 100 000 ochotników do 2029 roku. Z ponad 25 000 uczestników już włączonych do badania, projekt pozwoli zdefiniować wartości referencyjne mikrobioty, wesprzeć zalecenia żywieniowe i umożliwić rozwój nowych strategii terapeutycznych.

Patricia Renoul

Mikrobiota i choroby przewlekłe: przesłanie nadziei dla pacjentów

Obraz

„Przede wszystkim chodzi o pomoc i wsparcie tych, którzy cierpią, aby umożliwić im wyrwanie się z izolacji.”

Biografia Patricii Renoul

Patricia Renoul jest przewodniczącą APSSII (Stowarzyszenia Pacjentów Cierpiących na Zespół Jelita Drażliwego) od 2022 roku, wcześniej była wolontariuszką od 2019 roku, a następnie członkinią Zarządu.

APSSII zostało utworzone w 2010 roku przez dwóch profesorów gastroenterologii, profesora Sabaté (AP-HP) i profesora Piche (CHU Nice). APSSII jest organizacją non-profit zatwierdzoną przez Ministerstwo Zdrowia.

Przemówienie Patricii Renoul

Stowarzyszenie Pacjentów Cierpiących na Zespół Jelita Drażliwego (APSII) jest ogólnokrajową organizacją non-profit zgodnie z ustawą z 1901 roku i posiada oddziały na całym terytorium, we wszystkich naszych regionach. Od końca 2024 roku otrzymaliśmy akredytację Ministerstwa Zdrowia, która daje nam możliwość reprezentowania wszystkich pacjentów w placówkach szpitalnych, zarówno prywatnych, jak i publicznych, a także w instytucjach krajowych.

Dla naszego stowarzyszenia jest to rzeczywiście duży krok naprzód i forma uznania. To również nakłada na nas obowiązek, ponieważ niektórzy nasi członkowie, aby potwierdzić naszą akredytację, muszą uczestniczyć w reprezentowaniu użytkowników w tych organach. Jest to więc znaczny postęp dla naszego stowarzyszenia, które — jak przypomniała Élodie — kończy dziś 15 lat. Stowarzyszenie powstało w wyniku obserwacji dokonanej przez dwóch profesorów wymienionych powyżej, profesora Sabaté i profesora Piche, że choroba, czyli zespół jelita drażliwego, była lekceważona przez całą populację, w tym oczywiście przez pracowników ochrony zdrowia.

Stąd powstanie APSII w 2010 roku. Misje stowarzyszenia są misjami typowymi dla organizacji pacjentów i odzwierciedlają wartości APSII. Przede wszystkim chodzi o pomoc i wsparcie dla osób cierpiących, aby umożliwić im wyjście z izolacji. Zobaczycie Państwo, jak niektórzy z Was już wiedzą, że ta choroba nie jest śmiertelna, ale znacząco wpływa na życie codzienne, czasem przez lata i lata. Drugim, a wręcz głównym celem stowarzyszenia jest wspieranie badań naukowych, ich promowanie i towarzyszenie im. I zobaczycie Państwo, że jesteśmy dziś bardzo zaangażowani w projekt Le French Gut, który dla stowarzyszenia stanowi pierwsze znaczące wsparcie finansowe dzięki Le French Gut.

Trzecią misją, trzecim celem jest informowanie i przekazywanie informacji w sposób wiarygodny. A czwartym celem jest obrona praw osób cierpiących. Za obroną praw osób cierpiących kryje się całe wsparcie, które wprowadziliśmy dla dzieci i nastolatków, wsparcie dla opiekunów, czyli bliskich pacjentów, a także wsparcie dla wszystkich osób, które chcą uzyskać status pracownika z niepełnosprawnością.

Przejdę teraz do podstawowej kwestii — definicji zespołu jelita drażliwego. Jest to definicja naukowa. Diagnozę IBS stawia się na podstawie kryteriów rzymskich. Była to grupa naukowców, którzy spotkali się w Rzymie i określili w 2016 roku szereg warunków i kryteriów. IBS definiuje się jako nawracający ból brzucha. Jest to przede wszystkim ból występujący co najmniej jeden dzień w tygodniu w ciągu ostatnich trzech miesięcy, z co najmniej dwoma z następujących kryteriów: związany z defekacją — przed lub po; związany ze zmianą częstotliwości wypróżnień; związany ze zmianą wyglądu stolca. Mówiąc prościej, zespół jelita drażliwego to ból, ból brzucha i zaburzenia tranzytu, do których można dodać całą gamę objawów wtórnych, takich jak wzdęcia, gazy, ból okołoodbytniczy, ból pleców.

Oszczędzę Państwu szczegółów, ponieważ w świadectwach, które zbieramy od naszych członków, pojawia się coraz więcej doniesień o skutkach ubocznych choroby. Dodałam krótkie zdanie — jest to definicja ewoluująca. Dziś mówimy o zespole jelita drażliwego, a nie o zespole drażliwego jelita grubego, ponieważ dotyczy to zarówno jelita cienkiego, jak i grubego. I dziś mówimy o osi jelito–mózg, która odzwierciedla całościową interakcję między jelitami a mózgiem i odwrotnie. Oto więc kilka liczb dotyczących IBS — mówię w skrócie. 5 do 10% populacji Francji jest dotkniętych tą chorobą, co nie jest małą liczbą. Oczywiście z różnymi poziomami nasilenia — wśród naszych członków są osoby cierpiące na IBS w stopniu umiarkowanym oraz takie, które muszą zakończyć działalność zawodową.

Dwie trzecie osób dotkniętych zespołem jelita drażliwego to kobiety. Jak przypomniał wcześniej Étienne — kobiety są niewątpliwie bardziej dotknięte, bardziej zaangażowane i częściej zgłaszają się do specjalistów, aby poinformować o swojej chorobie. Jest to najczęstszy powód konsultacji w gastroenterologii. Ta statystyka mówi sama za siebie.

A jeśli chodzi o żywienie — do którego jeszcze wrócę — 73% pacjentów uważa, że dieta wywołuje ich objawy. Osoby cierpiące na zespół jelita drażliwego, jak Państwo zrozumieli, żyją z chorobą przewlekłą, ponieważ IBS z definicji jest chorobą przewlekłą. Oczywiście wiąże się to z trudnościami zawodowymi i codziennymi.

