Fermentowane produkty spożywcze – cały wachlarz korzyści dla zdrowia

Produkty poddane procesowi fermentacji, takie jak chleb, jogurt, ser, warzywa czy wędliny, zajmują ważne miejsce w naszej diecie i w gastronomii ogólnie. Proces ten służył pierwotnie przedłużeniu trwałości produktów sezonowych, ale korzystny wpływ na zdrowie i wspaniałe smaki wyjaśniają, dlaczego przepadamy za takim jedzeniem. 

Mikrobiota jelit

Nie jest to bynajmniej moda współczesna: produkty fermentowane pojawiły się w basenie Morza Śródziemnego aż 16 tysięcy lat temu. 1
Już wtedy stwierdzono empirycznie, że fermentacja jest świetnym sposobem konserwowania żywności. Jednak dopiero w 1857 r. odkrycia Louis Pasteura pozwoliły poznać jej mechanizmy i rolę organizmów żywych (drożdży i bakterii) w tym procesie.

W warunkach beztlenowych mikroorganizmy wydzielają enzymy, które rozkładają zawarte w produkcie substancje – często są to cukry. W wyniku tego rozkładu powstają przede wszystkim kwasy (kwas mlekowy w jogurcie, serach albo kiszonkach) lub alkohol (w przypadku fermentacji alkoholowej wina).
Zaleta tego jest taka, że kwas powoduje spadek pH i trzyma z daleka patogeny. To samo w przypadku z alkoholem, który jest środkiem przeciwmikrobowym. 2

„Trudno precyzyjnie określić liczbę wytwarzanych na świecie produktów fermentowanych. Większość szacunków wskazuje, że jest ich ponad pięć tysięcy różnych rodzajów”  3

Przegląd najpopularniejszych procesów fermentacji żywności

Źródło: Valentino, 2024 2

Fermentacja mlekowa

Główne występujące taksony:

  • Lactobacillaceae
  • Leuconostocaceae
  • Streptococcaceae

Główne produkty: 

  • kwas mlekowy (fermentacja homolaktyczna)
  • CO2
  • etanol (fermentacja heterolaktyczna)

Główne produkowane żywności fermentowane:  

  • produkty mleczne (jogurt, sery, kefir)
  • kapusta kiszona
  • kimchi
  • ogórki kiszone
  • tempeh
  • wędliny fermentowane
Fermentacja alkoholowa

Główne występujące taksony:

  • Saccharomyces spp.
  • Kloeckera spp.

Główne produkty: 

  • ethanol
  • CO2

Główne produkowane żywności fermentowane:  

  • wino
  • piwo
  • kefir
Fermentacja octowa

Główne występujące taksony:

  • Acetobacter spp.
  • Gluconacetobacter
  • Gluconobacter

Główne produkty: 

  • octan
  • egzopolisacharydy

Główne produkowane żywności fermentowane:  

  • czekolada
  • kawa
  • ocet
  • piwa specjalne
  • kefir wodny
Fermentacja propionowa

Główne występujące taksony:

  • Propionibacterium spp.

Główne produkty:

  • propionate
  • octan 
  • CO2
  • bursztynian (szlak Wooda-Werkmana)

Główne produkowane żywności fermentowane:  

  • sery typu szwajcarskiego

Bogactwo mikroorganizmów działających jak probiotyki 

Niektóre produkty fermentowane, takie jak pieczywo, wino, kawa lub czekolada, nie zawierają żywych mikroorganizmów, ponieważ giną one w procesie gotowania lub innej obróbki stosowanej w przemyśle rolno-spożywczym. 1
Wiele innych jest jednak bardzo bogatych w żywe bakterie i drożdże w chwili konsumpcji.
Na przykład:

  • jogurt,
  • kefir,
  • większość serów,
  • miso,
  • natto,
  • tempeh,
  • kiszone warzywa – na przykład ogórki –
  • salami i inne surowe kiełbasy. 1 

Mikroorganizmy te nie dopuszczają do rozwoju patogenów, takich jak dobrze znane Listeria i Salmonella, odpowiedzialne za wiele przypadków zatruć żywnościowych.

Ta opowieść nie kończy się jednak w spiżarni, w której te smakołyki są przechowywane. Gdy jemy produkty fermentowane zawierające żywe bakterie i drożdże, połykamy te mikroorganizmy, które przechodzą przez nasz układ pokarmowy. 
Wiele z nich ginie w kwaśnym środowisku panującym w żołądku, ale część dociera aż do jelit i modyfikuje naszą mikrobiotę, przejściowo lub – jeżeli dany produkt spożywamy regularnie – na długo. 1,3,4,5

Na tym polega  (sidenote: Probiotics Żywe drobnoustroje, które – podawane w odpowiednich ilościach – zapewniają korzyści zdrowotne organizmowi gospodarza. FAO/OMS, Joint Food and Agriculture Organization of the United Nations/ World Health Organization. Working Group. Report on drafting  guidelines for the evaluation of probiotics in food, 2002. Hill C, Guarner F, Reid G, et al. Expert consensus document. The International Scientific Association for Probiotics and Prebiotics consensus statement on the scope and appropriate use of the term probiotic. Nat Rev Gastroenterol Hepatol. 2014;11(8):506-514. )  działanie surowych, niepasteryzowanych produktów fermentowanych, które wzbogacają mikrobiotę jelit w mikroorganizmy pożyteczne dla naszego układu pokarmowego (zwalczają patogeny, wzmacniają barierę jelitową, łagodzą stany zapalne i działają na inne sposoby) i ogólnie dla naszego zdrowia. 2 

Fermentowane warzywa: przekonujące powody, by wprowadzić je do menu

Dowiedz się więcej

Bogactwo prebiotycznego błonnika 

Produkty fermentowane są nie tylko źródłem bakterii, ale także pożywienia dla nich. Na przykład owoce, warzywa i pieczywo, zwłaszcza pełnoziarniste, zawiera błonnik: węglowodany, których nasz organizm nie jest w stanie strawić. 6 Trafia on do jelita grubego, gdzie zjadają go bakterie. 

Fermentujący błonnik z owoców i warzyw – w tym strączkowych – oraz niefermentujący błonnik zbożowy (na przykład skrobia oporna) to pożywienie dla mikrobioty jelitowej 6 działa on również jak prebiotyk.
Dzięki niemu mikrobiota jest w dobrej formie.

Bogactwo postbiotycznych metabolitów 

Fermentacja dokonywana przez bakterie – czy to w beczce z kiszoną kapustą, czy w serze, czy w naszym przewodzie pokarmowym – skutkuje wytworzeniem wielu metabolitów, między innymi (sidenote: Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe są źródłem energii (paliwa) dla komórek organizmu, współdziałają z układem odpornościowym i biorą udział w komunikacji między jelitami a mózgiem. Silva YP, Bernardi A, Frozza RL. The Role of Short-Chain Fatty Acids From Gut Microbiota in Gut-Brain Communication. Front Endocrinol (Lausanne). 2020;11:25. )  (SCFA).
Najsłynniejszym jest niewątpliwie (sidenote: Maślan Krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy wytwarzany przez bakterie jelitowe w wyniku fermentacji błonnika pokarmowego. ) , który wspomaga funkcjonowanie bariery jelitowej w ten sposób, że pobudza wytwarzanie ochronnego śluzu i białek sklejających komórki ściany jelita.
Jego działanie wykracza poza układ pokarmowy, ponieważ przenika on do krwi i uczestniczy w regulacji niektórych funkcji organizmu – nasila uczucie sytości, zmniejsza stan zapalny itp. 7
To znaczy, że produkty fermentowane działają też jak (sidenote: Postbiotyków preparat z nieożywionych mikroorganizmów i/lub ich składników, który przynosi korzyści zdrowotne gospodarzowi. Salminen S, Collado MC, Endo A, et al. The International Scientific Association of Probiotics and Prebiotics (ISAPP) consensus statement on the definition and scope of postbiotics. Nat Rev Gastroenterol Hepatol. 2021 Sep;18(9):649-667. ) !

