Nie mam zbyt wiele czasu, aby zaprezentować badanie, o którym mógłbym mówić godzinami, więc będę musiał streścić najważniejsze punkty. Chciałbym tylko przedstawić Państwu to narzędzie, które istnieje od 3 lat i jest niezwykle interesujące, ponieważ jest wdrożone na całym świecie.
Przepytaliśmy ludzi w Ameryce Północnej, w Stanach Zjednoczonych, w Ameryce Południowej – w Brazylii, w Meksyku, mamy uczestników z Europy Północnej, z Finlandii, z Europy Wschodniej – z Polski, z Azji – z Chin i Wietnamu. Mamy więc taką panoramę krajów i osób, które badamy, co daje nam niezwykle bogaty zbiór zebranych danych i przede wszystkim pokazuje, że wiedza na temat mikrobioty, a także zainteresowanie zachowaniami wpływającymi na zdrowie i chęć zmiany własnych nawyków „na lepsze” bardzo różni się między krajami. Jak widać, co roku dołączają nowe kraje; jest to narzędzie, które rozwija się z roku na rok. W zeszłym roku dołączyły Polska, Finlandia i Wietnam; w tym roku nowymi uczestnikami są Niemcy i Włochy – witamy ich serdecznie. Zobaczymy też, że włączenie Niemiec do badania jest interesujące, ponieważ Niemcy wypadają raczej słabo, jeśli chodzi o mikrobiotę, ale do tego jeszcze wrócimy.
Jak to często bywa w ramach Le French Gut, zmieniliśmy nasze podejście. Zwykle pokazujemy globalny obraz, ale w tym roku jest to Francja kontra reszta świata. Spróbujemy się porównać, zobaczyć, jak wypadamy i jakie miejsce zajmujemy na tle innych w tym temacie.
Pierwszy temat to oczywiście wiedza i znajomość pojęć związanych z mikrobiotą. Jak wypadają Francuzi? Nie jest źle: dziś 88% Francuzów słyszało już termin „mikrobiota”, podczas gdy na świecie odsetek ten wynosi 71%, co jest wynikiem zdecydowanie gorszym. Jesteśmy nieco w tyle za krajami azjatyckimi, gdzie kultura rozumienia i odpowiednich zachowań dotyczących tego, jak dbać o zdrową mikrobiotę jelitową, jest znacznie silniejsza. Na przykład we Wietnamie poziom znajomości tego pojęcia wynosi 94%. Patrząc na szczegóły, widać, że jest dobrze, ale mogłoby być lepiej, bo tylko około jedna trzecia Francuzów dokładnie wie, czym jest mikrobiota. Dobrą wiadomością jest to, że ta wiedza się rozwija; postępuje z roku na rok. W 2023 roku było to 81%, w 2024 – 85%, a w tym roku 88%, a odsetek osób dobrze poinformowanych o mikrobiocie także rośnie.
To naprawdę dobra wiadomość, z której powinniśmy się cieszyć. Co zatem wiemy o mikrobiocie? To jeden z naszych obszarów szczególnej ekspertyzy. Dla nas mikrobiota to przede wszystkim mikrobiota jelitowa – jak widać, znamy ją znacznie lepiej niż inne typy – oraz mikrobiota pochwy. Również tutaj wypadamy lepiej niż inne kraje; różnice w porównaniu z resztą świata są bardzo wyraźne. Jeśli chodzi o mikrobiotę skóry, jesteśmy mniej więcej na tym samym poziomie. Tam, gdzie naprawdę jesteśmy słabsi, to mikrobiota płuc, mikrobiota laryngologiczno-płucna i mikrobiota układu moczowego, które są mniej znane. Może wydawać się to detalem, ale dziś są kraje, zwłaszcza w Azji, a także do pewnego stopnia Brazylia, gdzie te inne typy mikrobioty są znacznie lepiej znane i – być może nieprzypadkowo – są to również kraje, w których obserwujemy najlepsze zachowania związane z troską o mikrobiotę.