Ponownie — nie jest to choroba śmiertelna, ale często jest niezwykle wyniszczająca. Gdy pacjent ma 10 lub 15 wypróżnień dziennie — tak, to jest ograniczające. Nie można prowadzić normalnego życia zawodowego, społecznego ani rodzinnego. A jednak jest to patologia niezrozumiana i bagatelizowana. Jak często słyszymy od otoczenia:

"Poszłam do specjalisty."
"Ale to wszystko siedzi w Pani głowie."

I do tego — każdy przecież miewa bóle brzucha. Nie, nie każdy. I jest to choroba o przyczynach wieloczynnikowych. Wieloczynnikowość ta jest źródłem trudności, ponieważ nie istnieje jedna konkretna przyczyna. Zidentyfikowano już jednak pewne mechanizmy, choć badania nadal trwają.

Wśród obecnie zidentyfikowanych przyczyn: nadwrażliwość trzewna, zaburzenia przekazywania sygnałów do mózgu, infekcje jelitowe, zaburzenia motoryki jelit, a także zaburzenia związane z nadwrażliwością trzewną. Oczywiście — dziś zidentyfikowano kluczową przyczynę: zaburzenie równowagi mikrobioty. I właśnie ta przyczyna, mamy nadzieję, będzie tą, nad którą projekt Le French Gut będzie mógł pracować, szczególnie we współpracy z nami.

To wszystko jest źródłem trudności. Oczywiście diagnoza IBS jest nieco skomplikowana, ale także odpowiedź terapeutyczna jest złożona. Ponieważ przyczyny są wieloczynnikowe, odpowiedzi terapeutyczne są również wielodyscyplinarne i zróżnicowane. Pacjenci są leczeni farmakologicznie, korzystają również z podejść niefarmakologicznych, zaleca się im aktywność fizyczną. Ale — moim zdaniem — najbardziej skomplikowane jest to, że pacjenci próbują wielu rzeczy. Oczywiście — niektóre działają, inne nie. Niektóre działają przez jakiś czas, a potem przestają działać. Tak mówią nam pracownicy ochrony zdrowia. Wszyscy lekarze przyjmujący pacjentów z IBS twierdzą, że są to pacjenci trudni.

Pacjenci z IBS zmagają się więc z bólem fizycznym — co nie dziwi, ponieważ jest to część definicji — oraz z bólem psychicznym. Gdy cierpi się codziennie, godzinami, czasami tygodniami, miesiącami, nawet latami… Mamy członków, którym postawiono diagnozę w wieku 14 lat, a którzy dziś mają 70.

Jak można sobie wyobrazić — to życie, proszę wybaczyć określenie — ale życie w cierpieniu.

Nie można mieć dobrej kondycji psychicznej, gdy cierpi się tak długo i tak intensywnie. Konsekwencją jest bardzo obniżona jakość życia — jak mówiłam wcześniej — zawodowego, emocjonalnego, społecznego i rodzinnego. IBS jest także źródłem niezrozumienia ze strony innych. Jak mówiłam wcześniej — wiele osób myśli: „Każdego boli czasem brzuch”. To choroba niewidoczna, naprawdę niezrozumiana — nawet przez bliskich.

Pojawia się też poczucie winy związane z psychosomatycznym podejściem. „Masz bóle brzucha? To nerwy. Zrelaksuj się, poćwicz tai-chi, poczujesz się lepiej.” Jak mówiłam wcześniej — 73% pacjentów uważa, że dieta wywołuje ich objawy. 93% uważa, że dieta je pogarsza. A więc głównym problemem jest trudność w odżywianiu. Istnieją oczywiście odpowiedzi terapeutyczne — dostosowanie diety. Ale to nie jest łatwe. Mówimy o diecie ubogiej w FODMAP, której trudno przestrzegać i która wymaga wsparcia dietetycznego. Mówimy o diecie śródziemnomorskiej, o diecie NICE.

Ale w każdym przypadku istnieje realna trudność z żywieniem i — co za tym idzie — ryzyko rozwoju zaburzeń odżywiania. Gdy ktoś stosuje przez sześć miesięcy restrykcyjną dietę, staje się to naprawdę skomplikowane i wpływa na późniejsze funkcjonowanie. Dlatego badania nad mikrobiotą są dla nas ogromną nadzieją. Jak wszyscy pacjenci — jesteśmy bardzo niecierpliwi, szczególnie jeśli chodzi o badania. Dla nas mikrobiota to nowy cel terapeutyczny związany z dietą i zaburzeniem równowagi mikrobioty. Dysbioza jest interpretowana jako przyczyna IBS.

I dlatego jest to dla nas ważny kierunek badań.

Oczywiście — kluczowy. I zakończę tym przesłaniem — prawdziwym, dużym przesłaniem nadziei dla nas, ponieważ Stowarzyszenie Pacjentów Cierpiących na Zespół Jelita Drażliwego jest w trakcie zawierania porozumienia z INRAE i AP-HP w ramach projektu Le French Gut. Przełoży się to na ukierunkowane działania dotyczące zespołu jelita drażliwego. Projekt zakłada zbieranie próbek stolca od pacjentów cierpiących na IBS, aby je analizować i oczywiście poszukiwać odpowiednich podejść terapeutycznych — takich, które naprawdę mogłyby nam pomóc. Jak widzieliście — odpowiedzi terapeutyczne są wielodyscyplinarne, złożone, czasem trudne. Gdybyśmy mieli zidentyfikowaną przyczynę i odpowiedź terapeutyczną, byłoby to dla nas zupełnie inne życie.

3 kluczowe przekazy

 

  • IBS to choroba przewlekła, niewidoczna i niezrozumiana — lecz mająca bardzo realne konsekwencje:
    IBS dotyka 5–10% populacji Francji, głównie kobiet (2/3 przypadków), i znacząco wpływa na życie codzienne — życie społeczne, zawodowe i emocjonalne. Mimo że nie jest chorobą śmiertelną, stan ten jest często bagatelizowany i niezrozumiany — nawet przez pracowników ochrony zdrowia. Wielu pacjentów słyszy, że „to wszystko siedzi w ich głowie”. Choroba ma wieloczynnikowe podłoże (nadwrażliwość trzewna, zaburzenia osi jelito–mózg, zaburzenia mikrobioty…) i prowadzi do złożonych oraz zróżnicowanych odpowiedzi terapeutycznych.
  • Mikrobiota jest źródłem nadziei dla pacjentów: Dla pacjentów badania nad mikrobiotą jelitową stanowią ogromną nadzieję terapeutyczną. Dysbioza (zaburzenie równowagi mikrobioty) jest obecnie uznawana za jeden z głównych czynników przyczyniających się do IBS. Stowarzyszenie jest aktywnie zaangażowane w projekt French Gut, przyczyniając się do badań naukowych i gromadzenia danych w celu lepszego zrozumienia mechanizmów IBS i wspierania przyszłych terapii. Porozumienie z INRAE i AP-HP umożliwi ukierunkowane pobieranie próbek stolca od pacjentów z IBS, aby zasilać badania nad mikrobiotą i identyfikować spersonalizowane ścieżki terapeutyczne.