A to nie wszystko.
Mikroorganizmy wytwarzają wiele innych substancji korzystnych dla naszego zdrowia:

  • witaminy z grupy B w fermentowanych produktach mlecznych,
  • witaminy A, B i C, minerały i polifenole w tureckim fermentowanym napoju z czarnej marchwi i rzepy zwanym salgam, 
  • dobroczynne przeciwutleniacze w kombuczy – słodkiej fermentowanej herbacie –
  • polifenole w chińskich fermentowanych warzywach i czerwonym winie i wiele innych. 1,3

Dieta psychobiotyczna: żywność fermentowana lub bogata w prebiotyki w celu zmniejszenia stresu?

Dowiedz się więcej

Łatwiejsze do strawienia – w każdym znaczeniu tego słowa 

Produkty fermentowane są znane też z tego, że są łatwiej strawne. To dlatego, że niektóre mikroorganizmy dzięki swoim enzymom wykonują za nas część pracy, a mianowicie rozbijają wielkie cząsteczki węglowodanów, białek i tłuszczów na cząsteczki mniejsze, które łatwiejsze do strawienia.1,3
Fermentacja może też poprawić biodostępność niektórych składników. Dzięki niej wapń i potas z jogurtu są łatwiej przyswajalne. 2 

Dzięki fermentacji niektóre produkty mogą stać się bardziej „akceptowalne” dla konsumentów dotkniętych różnymi nietolerancjami pokarmowymi.
Najbardziej klasyczny przykład to laktaza: enzym, który u dzieci trawi laktozę, ale w późniejszym wieku zanika. Bez tego enzymu nie tolerujemy laktozy i dostajemy wzdęć od łyka mleka, za to jogurt albo ser zazwyczaj dobrze znosimy.
Wynika to z tego, że bakterie mleczne dzięki własnej laktozie „zjadły” już dużą część laktozy, zmniejszając znacznie jej stężenie i ryzyko nietolerancji.1,2,3
Fermentacja zmniejsza też ilość FODMAP i glutenu, poprawiając nieco w ten sposób akceptowalność produktów dla osób wrażliwych. 8 

Fermentacja może też zmniejszyć stężenie składników obniżających wartość odżywczą w produktach.
W soi obniża poziom inhibitorów trypsyny, które blokują enzym trzustkowy, bez którego nie jesteśmy w stanie trawić białek. 1,3
W zbożach i warzywach strączkowych fermentacja obniża natomiast zawartość fitynianów utrudniających wchłanianie minerałów takich jak cynk, żelazo i wapń. 2

Mnóstwo smaku, mało dodatków 

Fermentacja uwalnia też wiele składników, które zdecydowanie zmieniają właściwości organoleptyczne produktów fermentowanych pod różnymi względam 3 :

  • Smack: przekształcenie cukrów w kwasy organiczne (mlekowy, octowy, propionowy) zmienia profil zapachowy produktów. Na przykład kwas propionowy nadaje szwajcarskim serom, takim jak gruyère, charakterystyczny zapach, a fermentacja cytrynianu dokonywana przez niektóre bakterie mlekowe nadaje nuty orzechowe i maślane produktom takim jak serek wiejski i gouda. 
  • Zapachu: fermentacja uwalnia unikatowe związki aromatyczne (estry, alkohole), które nadają serom, pieczywu i winu charakterystyczny bukiet. 
  • Konsystencja i wygląd: fermentacja może zmienić strukturę fizyczną produktu – na przykład jogurt staje się kremowy, chleb lekki, a ementaler dziurawy dzięki uwolnionemu CO2.

Fermentacja to również sztuka konserwacji – bez konserwantów.
Nie wymaga dużej ilości ciężkiego sprzętu, pozwala obejść się bez dodatków (ponieważ kwasy i alkohol wytwarzane przez mikroorganizmy zwalczają patogeny) i zakonserwować produkty w temperaturze pokojowej, dzięki czemu nie trzeba ich przechowywać przez kilka miesięcy w zużywającej energię zamrażarce.  

Jest więc wiele powodów, żeby włączyć produkty fermentowane do jadłospisu! 

Zapraszamy do zapoznania się z naszą serią materiałów poświęconych mikrobiomie i produktom fermentowanym:

Kefir – naturalny sprzymierzeniec mikrobioty?

Dowiedz się więcej

Jogurty – wspaniali sprzymierzeńcy mikrobiomu jelitowego

Dowiedz się więcej

Kombucza – marketing a nauka

Dowiedz się więcej

Kimchi – koktajl błonnika i pożytecznych bakterii

Dowiedz się więcej

Korzystne, a czasem zaskakujące działanie miso

Dowiedz się więcej

Fermentowane produkty z całego świata

Dowiedz się więcej
Summary
Off
Sidebar
Off
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Artykuł Off

Czy jedna bakteria jelitowa mogłaby zastąpić karnet na siłownię?

Ćwiczysz, spożywasz białko… a mimo to wraz z wiekiem Twoje mięśnie słabną. A co, jeśli brakującego elementu nie ma na talerzu, tylko w jelitach? Być może właśnie ta nowa bakteria jest kluczem do rozwiązania.

Mikrobiota jelit
Could One Gut Bacterium replace a Gym Membership?

Wyobraź sobie: starzejesz się i bez względu na to, jak bardzo się starasz:

  • siła uścisku słabnie,
  • nogi szybciej się męczą
  • i wydaje się, że ciało powoli przestaje należeć do Ciebie. 

Lekarze nazywają to sarkopenią, a schorzenie to dotyka nawet jedną trzecią osób dorosłych powyżej 60. roku życia.
Dieta i ćwiczenia fizyczne oczywiście pomagają, ale zespół naukowców 1 z Hiszpanii i Holandii odkrył właśnie coś, czego nikt się nie spodziewał: mikroskopijnego sprzymierzeńca żyjącego w jelitach, który może po cichu wpływać na Twoją siłę. 
Nazwali ten mechanizm osią jelitowo-mięśniową. 

Sarkopenia

Jest to zespół objawów charakteryzujący się spadkiem siły mięśniowej, często związany z utratą masy mięśniowej lub spadkiem wydolności fizycznej. Gdy ten spadek siły i masy mięśniowej osiąga poziom klinicznie istotny, lekarze nazywają to sarkopenią. 1

Oś jelitowo-mięśniowa

Niedawno odkryty kanał komunikacyjny między bakteriami jelitowymi a mięśniami szkieletowymi. Funkcjonuje jak ukryty dialog, w którym sygnały płynące z jelit mogą wpływać na to, jak silne lub słabe staną się mięśnie. 1

 

Nowy probiotyk dla mięśni?

Naukowcy przebadali 124 osoby dorosłe, zarówno młode, jak i starsze, i odkryli, że osoby, u których występowała większa liczba bakterii jelitowych o nazwie Roseburia inulinivorans, wykazywały zauważalnie większą siłę. Osoby starsze, u których wykryto obecność tej substancji, miały o 29% większą siłę uścisku dłoni niż osoby, u których jej nie wykryto.