Jeśli chodzi teraz o wiedzę, gdzie jesteśmy dziś? Przede wszystkim, jak widać już w tytule, jesteśmy trochę w tyle za resztą świata, ale wiedza się rozwija i ogólnie rzecz biorąc jest to pozytywne i powinno nas cieszyć. Jak mierzyliśmy poziom wiedzy Francuzów? Po prostu daliśmy im quiz, w którym mieli wskazać, czy dane stwierdzenie jest prawdziwe, fałszywe, czy też nie znają odpowiedzi. Widać, że istnieje wiele kwestii, w których dziś duża część naszych rodaków wie coś o mikrobiocie. Nasza dieta, na przykład, ma znaczący wpływ na równowagę mikrobioty – 80% Francuzów odpowiada, że to prawda i ma tego świadomość. Nierównowaga mikrobioty może mieć istotne konsekwencje dla zdrowia – 78% również to wie.
Widzicie więc, że jest dziś wiele zagadnień, przy których mamy „zieloną odpowiedź”, czyli poprawną odpowiedź naszych rodaków, i to jest powód do zadowolenia. Robimy postępy w porównaniu z 2023 rokiem; w tym roku wiedza nie poszła bardzo do przodu, ale wciąż jest w fazie wzrostu. I tu chciałbym zrobić krótką dygresję. Kiedy ludzie zaczynają poznawać i rozumieć rolę mikrobioty…
…oraz jej znaczenie, myślę, że tworzy to podstawy do tego, aby było znacznie więcej działań profilaktycznych i aby Francuzi robili dużo więcej. Jedyny problem jest taki, że dziś – jak widać – jesteśmy trochę w tyle za resztą świata, jeśli chodzi o wiedzę o mikrobiocie. Nie o to, że może mieć poważne konsekwencje, ale o wszystko to, co widzicie na dole wykresu, zaznaczone na żółto – czyli o to, czy rzeczywiście się tym interesuję, zgłębiam temat.
Wasza mikrobiota znajduje się w jelitach – tu wypada to trochę lepiej – ale wiele chorób, takich jak zespół jelita drażliwego, może wynikać z zaburzeń mikrobioty. To jest we Francji mniej znane. Fakt, że mikrobiota pozwala jelitom przekazywać kluczowe informacje do mózgu, również jest we Francji stosunkowo słabo znany. Jest więc część informacji, które są znane gorzej i w efekcie nasz ogólny wynik wynosi 5,6 na 9, podczas gdy reszta świata osiąga 5,9 – trochę lepiej. I to jest problem we Francji dzisiaj, a także pewien nasz „specjalny przypadek”. Mamy dobrą znajomość terminologii dotyczącej mikrobioty, wiemy, co należy robić, znamy rolę i znaczenie mikrobioty, ale nie przekłada się to na działania. I to jest realne wyzwanie. Bo kiedy dziś pytamy Francuzów, czy zmienili swoje zachowania, aby chronić i lepiej równoważyć swoją mikrobiotę, tylko 45% odpowiada twierdząco, podczas gdy na świecie jest to 56%.
A więc jest problem: mamy wiedzę, wiemy, jakie to ważne, a mimo to nie zmieniamy zachowań. Do tego tematu jeszcze wrócimy. To, co mnie niepokoi w tych wynikach, to to, co widzimy w odniesieniu do osób starszych. Wśród starszych Francuzów tylko 44% zmieniło swoje zachowania, aby lepiej zrównoważyć mikrobiotę jelitową.
A mówimy o wieku, w którym zaczynają się rozwijać choroby przewlekłe, poważne problemy zdrowotne, a jednak nawet dziś najstarsi Francuzi nie modyfikują, albo modyfikują w mniejszym stopniu niż inni, swoje zachowania, by poprawić równowagę mikrobioty.