  • Stowarzyszenie pacjentów odgrywa kluczową rolę — wsparcie, reprezentacja i rzecznictwo: Od 2024 roku stowarzyszenie jest oficjalnie uznane przez Ministerstwo Zdrowia, co pozwala mu reprezentować pacjentów w instytucjach opieki zdrowotnej. Jego misje obejmują: wsparcie pacjentów w przełamywaniu izolacji — promowanie badań — dostarczanie wiarygodnych informacji — obronę praw pacjentów, w tym dostęp do uznania niepełnosprawności oraz wsparcie dla opiekunów. Stowarzyszenie zwraca również uwagę na obciążenie dietetyczne związane z IBS: 73% pacjentów uważa, że żywność wywołuje objawy — 93% uważa, że dieta pogarsza ich stan — diety restrykcyjne są trudne do utrzymania i mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania, co pokazuje potrzebę spersonalizowanego wsparcia.

Dr Julien Scanzi, M.D.

Mikrobiota w mediach społecznościowych: lekarze połączeni z siecią, świadome zdrowie

Obraz

„W mediach społecznościowych wszyscy możemy mówić, co chcemy. Lekarze — trochę mniej, zwłaszcza od pojawienia się w 2025 roku oczekiwanej karty etycznej.”

Biografia dr. Juliena Scanzi

Gastroenterolog w szpitalu w Thiers oraz w CHU Clermont-Ferrand, autor i wykładowca, influencer zdrowotny zajmujący się mikrobiotą jelitową.

Przemówienie dr. Juliena Scanzi

Nie będę dziś mówił o mikrobiocie, o której mówię bardzo często, ani o zespole jelita drażliwego, o którym również często mówię, lecz o mojej działalności jako influencera zdrowotnego, o czym wspomniano. Wyjaśnię więc trochę, jak to wszystko się zaczęło — od przeszczepu kału, i właśnie dlatego teraz tu jestem.

A więc, pozwólcie, że zacznę.

Jestem gastroenterologiem w Owernii, w szpitalu w Thiers oraz w CHU Pierre-Montferrand. Prowadzę dość ogólną praktykę gastroenterologiczną. Nie jestem wyłącznie skoncentrowany na leczeniu, lecz także na mikrobiocie oraz przekazywaniu wiedzy kolegom i jak najszerszej publiczności. Wyjaśnię więc, jak z klasycznej praktyki trafiłem na media społecznościowe, gdzie obserwuje mnie dziś kilka tysięcy osób. Prawdopodobnie już o tym słyszeliście — chodzi o przeszczep mikrobioty kałowej. Tym, co zrewolucjonizowało tę terapię, była publikacja w 2013 roku dużego holenderskiego badania, które wykazało skuteczność przeszczepu mikrobioty kałowej, czyli leczenia pacjenta poprzez mikrobiotę pochodzącą od zdrowego dawcy. Badanie to, opublikowane w dwóch częściach, doskonale wykazało skuteczność tej procedury w leczeniu nawracających zakażeń bakterią Clostridioides difficile.

Miałem szczęście — od razu po publikacji tego badania — mieć pacjentkę cierpiącą na taką infekcję, której mogłem zaproponować to leczenie. Pacjentka ta była bliska śmierci — to była jej szósta hospitalizacja z powodu tej infekcji i była w stanie skrajnego wyczerpania.

Zastosowaliśmy więc procedurę, która w tamtym czasie nie była jeszcze wykonywana we Francji, i pacjentka bardzo szybko wyzdrowiała. Pomyślałem wtedy: to, co właśnie zrobiliśmy, jest niesamowite. Prawdopodobnie uratowaliśmy życie pacjentki, przenosząc jej mikrobiotę od innej osoby. Siła tej mikrobioty jest niewiarygodna. Później zacząłem interesować się tym tematem jeszcze bardziej. Miałem okazję uczestniczyć w komitecie ekspertów ANSM, pomagając opracować protokół wdrożenia tej procedury.

Bardzo szybko pod przewodnictwem Harry’ego S. powstała francuska grupa ds. przeszczepów kału, którą zapewne znacie. Ustalono rekomendacje dotyczące tej procedury w praktyce klinicznej. Ale poza samym przeszczepem kału to właśnie mikrobiota i jej wpływ na nasze zdrowie zaczęły mnie fascynować. To był moment przełomowy w mojej karierze. W tamtych latach bardziej myślałem o endoskopii niż o opiece związanej z mikrobiotą. To ciekawość, rosnąca wokół mikrobioty w momencie, gdy wiedza rozwijała się w sposób wykładniczy, zmieniła moje spojrzenie.

Każdego dnia pojawiały się nowe badania pokazujące rolę mikrobioty jelitowej dla naszego zdrowia. Jako lekarz, naukowiec i członek grupy ds. przeszczepów kału, miałem dostęp do tej wiedzy. Pomyślałem sobie: ta wiedza dotyczy zdrowia każdego człowieka. Wszyscy jesteśmy istotami mikrobiologicznymi, a dbając o zdrowie człowieka, musimy dbać także o jego zdrowie mikrobiologiczne. Mówię o tym bardzo często.

I faktycznie poczułem się tym osobiście poruszony. Uświadomiłem sobie, że wiedzę, którą miałem szczęście zdobyć, muszę przekazać dalej. A pandemia COVID-19 była momentem przełomowym w wielu aspektach — dla pacjentów była impulsem, by aktywniej przejmować kontrolę nad swoim zdrowiem. Pojawił się ogromny dostęp do informacji — ale też do dezinformacji.