Mikrobiota i sport: konkurencyjne mikroorganizmy

Dowiedz się więcej

Aby sprawdzić, czy uda się to odtworzyć w warunkach laboratoryjnych, podawano myszom tę bakterię doustnie trzy razy w tygodniu. W ciągu kilku tygodni siła mięśni zwierząt wzrosła o około 30%, mimo że nie spędziły ani jednej minuty na bieżni. 
Ich włókna mięśniowe nie tylko urosły, lecz także zmieniły się w kierunku typu II – czyli silnych, szybko kurczących się włókien, które umożliwiają chwytanie, sprint i podnoszenie ciężarów. Inne blisko spokrewnione bakterie nie wywarły takiego samego wpływu na siłę chwytu u myszy. 
Był to właśnie R. inulinivorans – i tylko ten gatunek.

Włókna mięśniowe typu II

Szybkie, silne włókna mięśniowe, które angażujesz podczas sprintu, skoku lub mocnego ściskania jakiegoś przedmiotu. W niniejszym badaniu bakteria R. inulinivorans zmieniła skład mięśni u myszy na korzyść tych włókien, co pomaga wyjaśnić zaobserwowany niezwykły wzrost siły. 1

Roseburia inulinivorans

Gatunek bakterii jelitowej występującej zwykle w zdrowych jelitach. Spośród wszystkich przebadanych przedstawicieli rodziny Roseburia był to jedyny gatunek, który wykazał zdolność do zwiększania siły mięśniowej – niezwykle specyficzny efekt, który wyróżnia go jako potencjalny probiotyk. 1

Bakteria stworzona z myślą o wydajności

Tutaj zaczyna się prawdziwa niespodzianka. R. inulinivorans należy do rodziny bakterii znanych z wytwarzania maślanu, dobrze znanego metabolitu jelitowego. Można by się spodziewać, że tak właśnie to działa. Jednak poziom maślanu nie uległ zmianie. Z kolei u myszy, którym podano R. inulinivorans, stwierdzono niższy poziom kilku aminokwasów w jelitach i we krwi.

Aminokwasy

Cząsteczki, które organizm wykorzystuje do budowania i regenerowania mięśni. W niniejszym badaniu bakterie R. inulinivorans zużywały aminokwasy w jelicie, przez co paradoksalnie wydawało się, że przekierowują pozostałe zapasy organizmu do tkanki mięśniowej. 1

Wyglądało to tak, jakby ta bakteria zużywała aminokwasy – budulce białek – bezpośrednio w jelitach. To tak, jakby Twoje mikroorganizmy realizowały własną, cichą strategię żywieniową. 
Paradoksalnie wydawało się, że pobierając aminokwasy dla siebie, zmuszały organizm do przekierowywania pozostałych zapasów do mięśni.
Po dotarciu na miejsce pobudzały szlaki energetyczne niezbędne do regeneracji, wzrostu i  wydajności mięśni.

Kto nie korzysta, ten traci!

A oto to, co budzi niepokój. Liczba bakterii R. inulinivorans maleje wraz z wiekiem – dokładnie wtedy, gdy mięśnie potrzebują jej najbardziej. Podobna tendencja pojawiła się w publicznie dostępnych zbiorach danych dotyczących ponad 3500 osób, co sugeruje, że utrata masy mięśniowej związana z wiekiem nie wynika wyłącznie z mniejszego poziomu aktywności fizycznej czy zmian w diecie. Twój ekosystem jelitowy również ulega zmianom, a cichy sprzymierzeniec, który dodaje Ci sił, powoli zanika.

Umiar w sporcie – pełnia zdrowia mikrobioty jelit

Dowiedz się więcej

Dobra wiadomość: naukowcy postrzegają obecnie R. inulinivorans jako obiecującego kandydata na probiotyk. Nadal konieczne są badania kliniczne na ludziach, ale wizja ta jest namacalna – przyszłość, w której utrzymanie siły mięśniowej może zaczynać się nie na siłowni, ale od tego, co żyje w jelitach.

 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Bakteria jelitowa zwiększająca siłę mięśni

Sarkopenię często postrzega się jako skutek niedostatecznej aktywności fizycznej i nieodpowiedniego odżywiania. W najnowszym badaniu wykazano związek między jedną z bakterii jelitowych, Roseburia inulinivorans, a siłą mięśni u ludzi oraz wykazano związek przyczynowo-skutkowy u myszy poprzez zmiany w składzie aminokwasowym.

Mikrobiota jelitowa reguluje metabolizm gospodarza, procesy zapalne i funkcjonowanie tkanek, jednak jej rola w zdrowiu mięśni pozostaje niezbadana. Chociaż koncepcja osi jelitowo-mięśniowej zyskała na popularności, nie wykazano dotychczas żadnego konkretnego gatunku bakterii, który miałby bezpośredni wpływ na siłę mięśni.
Nowe badanie 1 opublikowane w czasopiśmie Gut autorstwa Martineza-Telleza i in. z Centrum Medycznego Uniwersytetu w Lejdzie oraz Uniwersytetu w Granadzie miało na celu wypełnienie tej luki .

Oś jelitowo-mięśniowa

Dwukierunkowy szlak komunikacyjny, poprzez który mikroorganizmy jelitowe, ich metabolity oraz sygnały immunologiczne wpływają na masę i funkcjonowanie mięśni. Badanie to dostarcza bezpośrednich dowodów na to, że jeden gatunek bakterii występujący w tej osi może w sposób przyczynowy wpływać na siłę mięśni. 1

Sarkopenia

Postępująca, związana z wiekiem utrata masy, siły i funkcji mięśni szkieletowych, przyczyniająca się do osłabienia organizmu i niekorzystnych wyników klinicznych. Zaobserwowany spadek liczebności R. inulinivorans wraz z wiekiem sugeruje potencjalny kierunek terapii tej choroby oparty na mikrobiomie. 1

Od interakcji międzyludzkich do dowodu przyczynowego u myszy

Zespół przeprowadził analizy metagenomiczne w dwóch grupach badanych:

  • 90 młodych osób dorosłych (w wieku 18–25 lat) 
  • oraz 33 osób starszych (w wieku 65–75 lat), u których szczegółowo oceniono siłę mięśni.

Spośród wszystkich taksonów bakteryjnych względna liczebność Roseburia inulinivorans– w przeciwieństwie do innych gatunków z rodzaju Roseburia – wykazywała dodatnią korelację z siłą uścisku dłoni w obu grupach wiekowych. Osoby starsze, u których wykryto R. inulinivorans, wykazywały o 29% większą siłę uścisku dłoni (p < 0,01). U młodych osób dorosłych większa liczebność korelowała również z wynikami w ćwiczeniach na maszynie do wyciskania nóg i wyciskaniu na ławce (r ≥ 0,26, p < 0,05).

Roseburia inulinivorans

Beztlenowa bakteria z rodziny Lachnospiraceae, wytwarzająca maślan, zidentyfikowana w niniejszym badaniu jako jedyny gatunek z rodzaju Roseburia, który wykazuje konkretny i przyczynowy związek ze zwiększoną siłą mięśni zarówno w grupach badanych ludzi, jak i w modelu mysim. 1

 

Aby zbadać związek przyczynowo-skutkowy, 32 myszom leczonym antybiotykami podawano doustnie za pomocą sondy:  

  • R. inulinivorans,
  • R. faecis,
  • R. intestinalis, lub nośnik trzy razy w tygodniu przez osiem tygodni.