Kiedy pytamy: „Co zrobiliście, aby lepiej zrównoważyć swoją mikrobiotę?”, widzimy, że pewne rzeczy we Francji się poprawiają i to jest dobre. Posiadanie zróżnicowanej i zbilansowanej diety na poziomie 84% stawia nas na tym samym poziomie, co reszta świata. Niepalenie tytoniu – tu wypadamy nawet lepiej, palimy mniej. Branie prysznica co najmniej dwa razy dziennie – to była zła odpowiedź; poprawna brzmiała oczywiście: nie, nie powinniśmy brać prysznica więcej niż dwa razy dziennie.
A jednak coraz więcej osób tak odpowiada. Czy to kwestia problemów z higieną?
Zawsze mówi się, że Francuzi są mniej czyści niż inni. Nie wiem.
Czy może chodzi o to, że te zalecenia naprawdę zaczęły zakorzeniać się w świadomości Francuzów? Tak czy inaczej, widzimy, że prezentują dobre zachowania.
Z drugiej strony, jeśli chodzi o aktywność fizyczną, spożycie probiotyków lub prebiotyków, widać wyraźnie, że jesteśmy w tyle w tych obszarach.
Jesteśmy trochę słabsi, to widać. Nasz ogólny wynik to 4,3 na 7. Kiedy przynosiłem do domu 4,3 na 7, było to wręcz powodem do świętowania.
Ale mimo wszystko jesteśmy gorsi niż reszta świata w tych kwestiach. I w zasadzie prawdziwy problem dotyczy poziomu informacji, jaki mają dziś Francuzi, aby wreszcie zrobić ten ostatni krok, przeskoczyć tę barierę i zacząć lepiej dbać o swój mikrobiom, niż robią to obecnie.
I jest też brak uświadamiania ze strony pracowników ochrony zdrowia. To naprawdę szkoda. Bo gdy pytamy Francuzów: „Komu najbardziej ufacie, jeśli chodzi o informacje na temat mikrobioty?”, pracownicy ochrony zdrowia są na pierwszym miejscu – 96%, więcej niż w reszcie świata i odsetek ten rośnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. To znacznie więcej niż w przypadku nauczycieli, rodziny, dziennikarzy czy trenerów sportowych.
Pracownicy ochrony zdrowia mają niezwykle ważną rolę do odegrania w tej sprawie, ponieważ cieszą się zaufaniem Francuzów.
A kiedy patrzymy na to, co rzeczywiście robią, okazuje się, że w pewnym sensie nie spełniają oczekiwań w tym obszarze. Kiedy pytamy Francuzów: „Czy kiedykolwiek pracownik ochrony zdrowia uświadomił wam znaczenie możliwie jak najlepszej ochrony równowagi waszej mikrobioty?”, pozytywnie odpowiada 37% we Francji, wobec 46% na świecie. „Czy wyjaśnił wam najlepsze praktyki, które należy przyjąć, aby utrzymać zdrową równowagę mikrobioty jelitowej?” – 35% wobec 38% na świecie.
We wszystkich tych punktach, dotyczących wyjaśnień, podnoszenia świadomości, profilaktyki i tego, co należy robić, aby uzyskać dobrą równowagę mikrobioty, wypadamy słabiej. I to naprawdę szkoda, bo Francuzi są gotowi. Wiedzą, jak ważna jest dziś zrównoważona mikrobiota, a mimo to nie otrzymują stosownych informacji. I najlepiej widać to w przypadku antybiotyków.
Pokazywałem wcześniej liczbę: 67% Francuzów wie, że antybiotyki mają negatywny wpływ na ich mikrobiotę. A jednak, gdy pytamy: „Kiedy ostatnim razem lekarz przepisał wam antybiotyk, czy zrobił następujące rzeczy?”, „Czy wspomniał o możliwych problemach trawiennych wynikających z przyjmowania antybiotyków?” – tak odpowiada 45%. To najlepszy wynik. „Czy udzielił wam rad, jak maksymalnie ograniczyć negatywne konsekwencje działania antybiotyków na mikrobiotę?” – tylko 31%. „Czy powiedział wam, że przyjmowanie antybiotyków może mieć negatywny wpływ na równowagę mikrobioty?” – jedynie 29%. Tu jest problem. Francuzi wiedzą, a mimo to pracownicy ochrony zdrowia nie dostarczają im potrzebnych informacji.