Dla mnie, jako lekarza, był to moment, w którym poczułem większą identyfikację z medycyną holistyczną, integracyjną, bardziej wrażliwą. Mikrobiota ma w tym wszystkim swoje miejsce. Jak więc dotrzeć do wszystkich? Pomyślałem o ludziach wokół mnie — o naukowcach piszących prace doktorskie, pracujących w laboratoriach, tworzących setki stron naukowych. To nie było dla mnie. Pomyślałem więc: skieruję się do szerokiej publiczności. Spróbuję napisać książkę popularnonaukową o mikrobiocie.

Nie byłem na to gotowy. I nie byłem pierwszym — ani ostatnim. W sali jest zapewne ktoś, kto również o tym pisał, na przykład Patrick Vega, autor powieści związanej z mikrobiotą jelitową. Ja jednak chciałem wnieść swój wkład i zebrałem wiedzę, którą zdobyłem przez ostatnie lata, i oddać ją szerokiej publiczności.

Znalezienie wydawcy było wyzwaniem — w ogóle nie z tej branży — ale udało mi się, przy odrobinie szczęścia, książkę napisać i wydać. Problem polega na tym, że napisanie książki to dopiero początek — jeśli nikt jej nie przeczyta, to wszystko nie ma sensu. Dlatego podjąłem walkę, by ją nagłośnić. Nie mam programu radiowego, telewizyjnego, nie jestem obecny w prasie, ale żyjemy w czasach, gdy każdy ma dostęp do mediów społecznościowych — każdy ma głos.

I zacząłem korzystać z tego narzędzia. Początkowo, by mówić o książce. Ale bardzo szybko zrozumiałem, że media społecznościowe to nie tylko narzędzie promocji książki — to prawdziwy kanał komunikacji. Nawet jeśli większość obserwujących nie kupiła książki — to nie jest problem, jeśli i tak otrzymują tę samą wiedzę w formie postów, filmów, karuzel itd.

To pozwoliło mi stopniowo zwiększać świadomość coraz szerszej publiczności i — ostatecznie — pobudzać zmiany zachowań. Jak wspomniał Joël, jesteśmy ofiarami globalnej epidemii chorób przewlekłych, a większość z nich ma silny związek z naszym środowiskiem i stylem życia.

Środowisko i styl życia mają ogromny wpływ na mikrobiotę, a mikrobiota jest prawdopodobnie jednym z filarów naszego zdrowia. Musimy odzyskać tę wiedzę i zacząć ją wykorzystywać, by zmniejszać występowanie chorób przewlekłych i poprawiać zdrowie, profilaktykę itd.

Najpierw zacząłem na LinkedIn, potem na Instagramie. Publikowanie 2–3 razy w tygodniu to naprawdę dużo pracy. Trzeba było się nauczyć rzeczy, których nie uczą w medycynie — jak pisać przystępnie, dla osób bez wykształcenia medycznego, jak upraszczać bez wypaczania. To naprawdę trudna sztuka. Do tego dochodzi nauka działania algorytmów, nowych narzędzi — Canva, Magic do napisów, CapCut do montażu filmów itd. To drugi zawód, którego nauczyłem się w ostatnich latach.

To wszystko prowadzi do transformacji wokół mikrobioty, zdrowia jelit, stylu życia — by promować zmiany korzystne dla wszystkich. I również po to, by promować projekty takie jak Le French Gut. Wykorzystałem swoją widoczność, by o nim mówić — i wciąż to robię. To projekt nauki obywatelskiej, który dotyczy nas wszystkich.

W mediach społecznościowych każdy może mówić, co chce.

Lekarze — trochę mniej. Zwłaszcza od wprowadzenia karty etycznej w 2025 roku, na którą długo czekano. Jesteśmy prawdopodobnie jedyną grupą zawodową, która w mediach społecznościowych podlega karcie — nie możemy mówić wszystkiego bez ryzyka konsekwencji, i to jest normalne. Niestety karta ta nie dotyczy wielu innych osób, które mogą mówić absolutnie wszystko. To czyni media społecznościowe jednocześnie czymś wspaniałym i potencjalnie niebezpiecznym, gdy nie umiemy filtrować informacji.

A więc, jaki jest mój bilans?

Mam szczęście mieć społeczność, która znacznie urosła przez ostatnie lata i daje mi pewną legitymację, by mówić dalej. Wiem, że ludzie interesują się zdrowiem, profilaktyką i mikrobiotą — fakt, że mnie obserwują, to potwierdza. To bardzo pozytywne. Daje mi to również możliwość mówienia szerzej o zdrowiu i profilaktyce, promowania badań przesiewowych, obalania mitów, zwiększania świadomości.

I, jak mówił Étienne, prawdziwe wyzwanie dotyczy w rzeczywistości pracowników ochrony zdrowia. Bo choć ogół społeczeństwa zaczyna interesować się mikrobiotą, zmieniać zachowania, to jednak to profesjonaliści są kluczowi.

Chodzi o poprawę wiedzy pracowników ochrony zdrowia — szerzej — na temat wpływu mikrobioty na zdrowie. To oni muszą umieć udzielać porad profilaktycznych, zwiększać świadomość, przejąć część tego, co my robimy w mediach społecznościowych. Stąd nowe projekty — strona internetowa, szkolenia. Istnieje ogromna luka w edukacji. W ciągu dziesięciu lat moich studiów medycznych słowa „mikrobiota” nie usłyszałem ani razu. Słowo „probiotyk” — raz. A przecież to nie było tak dawno. Mamy więc ogromne opóźnienie, podczas gdy wszyscy mają dostęp do informacji przez Internet, media, AI itd.