Jedynie R. inulinivorans spowodował znaczący wzrost siły chwytu przednich kończyn o około 30% (p < 0,001). Analiza włókien mięśniowych potwierdziła zwiększoną powierzchnię przekroju poprzecznego, większą częstotliwość występowania dużych włókien (>5000 µm²) oraz przejście od włókien typu I do typu II, czyli włókien szybkokurczliwych, mających kluczowe znaczenie w kontekście wytwarzania siły. 

Włókna mięśniowe typu II

Włókna mięśni szkieletowych o szybkim skurczu, charakteryzujące się wysoką zdolnością glikolityczną i szybkim wytwarzaniem siły. Suplementacja R. inulinivorans spowodowała przesunięcie składu włókien w kierunku typu II, czemu towarzyszył wzrost wielkości włókien mięśniowych i siły uścisku u myszy. 1

Nieoczekiwany mechanizm: aminokwasy, a nie maślan

Ponieważ gatunki z rodzaju Roseburia są uznanymi producentami maślanu, oczekiwano, że czynnikiem napędzającym ten proces będą krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Poziom krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA) w jelicie ślepym pozostał jednak bez zmian.
Kluczowa cecha metaboliczna R. inulinivorans polegała na czymś innym: na znacznym spadku stężenia aminokwasów w jelicie ślepym, w tym:

  • metioniny,
  • leucyny,
  • izoleucyny,
  • waliny,
  • alaniny
  • i lizyny. 

Dane genomowe wskazują, że R. inulinivorans wykorzystuje unikatowy szlak biosyntezy lizyny oparty na sukcynilacji i nie może wykorzystywać mocznika jako źródła azotu, co prawdopodobnie zwiększa jego wchłanianie aminokwasów z lumenu. W dalszej części badania nieukierunkowana metabolomika mięśni szkieletowych wykazała aktywację szlaków purynowego i pentozowo-fosforanowego, które stanowią główne drogi biosyntezy nukleotydów, produkcji NADPH oraz utrzymania równowagi redoks.
Metabolizm puryn może być stymulowany przez mTORC1, główny regulator sygnalizacji anabolicznej i wzrostu mięśni, co sugeruje mechanistyczny związek między mikroorganizmowym zużyciem aminokwasów w jelicie a hipertrofią włókien mięśniowych.

29%

W grupie osób starszych wykrywalna obecność bakterii R. inulinivorans wiąże się z 29-procentowym wzrostem siły uścisku dłoni. ¹

Potencjalny probiotyk dla starzejących się mięśni

Liczebność R. inulinivorans była istotnie niższa u osób starszych w porównaniu z młodymi dorosłymi, co potwierdziła analiza 3512 publicznie dostępnych metagenomów (p = 0,016).
Rodzaj
Roseburia występuje również w zmniejszonej ilości w przypadku: 

  • sarkopenii,
  • porażenia mózgowego,
  • jadłowstrętu psychicznego
  • oraz wyniszczenia związanego z rakiem.

Sarkopenia: czy mikrobiota jelit ma udział w utracie masy i zaniku funkcji mięśni szkieletowych?

Dowiedz się więcej

Warto zauważyć, że wykazano, iż trening siłowy selektywnie zwiększa liczebność Roseburia, co sugeruje dwukierunkową interakcję między jelitami a mięśniami.
Podsumowując, wyniki te wskazują, że R. inulinivorans pełni funkcję specyficznego dla tego gatunku modulatora osi jelitowo-mięśniowej i stanowi obiecującego kandydata na probiotyk w strategiach nutraceutycznych mających na celu przeciwdziałanie związanej z wiekiem utracie masy mięśniowej, choć kluczowym kolejnym krokiem pozostają rygorystyczne badania interwencyjne z udziałem ludzi.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Kamienie nerkowe – mieszanina minerałów… i bakterii?

Czy to możliwe, że kamienie nerkowe nie są wyłącznie złogami mineralnymi? Jedno z badań wykazało obecność bakterii we wnętrzu kamieni szczawianowo-wapniowych, co sugeruje, że mogą one uczestniczyć w ich powstawaniu. 

Mikrobiota układu moczowego

Kamienie nerkowe powstają w nerkach z obecnych w moczu minerałów.
Większość powstaje z wapnia, głównie w postaci szczawianu wapnia.
Dotychczas ich powstawanie tłumaczono przede wszystkim procesami chemicznymi – zbyt duża zawartość wapnia i szczawianu w moczu powoduje powstawanie kryształów, które rosną, a potem łączą się w drogach moczowych w bryły. 

70% Kamienie wapniowe stanowią ponad 70% wszystkich kamieni, co oznacza, że są zdecydowanie najczęstszym na świecie rodzajem kamieni moczowych. ¹

1 na 11 W ostatnich dziesięcioleciach zapadalność na kamicę nerkową rośnie na całym świecie. Szacuje się, że w ciągu życia rozwinie się ona u 1 na 11 osób. ¹

80% W przypadku niektórych typów kamieni nerkowych obserwowano nawet do 80% ryzyka nawrotu. ¹

Pogląd ten może jednak być błędny, podobnie jak przekonanie, że mocz jest sterylny, podczas gdy zawiera on ważną dla zdrowia mikrobiotę moczową.

3

Główne rodzaje kamieni nerkowych to:

  • kamienie wapniowe (najczęstsze); 
  • struwity, zwykle związane z zakażeniem, w szczególności zakażeniem dróg moczowych; 
  • kamienie kwasu moczowego, zazwyczaj związane z wysokim stężeniem kwasu w moczu. 1

Bakterie w kamieniach wapniowych

Badanie 1 opublikowane w 2026 r. w czasopiśmie PNAS wskazuje, że ważną rolę odgrywa też czynnik biologiczny: bakterie. 
Badaczy popchnęła w tym kierunku zaskakująca obserwacja: w kamieniach nerkowych złożonych ze szczawianu wapnia odkryto bakterie i struktury typu biofilmu – coś w rodzaju ochronnej matrycy, w której żyły bakteryjne społeczności.

Jak objawia się kamica nerkowa?

Obecności małych kamieni nerkowych można nie zauważyć. W większości przypadków są one usuwane z moczem, nie powodując dyskomfortu.

Większe kamienie mogą powodować pewne objawy, a zwłaszcza:

  • ból z boku brzucha; 
  • intensywny, napadowy ból pojawiający się i znikający; 
  • mdłości lub wymioty. 2

Rola bakterii w powstawaniu kamieni

Badacze przyjrzeli się temu zjawisku z bliska i stwierdzili, że kamienie nie są strukturą jednorodną, lecz składają się z warstw zbudowanych na przemian z obszarów mineralnych i bogatych w bakterie obszarów organicznych. 

Bakterie wykryto w prawie połowie przebadanych kamieni, nawet u pacjentów niewykazujących objawów zakażenia dróg moczowych. 
Najczęściej występowały gatunki : 

  • Escherichia coli
  • Enterococcus faecalis
  • i Proteus mirabilis. 

Ponad jedna trzecia kamieni zawierała kilka gatunków bakterii tworzących najprawdziwsze bakteryjne społeczności. 

Skąd bierze się kamica nerkowa?

Obecne w krwi substancje odpadowe mogą tworzyć kryształy gromadzące się w nerkach. Z biegiem czasu kryształy te mogą się łączyć w twarde zlepki podobne do kamienia – kamienie nerkowe.

Ryzyko powstawania kamieni nerkowych jest większe, jeżeli:

  • nie pijesz dostatecznej ilości wody, 
  • bierzesz niektóre leki, 
  • cierpisz na chorobę powodującą wzrost stężenia niektórych substancji w moczu. 