Dlatego właśnie teraz to pracownicy ochrony zdrowia muszą pomóc nam wypełnić tę lukę, aby skłonić Francuzów do lepszego, bardziej aktywnego działania w tej kwestii. Jeśli chodzi o testowanie mikrobioty – „French Gut oblige” – zapytaliśmy ich również o możliwość badania swojej mikrobioty.
Jeżeli chodzi o możliwość testowania mikrobioty, Francuzi wiedzą o tym niewiele. 18% już o tym słyszało. Jesteśmy znacznie mniej poinformowani niż reszta świata, gdzie odsetek wynosi 27%. A zatem potrzeba jeszcze wielu działań informacyjnych i wyjaśnień, aby Francuzi wiedzieli, o co chodzi.
Jednak gdy pytamy: „Czy bylibyście zainteresowani przetestowaniem swojej mikrobioty?”, 47% odpowiada: „Tak, dlaczego nie”. Oczywiście jest to deklaracja, a nie realny wskaźnik – wiemy, że rzeczywisty odsetek będzie niższy. Gdyby 47% Francuzów faktycznie przeszło takie badanie, byłoby to wydarzenie wyjątkowe. Jak jednak widać, oznacza to, że już dziś w odniesieniu do tych testów i możliwości dokładnego poznania tego, co dzieje się z mikrobiotą, istnieje duża grupa osób, które są na „tak”.
Co w takim razie chcieliby badać?
Ostatecznie w pierwszej kolejności te mikrobiomy, które znają najlepiej, ponieważ nasza szczególna ekspertyza dotyczy głównie mikrobioty jelitowej i mikrobioty pochwy. Nie znaczy to, że są przeciwni badaniu innych mikrobiomów, ale wiedzą o nich mniej. Dlatego ich poziom zainteresowania jest tam znacznie niższy.
A dlaczego w ogóle testować swoją mikrobiotę? I tutaj Francuzi są dość szczerzy.
Kiedy chcą przetestować swoją mikrobiotę, to najpierw – w cudzysłowie – z motywów dość egoistycznych: chodzi o wykonanie pełnego bilansu zdrowia. Po pierwsze 64% – jeśli się nie mylę – deklaruje, że chce zapobiegać i spowalniać rozwój chorób. Jest to więc coś, co pozwala im podejmować działania profilaktyczne na rzecz własnego zdrowia. I tutaj znów wypadamy znacznie lepiej niż reszta świata. A następnie przejdę od razu do przedostatniej liczby: może też chodzić – choć ten odsetek jest niższy – o wsparcie badań i rozwoju nowych terapii opartych na mikrobiocie: 28%.
I to jest liczba ciekawa, pokazująca prawdziwy potencjał zarówno testów, jak i projektu French Gut.
Faktem jest, że dziś 28% Francuzów mówi: „Tak, był(a)bym gotów/gotowa poddać się badaniom, aby wesprzeć francuskie badania nad tym tematem”. I wreszcie, gdy przechodzimy do sedna sprawy, czyli do oddawania próbek stolca, o czym była mowa wcześniej, 46% Francuzów deklaruje, że byłoby do tego skłonnych. Wciąż jest to poniżej poziomu światowego, który wynosi 59%. Mały szczegół: mamy podobny problem w przypadku badań przesiewowych raka jelita grubego. Tu też chodzi o stolec. I Francuzom znacznie trudniej jest zmierzyć się z tym tematem niż innym populacjom.
Widać to bardzo wyraźnie w tych danych. Mamy problemy. To tyle, co można bardzo szybko powiedzieć o tym badaniu. Zachęcam was do zapoznania się z pełnymi wynikami. Są niezwykle pouczające. Przede wszystkim odkryjecie, jak bardzo kultura oraz kraj zamieszkania wpływają na stosunek do mikrobioty, na poziom wiedzy i zachowania – i jak bardzo różnią się one między krajami.
Dziękuję bardzo.