3 kluczowe przekazy

  • Od praktyki medycznej do komunikacji cyfrowej: zmiana napędzana przekonaniem:
    Dr Scanzi rozpoczął swoją drogę od przełomowego przypadku przeszczepu mikrobioty kałowej, który uratował pacjentkę w stanie krytycznym. Ten moment wzbudził jego głębokie zainteresowanie potęgą mikrobioty i zmienił kierunek jego kariery. Zmotywowany brakiem edukacji o mikrobiocie w szkoleniu medycznym oraz rosnącą liczbą dowodów naukowych, uczynił swoją misją zmniejszanie luki między wiedzą medyczną a ogółem społeczeństwa. Ta ścieżka doprowadziła go do roli lekarza-influencera, wykorzystującego media społecznościowe jako narzędzie do informowania, edukowania i angażowania.
  • Media społecznościowe jako narzędzie zdrowia publicznego i popularyzacji nauki:
    Początkowo wykorzystywane do promocji jego książki o mikrobiocie, media społecznościowe szybko stały się jego głównym kanałem edukacyjnym. Podkreśla odpowiedzialność lekarzy w sieci, zwłaszcza w kontekście nowej karty zawodowej z 2025 roku, i zestawia ją z nieuregulowaną przestrzenią dezinformacji zdrowotnej. Poprzez filmy, karuzele i posty dąży do wspierania zmian zachowań, zwiększania świadomości na temat profilaktyki chorób przewlekłych oraz promowania komunikacji zdrowotnej opartej na dowodach naukowych.                                                                                                                                                           
  • Pilna potrzeba szkolenia pracowników ochrony zdrowia w zakresie mikrobioty: Pomimo rosnącego zainteresowania społecznego, większość pracowników ochrony zdrowia ma niewystarczającą wiedzę na temat mikrobioty: „W ciągu 10 lat studiów medycznych ani razu nie usłyszałem słowa mikrobiota.” Dr Scanzi uważa, że lekarze muszą nadrobić zaległości, aby móc udzielać odpowiednich porad, wspierać działania profilaktyczne i odzyskać swoją edukacyjną rolę. Postuluje programy szkoleniowe, kampanie edukacyjne oraz integrację mikrobioty z rutynową opieką i badaniami przesiewowymi, w tym udział w projektach nauki obywatelskiej, takich jak Le French Gut, które promuje na swoich platformach.

Analiza trendów dotyczących zdrowia jelit w mediach społecznościowych

Dowiedz się więcej

BMI-25.52

Summary
Off
Sidebar
Off
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Artykuł Off

Jeden drobnoustrój jelitowy, który może zmienić sposób działania terapii przeciwnowotworowej

Pojedynczy drobnoustrój jelitowy może wpływać na to, czy pacjent zareaguje na immunoterapię przeciwnowotworową. Niniejsze badanie ujawnia, jak sygnały z jelita mogą wzmocnić obronę przeciwnowotworową organizmu w sposób, jakiego nigdy się nie spodziewaliśmy.

Immunoterapia zmienia onkologię, ale w przypadku większości guzów litych (sidenote: Inhibitory PD-1 Leki, które zwalniają „hamulce” na limfocytach T poprzez blokowanie receptora PD-1, umożliwiając układowi odpornościowemu skuteczniejsze atakowanie nowotworów. ) nadal zawodzą u większości pacjentów. Nasza historia zaczyna się w miejscu, o którym każdy klinicysta wie, że ma znaczenie, ale jeszcze niewielu potrafi je „dawkować”: w mikrobiomie jelitowym. Onkolodzy zaobserwowali, że niektórzy pacjenci są na fali trwałej odpowiedzi na leczenie, podczas gdy inni, na papierze pozornie podobni, prawie w ogóle nie reagują. Nowe badanie opublikowane w Nature 1 zadaje proste, ale głębokie pytanie: czy istnieje pojedynczy drobnoustrój jelitowy, który może przeprogramować komórki dendrytyczne, wysłać je w „podróż” z jelita do guza i sprawić, że inhibitory punktów kontrolnych będą działać lepiej? Odpowiedź wydaje się twierdząca.

Ukryty gracz w odpowiedzi PD-1

Naukowcy z Narodowego Centrum Badań nad Nowotworami w Tokio obserwowali pacjentów z rakiem płuc i żołądka otrzymujących blokadę PD-1 i przyjrzeli się ich mikrobiomowi stolca tuż przed leczeniem. Respondenci konsekwentnie mieli bogatszą różnorodność bakterii, a dokładniej – więcej członków rodziny (sidenote: Ruminococcaceae Rodzina bakterii jelitowych często powiązana ze zdrowszym, bardziej zróżnicowanym mikrobiomem i lepszą aktywacją immunologiczną. ) . Z tej grupy wyizolowali niepozorną bakterię beztlenową, szczep Hominenteromicrobium mulieris, który nazwali YB328.

Pacjenci z wyższym poziomem YB328 mieli dłuższy okres przeżycia wolny od progresji w kilku kohortach i typach nowotworów. Z kolei ci wzbogaceni o powszechnego członka Bacteroidaceae, Parabacteroides vulgatus, radzili sobie gorzej. Kiedy te mikroby zostały przeniesione na myszy, historia się powtórzyła: szczep YB328 przekształcił terapię PD-1 w znacznie silniejsze narzędzie przeciwnowotworowe, podczas gdy P. vulgatus pozostawił guzy w dużej mierze niezmienione.

Jak jedna bakteria zmienia komórki dendrytyczne?

YB328 nie tylko „wzmacnia układ odpornościowy”. Zmienia ona sposób wytwarzania kluczowych komórek odpornościowych. Zarówno w badaniach laboratoryjnych, jak i na zwierzętach bakteria ta kieruje wczesnymi prekursorami odporności, aby rozwinęły się w określony typ komórek dendrytycznych, (sidenote: Komórki dendrytyczne cDC1 Wyspecjalizowany podzbiór komórek dendrytycznych zdolnych do prezentowania antygenów i aktywowania silnej odpowiedzi limfocytów T CD8 przeciwko nowotworom.
 
)
, poprzez włączenie genów, które napędzają ten szlak. Wykorzystuje do tego zestaw sygnałów wykrywających wewnątrz tych komórek.

Po uformowaniu wytrenowane komórki cDC1 nie pozostają w jelicie. Stopniowo przemieszczają się przez układ limfatyczny i ostatecznie docierają do guza. Przy użyciu specjalnych modeli mysich, które pozwalają badaczom śledzić ruch komórek, w badaniu wykazano, że pochodzące z jelit komórki dendrytyczne fizycznie wnikają do środowiska guza.
Wewnątrz guza skuteczniej prezentują antygeny nowotworowe, aktywują więcej limfocytów T CD8 i pomagają limfocytom T rozpoznać szerszy zakres celów nowotworowych, w tym słabsze sygnały, które normalnie zostałyby pominięte. Mówiąc prościej, YB328 pomaga układowi odpornościowemu „zobaczyć” więcej guza i zareagować z większą siłą i zasięgiem.