Gdy kamień nerkowy już powstanie, organizm zazwyczaj usiłuje się go naturalnie pozbyć podczas mikcji (wydalania moczu). 2

Zdaniem badaczy bakterie grają aktywną rolę w powstawaniu kamieni. Wytwarzają bogate w pozakomórkowe DNA biofilmy zdolne do przechwytywania jonów wapnia i gromadzenia ich w jednym miejscu.
Struktury te są punktem wyjścia dla powstawania kryształów szczawianu wapnia.
Kryształy te narastają wokół i w poprzek biofilmów, które stopniowo stają się warstwami powstającego kamienia nerkowego.

Kamień nerkowy – czyżby biokompozyt?

Możliwe więc, że kamienie nerkowe są nie tylko złogami mineralnymi powstającymi w wyniku zaburzeń równowagi chemicznej, ale hybrydowymi strukturami mineralno-biologicznymi – prawdziwymi „biokompozytami”. 

Jeżeli ten model się potwierdzi, może to zmienić nasze rozumienie tej choroby i otworzyć nowe ścieżki profilaktyczne i terapeutyczne celowane nie tylko w kryształy, ale także w bakteryjne biofilmy uczestniczące w ich powstawaniu. 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Kamienie nerkowe – długo niedoceniany udział bakterii

W kamieniach szczawianowo-wapniowych stwierdzono obecność bakterii i biofilmów, co wskazuje, że mikroorganizmy mogą odgrywać rolę w mechanizmach rozwoju kamicy wapniowej.

Kamienie nerkowe złogi polikrystaliczne klasyfikowane według kryterium głównego składnika.
Ponad dwa na trzy kamienie składają się głównie z wapnia. Ich powstawanie ze szczawianu wapnia (CaOx) zazwyczaj tłumaczy się nukleacją, narastaniem i agregacją kryształów w moczu przesyconym wapniem i szczawianami.
Możliwe jednak, że mamy do czynienia z jeszcze jednym mechanizmem, w którym uczestniczą bakterie należące do mikrobioty moczowej.

Przekładaniec

Analiza 1 kamieni pobranych od pacjentów wykazało obecność w kamieniach szczawianowo-wapniowych struktur charakterystycznych dla bakterii : 

  • zarówno pod względem morfologii (kształt ziarnek, średnica itp.),
  • jak i składu (DNA, lipidy typowe dla błon komórkowych itd.)
  • a także biofilmów. 

Natomiast kryształ szczawianu wapnia pochodzenia niebiologicznego (czysto mineralny okaz z kolekcji minerałów Muzeum Historii Naturalnej w Los Angeles) nie zawierał żadnych struktur bakteryjnych ami biofilmu, co potwierdza specyfikę pochodzących od ludzi kamieni poddanych badaniu. 

70% Kamienie wapniowe stanowią ponad 70% wszystkich kamieni, co oznacza, że są zdecydowanie najczęstszym na świecie rodzajem kamieni moczowych. ¹

2-6% Struwity występują rzadko. Szacuje się, że stanowią 2–6% przypadków kamieni moczowych. ¹

Badanie wewnętrznej struktury kamieni wykazało, że składają się one z ułożonych na przemian warstw bogatych w materię organiczną (biofilmów bakteryjnych) i warstw głównie mineralnych, co wskazuje na biokompozytową strukturę organiczno-nieorganiczną. 

 

3

Główne rodzaje kamieni nerkowych to : 

  • kamienie wapniowe (najczęstsze); 
  • struwity, zwykle związane z zakażeniem, w szczególności zakażeniem dróg moczowych; 
  • kamienie kwasu moczowego, zazwyczaj związane z wysokim stężeniem kwasu w moczu. 1

Jakie bakterie?

Obecność bakterii stwierdzono w niemal połowie badanych kamieni nerkowych (24/54), w tym u pacjentów, u których w badaniach nie stwierdzano objawów  zakażenia dróg moczowych.
Żywe mikroorganizmy wyizolowano z 17 z 22 poddanych analizie kamieni, w tym z kamieni szczawianowo-wapniowych. 

Najczęściej występowały bakterie :

  • Escherichia coli
  • Proteus mirabilis
  • i Enterococcus faecalis. 

Ponad 30% kamieni zawierało kilka gatunków bakterii, co sugeruje, że we wnętrzu kamieni nerkowych bytuje złożona mikrobiota.

1 na 11

W ostatnich dziesięcioleciach zapadalność na kamicę nerkową rośnie na całym świecie. Szacuje się, że w ciągu życia rozwinie się ona u 1 na 11 osób. 1

Sugerowany mechanizm

Obecność bakterii na powierzchni oraz we wnętrzu kamieni pozwala przypuszczać, że biofilmy bakteryjne mogą pełnić funkcję matryc i uczestniczyć bezpośrednio w powstawaniu i rozroście kamieni. Bakterie obecne w moczu prawdopodobnie tworzą bogate w pozakomórkowe DNA biofilmy przechwytujące miejscowo jony wapnia i tworzące „punkty zaczepienia” sprzyjające nukleacji kryształów szczawianu wapnia.

80%

W przypadku niektórych typów kamieni nerkowych obserwowano nawet do 80% ryzyka nawrotu. 1

Kryształy te narastają wokół i w poprzek biofilmów, które stopniowo wrastają w strukturę kamienia. Powstawanie kamieni nie jest więc tylko biernym procesem chemicznym związanym z przesyceniem moczu minerałami, ale także procesem biologicznym, w którym bakteryjne biofilmy pełnią funkcję matryc nukleacji i rozrostu kamieni.

Oprócz mikrobioty jelitowej i mikrobioty moczowej , udział w tym procesie bierze więc również mikrobiota kamieni nerkowych.
Jeżeli ten model zostanie potwierdzony, być może będzie mógł być stosowany w leczeniu i profilaktyce kamieni nerkowych.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Rola Streptococcus anginosus w raku żołądka

Streptococcus anginosus, choć mniej znany niż Helicobacter pylori, może mieć udział w powstawaniu raka żołądka z uwagi na to, że wytwarza metioninę.

Wiele badań wskazuje na udział Helicobacter pylori w powstawaniu raka żołądka. W ostatnich latach wskazuje się jednak także inne bakterie należące do mikrobioty jelitowej. Na przykład Streptococcus anginosus być może sprzyja rakowi żołądka u myszy, może też służyć jako biomarker diagnostyczny.
Aby dowiedzieć się na ten temat więcej, zespół naukowców  1 in vitro i in vivo działanie S. anginosus poprzez interakcje metaboliczne tej bakterii z gospodarzem.

Top 5 Rak żołądka należy do pięciu nowotworów o najwyższej zapadalności i śmiertelności na świecie. ¹

Top 3 Rak żołądka był jedną z trzech głównych przyczyn zgonów związanych z rakiem w Chinach w latach 2005–2020. ¹

Miejsca 4 i 5 Rak żołądka stanowi czwartą co do częstości przyczyną zgonów z powodu nowotworów u mężczyzn i piątą u kobiet. ²

Rola S. anginosus w powstawaniu guzów żołądka

Analiza metagenomiczna z udziałem dużej kohorty klinicznej (106 pacjentów chorych na raka żołądka i 106 osób chorych na przewlekłe zapalenie żołądka stanowiących grupę kontrolną) wykazała wzrost ilości S. anginosus – a także, w mniejszym stopniu, S. constellatus – oraz metioniny w błonie śluzowej przewodu pokarmowego i w stolcu pacjentów dotkniętych rakiem żołądka.

Dodatkowe eksperymenty in vitro i in vivo wykazują, że S. anginosus ułatwia rozwój guzów żołądka za pośrednictwem metioniny – jednego ze swoich głównych metabolitów.

68%

Największa część tego problemu przypadnie na Azję, gdzie wystąpi ponad 10,6 mln przypadków (68% wszystkich nowych przypadków). Dalsze miejsca zajmują obie Ameryki (2,0 mln, czyli 13%), Afryka (1,7 mln, 11%), Europa (1,2 mln, 8%) i Oceania (0,07 mln, 0,4%). ³

Bakteria ta prawdopodobnie odgrywa rolę w zaburzeniach metabolizmu metioniny uczestniczących w rozwoju raka żołądka, ponieważ dostarcza nieżywnościowe źródła aminokwasów niezbędnych komórkom rakowym.

968 784 W 2022 roku odnotowano 968 784 nowych przypadków raka żołądka. ⁴

9,2/100 000 Zapadalność na raka żołądka na świecie wynosiła w 2022 roku 9,2 przypadków na 100 000 osób, ale osiągnęła 35,5/100 000 w Mongolii, 27,6/100 000 w Japonii i 27,0/100 000 w Korei Południowej. ⁴

660 175 W 2022 roku na raka żołądka umarło 660 175 osób. ⁴

Kluczowe działanie genu metE

Wyizolowano z tkanek rakowych i wyhodowano kliniczne szczepy S. anginosus, aby sprawdzić ich zdolność do sprzyjania rozwojowi raka żołądka poprzez wytwarzanie metioniny. W ten sposób zostały położone podwaliny pod przyszłe prace podtypowania podgatunków S. anginosus.
Autorzy ustalili, że gen
metE jest kluczowym elementem biosyntezy metioniny w S. anginosus. Gen ten występował obficiej u pacjentów dotkniętych rakiem żołądka i był silnie związany z obecnością tej bakterii.

Poprzez stworzenie zmutowanego szczepu ΔmetE, w którym gen metE został inaktywowany, wykazali, że inaktywacja tego genu: 

  • zmniejsza ilość wytwarzanej metioniny 
  • i namnażanie się komórek rakowych,
  • a także ogranicza powstawanie guzów u myszy.

Potwierdza to kluczową rolę metE w rakotwórczym działaniu S. anginosus.

6,1 Śmiertelność z powodu raka żołądka na świecie wynosiła w 2022 roku 6,1/100 000 osób, ale sięgnęła 15,4/100 000 w Iranie, 10,9/100 000 w Wietnamie i 9,4/100 000 w Chinach. ⁴

15,6 Przy założeniu stabilności przyszłych wskaźników zapadalności szacuje się, że u osób urodzonych między rokiem 2008 a 2017 na całym świecie wystąpi w ciągu ich życia 15,6 mln nowych przypadków raka żołądka. ³

50 Zachorowalność na raka żołądka wśród osób w wieku poniżej 50 lat rośnie zarówno w regionach, gdzie częstotliwość zachorowań jest duża, jak i w tych, gdzie jest niska. ³

Przyszły cel terapii?

Lepsze poznanie mechanizmów, dzięki którym S. anginosus sprzyja rakowi żołądka, może pomóc w ustaleniu nowych celów terapii lub profilaktyki: czy zahamowanie kolonizacji lub wzrostu ilości S. anginosus może zmniejszyć ilość wytwarzanej metioniny i zahamować w ten sposób wzrost guzów żołądka?
Być może jest też w stanie poprawić skuteczność immunoterapii lub chemioterapii u pacjentów dotkniętych rakiem żołądka?
Prace te otwierają wiele ścieżek badawczych.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Czy kefir może korzystnie wpływać na zdrowie jelit?

Widać go na półkach sklepowych i w reklamach w mediach społecznościowych. Kefir – znany od 3000 lat napój fermentowany – stał się jednym z symboli zdrowego stylu życia i dietetycznych trendów. Gdy marketingowcy prześcigają się pomysłami, nauka próbuje za nimi nadążyć, a to, co ma do powiedzenia, może Cię zaskoczyć.

Mikrobiota jelit

Rynek kefiru szybko rośnie. W 2030 r. ma być wart 2,78 mld dolarów. Polecają go influencerzy, a w supermarketach zajmuje całe półki.
Najnowszy przegląd badań tonuje jednak nastroje: gdy badacze zadali pytanie o faktyczny wpływ kefiru na naszą mikrobiotę, stan zdrowia jelit i równowagę metaboliczną, musieli uczciwie przyznać, że tak naprawdę ciągle nie wiemy.

Napój sprzed 3000 lat pod lupą nowoczesnej nauki

Na długo zanim powstało pierwsze laboratorium, kaukascy pasterze poddawali mleko fermentacji, aby otrzymać musujący, lekko kwaśny napój powstający dzięki tajemniczym „ziarnom kefirowym” – skupiskom bakterii i drożdży żyjących w żelowej strukturze. 
Trzy tysiąclecia później naukowcy wreszcie zajrzeli do wnętrza tych ziaren i znaleźli tam tętniące życiem miasto w skali mikro:

  • bakterie kwasu mlekowego,
  • bakterie kwasu octowego,
  • i drożdże współdziałające w procesie fermentacji.

Są wśród nich m.in. Lentilactobacillus kefiri i Saccharomyces cerevisiae – gatunki mikroorganizmów już wcześniej łączone z ekosystemem fermentowanego mleka.
Pojawia się więc nadzieja, że spożywanie tej żyjącej społeczności wraz z napojem wzbogaca naszą mikrobiotę, nasze jelita, jamę ustną i nasz wewnętrzny ekosystem, a być może też wpływa na immunologiczne, metaboliczne i zapalne reakcje naszego organizmu.

Mikrobiota

Ogromna, niewidoczna społeczność mikroorganizmów żyjących wewnątrz i na powierzchni ciała.
Każdy organ – jelita, jama ustna, skóra – ma własną mikrobiotę niezauważalnie pracującą nad Twoim trawieniem, odpornością, zdrowiem metabolicznym, a nawet nastrojem.
1

 

Bakterie kwasu mlekowego

Pożyteczne bakterie fermentacyjne nadające kefirowi cierpki smak.
Przekształcają one laktozę w kwas mleczny poprzez fermentację, wytwarzając przy tym naturalne składniki, które mogą wyeksmitować swoich mniej chętnie widzianych mikrosąsiadów.
1

Jama ustna – miejsce, w którym działanie kefiru widać najlepiej

Spośród wszystkich bytujących w organizmie mikrobiot działanie kefiru najsilniej odczuwa ta, która zamieszkuje jamę ustną. 
Cztery badania 1 przeprowadzone z udziałem dorosłych, dzieci noszących aparaty i dzieci leczących ubytki w zębach wykazały, że u pijących kefir występuje mniej
Streptococcus mutans – głównego winnego próchnicy zębów, co sugeruje wpływ tego napoju na stan zdrowia jamy ustnej.

Streptococcus mutans

Główna bakteria powodująca próchnicę zębów. Żywi się ona cukrami znajdującymi się w jamie ustnej i wytwarza kwas niszczący szkliwo zębów. 
Zmniejszenie jej liczebności to naczelny cel współczesnej higieny jamy ustnej, w którego osiągnięciu kefir naprawdę pomaga, choć jego kliniczne działanie na próchnicę musi jeszcze być poparte silniejszymi dowodami.
1

Można to zjawisko porównać do konkurencji o miejsce: wraz z kefirem do jamy ustnej wprowadzają się przyjazne mikroorganizmy pochodzące z żywności fermentowanej, zostawiając mniej przestrzeni dla tych potencjalnie szkodliwych. Jest jednak pewien haczyk: w badaniach tych mierzono tylko ilość bakterii w ślinie, a nie liczbę ubytków. To, czy przekłada się to na mniej wizyt u dentysty, wciąż pozostaje otwartym pytaniem.