Konkurencja drobnoustrojów i imitacja terapeutyczna

Równie uderzające jest to, co dzieje się, gdy ekologia działa przeciwko nam. U myszy skolonizowanych mikrobiomem „niereagującym” dodanie YB328 może uratować skuteczność PD-1, ale tylko wtedy, gdy konkurencyjne szczepy, takie jak P. vulgatus, nie blokują jego (sidenote: Wszczepienie Pomyślne ustanowienie i utrzymywanie się szczepu drobnoustrojów w jelitach po jego wprowadzeniu.
 
)
. Jeden drobnoustrój może zniwelować korzyści innego, co jest otrzeźwiającym przypomnieniem w kontekście każdej przyszłej strategii bioterapeutycznej.

Autorzy wykazują również, że zdefiniowany koktajl (sidenote: Agoniści TLR Cząsteczki, które aktywują receptory Toll-podobne, stymulując wrodzone szlaki odpornościowe i zwiększając aktywację komórek odpornościowych. ) może naśladować znaczną część wpływu YB328 na programowanie cDC1 i synergię PD-1. Praca ta zmienia postrzeganie jelit nie tylko jako źródła biomarkerów, ale także jako regulatora biologii komórek dendrytycznych i odpowiedzi punktów kontrolnych, otwierając drzwi do adiuwantów kierowanych mikrobiomem lub opartych na TLR, które mogą przekształcić więcej naszych mikrobiomów „niereagujących” w trwałe odpowiedzi.

Fagoterapia: nowa metoda przywrócenia skuteczności chemioterapii

Więcej informacji!
Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Onkologia Immunoterapia Off

Czy zakażenia pochwy będzie można leczyć olejkiem bazyliowym?

Olejek eteryczny z bazylii może wkrótce dołączyć do naturalnych metod wspomagających leczenie zakażeń pochwy. Jak wynika z niedawnego badania, zawiera on składniki, które są w stanie zwalczać patogeny bez naruszania równowagi mikrobioty pochwy

Kandydoza

Wyciągi z bazylii działają silnie przeciwmikrobowo. Działanie to można wykorzystać w celu przywrócenia równowagi mikrobioty pochwy w przypadku bakteryjnego zapalenia pochwy i grzybicy pochwy. To właśnie wynika z badania przeprowadzonego w Korei 1.

Delikatne, ale cenne pałeczki kwasu mlekowego

W pochwie żyje mikrobiota złożona z kilkuset gatunków bakterii i niewielkiej liczby grzybów, w tym drożdży z gatunku Candida. Wszystkie one przyczyniają się do utrzymania środowiska sprzyjającego dobremu stanowi zdrowia. Na przykład bakterie z rodzaju Lactobacillus, czyli pałeczki kwasu mlekowego, wydzielają kwas mlekowy, który zakwasza środowisko pochwy (utrzymuje pH od 3,8 do 4,5), przyczyniając się w ten sposób do ochrony przed licznymi mikroorganizmami chorobotwórczymi. 

Jeżeli naturalna kwasowość pochwy zostanie zaburzona lub spadnie liczba pałeczek kwasu mlekowego, może dojść do zaburzenia równowagi (dysbiozy) sprzyjającego namnażaniu się mikroorganizmów związanych z bakteryjnym zapaleniem pochwy i kandydozą sromu i pochwy, czyli grzybicą pochwy (patrz ramka).

Bakteryjne zapalenie pochwy a kandydoza sromu i pochwy – jakie są różnice?

Bakteryjne zapalenie pochwy

  • Przyczyna: anormalne namnażanie się chorobotwórczych bakterii (Gardnerella vaginalis, Fannyhessea vaginae, Chryseobacterium gleum) przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby bakterii z rodzaju Lactobacillus
  • Częstotliwość występowania: dotknięta jest jedna czwarta kobiet 2.
  • Objawy: nietypowe, cuchnące upławy, swędzenie, podrażnienia i pieczenie podczas oddawania moczu.
     

Grzybica pochwy (kandydoza sromu i pochwy)

  • Przyczyna: anormalne namnażanie się Candida albicans, grzyba naturalnie obecnego w mikrobocie pochwy. 
  • Częstotliwość występowania: 75% kobiet doświadcza tego problemu w którymś momencie życia 3.
  • Objawy: swędzenie, podrażnienia, pieczenie i nietypowe upławy.

W poszukiwaniu alternatyw terapeutycznych

Leczenie tych infekcji wciąż jeszcze często polega na stosowaniu środków przeciwmikrobowych, takich jak antybiotyki lub środki przeciwgrzybicze. Problem polega na tym, że nadużywanie tych terapii sprzyja pojawianiu się opornych na nie bakterii i grzybów. Może też niekorzystnie wpływać na populacje bakterii wytwarzających kwas mlekowy, co osłabia mikrobiotę pochwy. 

Jakie alternatywne metody leczenia – jednocześnie skuteczne i bezpieczne dla mikrobioty – można zastosować w terapii i profilaktyce zakażeń pochwy? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć zespół koreańskich naukowców, który zainteresował się bazylią.

Bazylia: tradycyjny środek stosowany w leczeniu zakażeń

Bazylia (Ocimum basilicum L.) – roślina lecznicza tradycyjnie stosowana w medycynie ludowej wielu narodów do leczenia zakażeń układu oddechowego – wykazuje silne działanie przeciwbakteryjne związane z dużą zawartością substancji bioaktywnych. 

Aby udokumentować jej działanie na mikroorganizmy pochwy, naukowcy zbadali działanie różnych frakcji olejku bazyliowego na kultury in vitro mikroorganizmów powodujących zapalenie pochwy: Gardnerella vaginalis, Fannyhessea vaginae, Chryseobacterium gleum i Candida albicans.

Wyniki wykazują, że olejek eteryczny z bazylii nawet w słabym stężeniu wykazuje silne działanie przeciwmikrobowe na cztery objęte badaniem mikroorganizmy, natomiast nie działa toksycznie na pożyteczne pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus crispatus) ani na komórki skóry (fibroblasty skórne). 
 