 

Fermentacja

Znany od dawna proces, w którym biologia wchodzi do kuchni. Polega on na tym, że mikroorganizmy zmieniają mleko w kefir, kapustę świeżą w kiszoną, a winogrona w wino. 
Mikroorganizmy przeprowadzają wstępne trawienie produktów i pozostawiają przydatne organizmowi substancje. Dlatego fermentacja jest tak ważna w żywieniu, zdrowej diecie i nowoczesnych badaniach nad mikrobiotą.
1

 

Dieta psychobiotyczna: żywność fermentowana lub bogata w prebiotyki w celu zmniejszenia stresu?

Dowiedz się więcej

Jelita – historia, która wciąż się pisze

W jelitach obraz jest dużo mniej jednoznaczny. 
Niektóre badania sugerują niewielkie korzyści: u kobiet dotkniętych wielogruczołowym zespołem metaboliczno-jajnikowym (poprzednio zwanym zespołem jajników policystycznych) zaszła zmiana profilu mikrobioty, chorzy na zapalenie jelit zgłaszali poprawę samopoczucia, a u krytycznie chorych pacjentów wystąpiły pierwsze oznaki zdrowienia.
Ale inne badania nie wykazały niemal nic. Skąd te rozbieżności? Stąd, że nie ma dwóch identycznych kefirów. 
Ziarna kefirowe, rodzaj mleka, czas fermentacji – każdy z tych czynników zmienia charakterystykę końcowego produktu, a w efekcie również skład żyjących w nim gatunków i jego potencjalne działanie. 

Jeżeli więc lubisz kefir, pij go w ramach zrównoważonej diety. Tylko po prostu nie oczekuj od niego cudów.
Nauka wciąż próbuje ustalić, jak dokładnie wpływa on na mikrobiotę.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Dysbioza pochwy a HPV: czy przywracanie równowagi może zapobiegać rakowi szyjki macicy?

Wydaje się, że mikrobiota pochwy, w której dominują bakterie z rodzaju Lactobacillus, odgrywa kluczową rolę ochronną przed wirusem HPV i rakiem szyjki macicy. Czy probiotyki otworzą drogę do nowych metod terapeutycznych w profilaktyce raka szyjki macicy i poprawie zdrowia ginekologicznego?

Mikrobiota pochwy zyskuje coraz większe zainteresowanie ze względu na jej wpływ na zdrowie kobiet.
Aby podsumować dotychczasowe badania, w styczniu 2026 r. meksykański zespół 1 opublikował przegląd poświęcony mikrobiocie pochwy  oraz jej roli w różnych schorzeniach, w szczególności w raku szyjki macicy i ryzyku zmian szyjki macicy związanych z HPV (lub VPH).

10¹⁰ W pochwie znajduje się około 10¹⁰ do 10¹¹ mikroorganizmów. ¹

9 % W skali całej mikrobioty człowieka obszar układu moczowo-płciowego (obejmujący pochwę) stanowi około 9% jej ogólnego składu. ¹

Ochrona przez bakterie z rodzaju Lactobacillus

Mikrobiota pochwy charakteryzuje się niewielką różnorodnością: zazwyczaj dominują w niej Lactobacillus, w szczególności L. crispatus, L. jensenii, L. gasseri oraz L. iners. Te bakterie z rodzaju Lactobacillus przyczyniają się do utrzymania zdrowia pochwy, ochrony przed patogenami oraz regulacji stanu zapalnego poprzez różne mechanizmy: konkurowanie o składniki odżywcze, obniżanie pH pochwy, wytwarzanie bakteriocyn, modulowanie układu odpornościowego itp. 

4

W zdrowej mikrobiocie pochwy przeważa zazwyczaj jeden z 4 gatunków Lactobacillus :

  • L. crispatus
  • L. jensenii
  • L. gasseri
  • oraz L. iners.

Z drugiej strony duża różnorodność mikrobiologiczna wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób przenoszonych drogą płciową, zapalnych chorób miednicy mniejszej, powikłań związanych z ciążą (niepłodność, wcześniactwo, niska masa urodzeniowa) oraz zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV),zwiększającego ryzyko rozwoju zmian szyjki macicy (związanych z HPV).

4

Rak szyjki macicy jest czwartym najczęściej występującym nowotworem u kobiet na świecie; szacuje się, że w 2022 roku odnotowano około 660 000 nowych przypadków i 350 000 zgonów związanych z tą chorobą.
Ten nowotwór macicy stanowi poważne wyzwanie dla kobiet . 2

Mikrobiota pochwy a HPV

W konkretnym przypadku wirusa HPV dysbioza pochwy sprzyja rozwojowi wirusa poprzez tworzenie środowiska sprzyjającego stanom zapalnym. 
Zmniejszenie liczby bakterii z rodzaju Lactobacillus oraz namnażanie się bakterii beztlenowych (Gardnerella, Sneathia, Atopobium) hamują apoptozę, zwiększają poziom cytokin zapalnych, podnoszą pH. Wszystkie te zmiany sprzyjają osadzaniu się wirusa HPV w szyjce macicy i przylegającej tkance macicy.

Z kolei mikrobiota bogata w bakterie z rodzaju Lactobacillus wiąże się z mikrośrodowiskiem o mniejszym stopniu zapalenia. Według niektórych badań może on regulować ekspresję wirusowych onkoprotein E6/E7 w zakażonych komórkach. Sytuacja ta wiąże się również z lepszym eliminowaniem wirusa HPV i może przyczyniać się do ograniczenia rozwoju zmian szyjki macicy. 

Ponadto usunięcie zmian przedrakowych szyjki macicy powoduje zmianę składu mikrobioty pochwy wyłącznie u kobiet, u których dochodzi do eliminacji wirusa HPV, przy czym obserwuje się przejście od bakterii chorobotwórczych (Prevotella, Sneathia) na rzecz ochronnych pałeczek kwasu mlekowego (L. iners, a następnie L. crispatus). W przypadku utrzymującego się zakażenia HPV nie obserwuje się natomiast żadnych zmian. 

90-70-90

Kraje na całym świecie intensyfikują działania na rzecz wyeliminowania raka szyjki macicy, kierując się globalnymi celami 90–70–90: 

  • 90% dziewcząt w wieku 15 lat zostało w pełni zaszczepionych przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego,
  • 70% kobiet poddaje się badaniom przesiewowym w wieku 35 lat, a następnie ponownie w wieku 45 lat,
  • a 90% kobiet ze zmianami przedrakowymi lub rakiem inwazyjnym otrzymuje odpowiednie leczenie. 

Co podkreśla znaczenie badań przesiewowych, szczepień i leczenia w profilaktyce dla zdrowia kobiet.  2

Ponadto wydaje się, że probiotyki, a mianowicie bakterie z rodzaju Lactobacillus (L. crispatus, L. reuteri, L. casei i/lub L. rhamnosus) podawane doustnie lub dopochwowo sprzyjają eliminacji wirusa HPV i zmniejszają liczbę zmian chorobowych szyjki macicy. 
Wyniki są nadal niejednoznaczne, a efekty różnią się w zależności od szczepów, czasu trwania stosowania i populacji; niektóre probiotyki mogłyby jednak stanowić uzupełnienie leczenia i strategii profilaktycznych. 