Bazylia: udowodniony potencjał w leczeniu zakażeń

Przeciwmikrobowe właściwości olejku eterycznego z bazylii były przedmiotem kilku badań. Ma on potencjał w leczeniu: 

  • zakażeń układu moczowego – działa na Escherichia coli, Enterococcus spp. i Candida albicans 4;
  • zakażeń układu oddechowego i płuc – działa na bakterie związane z zapaleniem płuc (Klebsiella pneumoniae, Pseudomonas aeruginosa, Acinetobacter baumannii itp.) 5;
  • zakażeń szpitalnych – wieloopornych szczepów E. coli występujących u pacjentów dotkniętych zakażeniami dróg oddechowych, moczowych, skóry  6;
  • kandydozy – blokuje Candida albicans, zaburzając jej metabolizm i przerywając ciągłość jej błony komórkowej 7.

Nie stosuj nierozcieńczonego olejku na skórę! Zasięgnij porady pracownika ochrony zdrowia.

Działanie synergiczne

Jeden ze składników – trans-cynamonian metylu – wydaje się częściowo tłumaczyć to działanie, ale badacze przypuszczają, że różne cząsteczki zwarte w olejku bazyliowym działają synergicznie.

Wyniki te są zachęcające, ale pochodzą tylko z badań laboratoryjnych. Skuteczność, a przede wszystkim nieszkodliwość tego środka, trzeba jeszcze potwierdzić w badaniach klinicznych z udziałem kobiet. A na razie unikajcie leczenia się na własną rękę i konsultujcie się z lekarzem lub farmaceutą. Rośliny są interesującą ścieżką badań, lecz nie zastąpią zalecanego leczenia.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Nasze zdrowie poznawcze tkwi w pożywieniu… i naszej mikrobiocie!

Myślisz, że dieta śródziemnomorska jest dobra tylko dla twojego serca (i kubków smakowych)? Dobrą wiadomością jest to, że może ona również zadbać o twój mózg w dość nieoczekiwany sposób – poprzez mikrobiotę jamy ustnej i jelit!  

Mikrobiota jelit

Warzywa, owoce, orzechy, oliwa z oliwek, ryby… Znana z wielu korzyści dieta śródziemnomorska może mieć jeszcze jedną zaletę – spowalniać pogorszenie funkcji poznawczych. Takie wnioski płyną z badania 1 przeprowadzonego na 54 chińskich seniorach z (sidenote: Łagodne zaburzenia poznawcze (MCI) MCI jest etapem klinicznym pomiędzy oczekiwanym spadkiem funkcji poznawczych związanym z normalnym starzeniem się a poważniejszym pogorszeniem funkcji poznawczych w wyniku demencji. Osoby z MCI mają zauważalne problemy z pamięcią lub myśleniem, ale nadal mogą wykonywać większość codziennych czynności, co stanowi krytyczny okres dla interwencji i badań. ) lub bez nich, w którym analizowano wpływ (sidenote: Dieta przeciwzapalna Dieta charakteryzująca się wysokim spożyciem owoców, warzyw, pełnoziarnistych produktów zbożowych, roślin strączkowych, tłustych ryb, orzechów, oliwy z oliwek i wielu związków fitochemicznych, przy jednoczesnym ograniczeniu spożycia produktów o potencjalnie prozapalnych właściwościach, takich jak czerwone mięso, rafinowane węglowodany i alkohol. Podstawą diet przeciwzapalnych (w tym między innymi diety śródziemnomorskiej) jest ich zdolność do zmniejszania stanu zapalnego.

Źródło: Yu X, Pu H, Voss M. Overview of anti-inflammatory diets and their promising effects on non-communicable diseases. Br J Nutr. 2024 Oct 14;132(7):898-918. doi: 10.1017/S0007114524001405. 
)
, takiej jak kultowa dieta śródziemnomorska.

15,54 % Częstość występowania łagodnych zaburzeń poznawczych w chińskiej populacji w wieku powyżej 60 lat wynosi około 15,54%. ¹

10x U chińskich pacjentów cierpiących na łagodne zaburzenia poznawcze roczny wskaźnik progresji do demencji waha się od 6 do 15%, czyli jest około 10 razy wyższy niż wskaźnik konwersji u dorosłych w podeszłym wieku o normalnych funkcjach poznawczych. ¹

Kiedy jedzenie łagodzi stany zapalne i poprawia funkcje poznawcze

Naukowcy zaobserwowali, że osoby stosujące dietę przeciwzapalną miały bardziej zróżnicowaną florę bakteryjną jamy ustnej, a wśród niej więcej niektórych „dobrych bakterii”, takich jak Corynebacterium lub Eubacterium_yurii.W zamian za pożywienie i zakwaterowanie, które im dajemy, bakterie te są dla nas bardzo przydatne: wytwarzają na przykład maślan – związek, który łagodzi stany zapalne, chroni nasz mózg i wspomaga pamięć. To samo dotyczy jelit: mikrobiota osób stosujących diety przeciwzapalne zawiera specyficzne bakterie. 
Skutkiem połączenia usta-jelita-mózg są lepsze wyniki testów pamięci, uwagi i języka u osób stosujących dietę przeciwzapalną!

Oś jelita-mózg: Jaką rolę odgrywa mikrobiota?

Dowiedz się więcej

Kiedy na talerzu się pali, mózg cierpi

Osoby stosujące dietę bogatą w tłuszcze nasycone i ubogą w owoce i warzywa (czyli dietę prozapalną) odnotowały natomiast spadek różnorodności mikroflory jamy ustnej.

1,5

Ludzie połykają codziennie od 1 do 1,5 litra śliny, która służy jako środek transportu dla miliardów bakterii jamy ustnej. 2

Dominowały w niej mniej przyjazne bakterie, takie jak Lacticaseibacillus. Problem polega na tym, że niektóre z nich są znane z produkcji kwasów odpowiedzialnych za próchnicę, ale także za ogólnoustrojowe stany zapalne, które są czynnikiem związanym z pogorszeniem funkcji poznawczych. To samo dotyczy mikrobioty jelitowej: dieta prozapalna sprzyja rozwojowi bakterii związanych z gorszą sprawnością poznawczą i niszczy mikroorganizmy, które mogłyby poprawić nasze wyniki.

Rezultat: słabe wyniki poznawcze dla miłośników fast foodów!

Co by było, gdyby mikrobiota przewidywała przyszłość mózgu?

Naukowcy poszli jeszcze dalej: wykorzystali modele sztucznej inteligencji, aby sprawdzić, czy mikrobiota może przewidzieć ryzyko zaburzeń poznawczych. I bingo!
Korzystając z samych danych mikrobioty jelitowej, byli w stanie przewidzieć przypadki łagodnych zaburzeń poznawczych z 87% dokładnością. Nieźle jak na test oparty wyłącznie na florze jelitowej!

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Dieta przeciwzapalna a zaburzenia funkcji poznawczych: ślad mikrobioty jamy ustnej i jelit

Dieta przeciwzapalna sprzyja rozwojowi korzystnej mikrobioty jamy ustnej i jelit, co przekłada się na lepsze funkcjonowanie poznawcze… i potencjalny sposób zapobiegania pogorszeniu funkcji poznawczych?

Nieco więcej niż jeden Chińczyk na 6 w wieku powyżej 60 lat cierpi na (sidenote: Łagodne zaburzenia poznawcze (MCI) MCI jest etapem klinicznym pomiędzy oczekiwanym spadkiem funkcji poznawczych związanym z normalnym starzeniem się a poważniejszym pogorszeniem funkcji poznawczych w wyniku demencji. Osoby z MCI mają zauważalne problemy z pamięcią lub myśleniem, ale nadal mogą wykonywać większość codziennych czynności, co stanowi krytyczny okres dla interwencji i badań. ) , a roczne ryzyko progresji do demencji wynosi od 6 do 15% (10 razy więcej niż u osób bez łagodnych zaburzeń poznawczych). Jak można wpłynąć na tę fazę? Poprzez dietę, jak wynika z badania oceniającego wpływ potencjału zapalnego diety na różnorodność i skład mikrobioty jamy ustnej i jelit, a także na funkcje poznawcze u 54 Chińczyków w wieku powyżej 60 lat (36 z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi i 18 osób z grupy kontrolnej bez łagodnych zaburzeń poznawczych).

15,54% Częstość występowania łagodnych zaburzeń poznawczych w chińskiej populacji w wieku powyżej 60 lat wynosi około 15,54%.

10x U chińskich pacjentów cierpiących na łagodne zaburzenia poznawcze roczny wskaźnik progresji do demencji waha się od 6 do 15%, czyli jest około 10 razy wyższy niż wskaźnik konwersji u dorosłych w podeszłym wieku o normalnych funkcjach poznawczych.

Dieta wpływa na różnorodność jamy ustnej

Różnorodność mikrobioty jamy ustnej różni się w zależności od stanu zapalnego w diecie (mierzonego za pomocą (sidenote: Wynik E-DII (Energy-adjusted Dietary Inflammatory Index lub wskaźnik zapalny diety dostosowany do spożycia kalorii) Narzędzie epidemiologiczne przeznaczone do oceny ogólnego potencjału zapalnego diety danej osoby, dostosowujące ten wynik do całkowitego spożycia kalorii przez pacjenta i umożliwiające znormalizowane porównanie między osobami niezależnie od ich spożycia energii. ) ): bogactwo mikroorganizmów jamy ustnej (mierzone wskaźnikiem Shannona) maleje wraz ze wzrostem stopnia zapalności diety.
Z drugiej strony wydaje się, że wskaźnik zapalny nie ma znaczącego wpływu na różnorodność mikrobioty jelitowej.

Zmodyfikowana mikrobiota

Wpływa to również na skład mikrobioty. U osób stosujących dietę przeciwzapalną (tercyl T1) obserwuje się większą obfitość niektórych bakterii w jamie ustnej 1. U osób stosujących dietę prozapalną (T3) najbardziej wzbogaconymi taksonami były: rodzaj Lacticaseibacillus.
Jeśli chodzi o mikrobiotę jelitową, dwa taksony (rodzina Porphyromonadaceae i jej rodzaj Porphyromonas) były bardziej obfite w przypadku diety prozapalnej, podczas gdy niektóre bakterie (w szczególności rodzaje Haemophilus, Holdemanella i norank.RF39) były zubożone.

Powiązania z funkcjami poznawczymi

Autorzy podkreślają powiązania między mikrobiotą a sprawnością poznawczą (pamięć, język, uwaga): na przykład w jamie ustnej 3 bakterie typowe dla diety przeciwzapalnej 1 były związane z wyższymi wynikami testów, podczas gdy rodzaj Lacticaseibacillus (dieta zapalna) wiązał się z gorszymi wynikami. Jak można wyjaśnić ten wynik? Eubacterium wytwarza maślan, kwas tłuszczowy o działaniu przeciwzapalnym, chroniący mózg; Lactobacillaceae syntetyzują kwasy odpowiedzialne za próchnicę i zapalenie ogólnoustrojowe.
Jeśli chodzi o mikrobiotę jelitową, wydaje się, że bakteria Haemophilus (dieta prozapalna) jest powiązana z gorszymi wynikami, podczas gdy dwa inne mikroorganizmy układu pokarmowego, Holdemanella i Porphyromonas, są pozytywnie związane z funkcjami poznawczymi.

Dieta prozapalna może wpływać na skład mikrobioty jelitowej i wywoływać reakcję zapalną w krążeniu obwodowym i ośrodkowym układzie nerwowym poprzez dwukierunkową oś komunikacyjną „mikroorganizm-jelito-mózg”, co może pogorszyć funkcje poznawcze mózgu.

Przewidywanie pogorszenia funkcji poznawczych?

Zróżnicowane profile mikrobioty jamy ustnej i jelit mogą sygnalizować początek zaburzeń. Modele sztucznej inteligencji pozwalają przewidywać łagodne zaburzenia poznawcze na podstawie samej mikrobioty, z umiarkowaną dokładnością dla mikrobioty jamy ustnej ( (sidenote: AUC („Area Under the Curve”, czyli „pole pod krzywą”) Miara zdolności modelu do poprawnego rozróżnienia dwóch klas (na przykład „chory” a „niechory”, „pozytywny” a „negatywny”). Odpowiada ona powierzchni pod krzywą przedstawiającą odsetek wyników prawdziwie pozytywnych (czułość) na osi rzędnych i odsetek wyników fałszywie pozytywnych na osi odciętych. Jeśli AUC wynosi 1, model jest idealny; powyżej 0,80 jest ogólnie oceniany jako bardzo dobry, a powyżej 0,90 jako doskonały; jeśli wynosi 0,5, nie jest lepszy od przypadku.
 
)
= 0,75) i wysoką dokładnością dla mikrobioty jelitowej (AUC = 0,87).

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Żywienie Off