8

Stan na 2025 r.: istnieje 8 zatwierdzonych szczepionek przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego, z których pięć uzyskało wstępną kwalifikację WHO i jest dostępnych na całym świecie.
Wszystkie zapewniają ochronę przed typami 16 i 18 wirusa HPV o wysokim ryzyku, które są przyczyną około 76% przypadków raka szyjki macicy.
Podkreśla to znaczenie szczepień w profilaktyce raka szyjki macicy i zmniejszaniu ryzyka zachorowania.2

Różnice między poszczególnymi populacjami

Skład mikrobioty pochwy różni się w zależności od populacji,  pochodzenia geograficznego, ciąży, cyklu menstruacyjnego i wieku.
Dominujące gatunki bakterii z rodzaju Lactobacillus różnią się zatem u kobiet z Kanady, Chin, Indii i Meksyku.
W przypadku zakażenia wirusem HPV postęp choroby w kierunku zmian szyjki macicy, a następnie raka, wiąże się ze zmianami w mikrobiocie: u Meksykanek w zmianach chorobowych pojawia się Sneathia spp., a w raku szyjki macicy – Fusobacterium, podczas gdy u kobiet bez zakażenia dominują L. crispatus i L. iners.

Zdaniem autorów obecne badania skłaniają do podjęcia dalszych prac, takich jak analiza reakcji hodowli komórek raka szyjki macicy na różne gatunki bakterii z rodzaju Lactobacillus. Cel: udoskonalenie metod terapeutycznych oraz odwrócenie dysbiozy, aby sprzyjać wyleczeniu nowotworów szyjki macicy, a nawet im zapobiegać. 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Śniadanie białkowe czy bogate w błonnik – które jest korzystniejsze dla mikrobioty?

Rano częściej sięgasz po jajka czy po owsiankę? Naukowcy porównali te dwa modele żywienia u osób z nadwagą, sprawdzając ich wpływ na masę ciała, apetyt i mikrobiotę. Wyniki były dość zaskakujące.

Mikrobiota jelit

Śniadanie to dla wielu osób próbujących schudnąć lub utrzymać wagę najważniejszy posiłek w ciągu dnia.
Pytanie tylko, czy rano lepiej wybrać sycące produkty bogate w białko (nabiał, jajka, szynka itd.), czy może wspierające zdrowie jelit produkty z dużą ilością błonnika (płatki owsiane, pełnoziarniste pieczywo, owoce itd.)?
 

50% Dieta odpowiada za ponad 50% zmienności mikrobioty. ¹

Dwa zbilansowane, ale różne modele żywienia

Aby lepiej odpowiedzieć na to pytanie, brytyjscy naukowcy 2 przeprowadzili badanie z udziałem 19 osób z nadwagą lub otyłością. Przez 28 dni stosowano u nich zbilansowaną dietę o obniżonej wartości energetycznej. Zakładała ona obfite śniadania (45% dziennej energii) i lekkie kolacje (20%).
W tym czasie uczestnicy stosowali:

  • dietę bogatszą w błonnik (30 g dziennie, przy czym białko stanowiło 15% energii), 
  • a następnie dietę bogatszą w białko (30% energii przy spożyciu błonnika poniżej 15 g dziennie), 
  • lub w odwrotnej kolejności, z okresem przejściowym między etapami. 

Naukowcy oceniali zmiany masy ciała, uczucia sytości i parametrów krwi, a także analizowali próbki kału uczestników w celu zbadania mikrobioty. Co się okazało?

Dieta śródziemnomorska – dobra dla organizmu, dobra dla serca

Dowiedz się więcej

Spadek masy ciała w obu grupach

W obu grupach odnotowano istotny spadek masy ciała: prawie 5 kg w grupie stosującej dietę bogatszą w błonnik i około 4 kg w grupie na diecie bogatszej w białko. Obniżyło się również ciśnienie tętnicze, poziom glukozy na czczo oraz stężenie lipidów we krwi, co wskazuje na wyraźną poprawę stanu zdrowia uczestników badania.
Jeśli chodzi o uczucie sytości, było ono wyraźniejsze w grupie stosującej dietę bogatszą w białko. Może to oznaczać, że białko pomaga kontrolować apetyt nie tylko podczas odchudzania, ale też na co dzień, a także ułatwia dłuższe utrzymanie ograniczeń żywieniowych. 
W przypadku mikrobioty jelitowej wyniki wyglądały już inaczej…

Czym jest „zdrowa dieta” (według WHO)

WHO 3 przypomina, że nie istnieje jeden uniwersalny model zdrowego żywienia. Opiera się ono jednak na czterech zasadach, według których dieta powinna być odpowiednia, zrównoważona, umiarkowana i różnorodna. 
Najważniejsze zalecenia obejmują przede wszystkim:

  • wybieranie żywności jak najmniej przetworzonej i możliwie różnorodnej; 
  • spożywanie co najmniej 400 g owoców i warzyw dziennie (od 10. roku życia); 
  • dostarczanie co najmniej 25 g błonnika dziennie (od 10. roku życia), głownie z produktów pełnoziarnistych, roślin strączkowych, owoców i warzyw; 
  • ograniczenie cukrów wolnych – najlepiej do mniej niż 10% całkowitej energii (a optymalnie poniżej 5%); 
  • wybieranie tłuszczów lepszej jakości – ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych (<10%) i trans (<1%) na rzecz tłuszczów nienasyconych (oleje roślinne, ryby, orzechy).
Cukry wolne

Cukry dodawane do żywności i napojów (przez producenta, kucharza lub w domu) oraz cukry naturalnie obecne w miodzie, syropach, sokach owocowych i ich koncentratach. 

Tłuszcze nasycone

Tłuszcze występujące głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego (masło, śmietana, sery, tłuste mięso), ale także w niektórych tłuszczach roślinnych (np. olej kokosowy i palmowy). Należy ograniczać ich spożycie. 

Tłuszcze trans

Tłuszcze powstające w procesach przemysłowych (najczęściej w wyniku uwodornienia), obecne przede wszystkim w niektórych produktach wysoko przetworzonych. WHO zaleca, aby ich spożycie było jak najniższe. 
 

Tłuszcze nienasycone

Tłuszcze występujące głównie w olejach roślinnych (oliwa, olej rzepakowy, słonecznikowy), orzechach, nasionach oraz tłustych rybach. To właśnie nimi warto zastępować tłuszcze nasycone i trans.
 

Błonnik sprzymierzeńcem mikrobioty

Analiza składu bakterii pokazała, że dieta bogatsza w białko – w porównaniu z dietą bogatą w błonnik – prowadziła do wyraźnego spadku różnorodności mikrobioty oraz zmniejszenia liczby bakterii uznawanych za korzystne. Dotyczyło to zarówno bifidobakterii, jak i bakterii produkujących maślan, takich jak Faecalibacterium, Roseburia i Anaerostipes. 

Wcześniejsze badania sugerują, że taki profil mikrobioty – typowy dla diet wysokobiałkowych i ubogich w błonnik, które ograniczają liczebność korzystnych bakterii i wytwarzanych przez nie metabolitów – może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem występowania niektórych chorób. 

Kluczowa rola maślanu

Maślan, czyli krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy ( (sidenote: Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe są źródłem energii (paliwa) dla komórek organizmu, współdziałają z układem odpornościowym i biorą udział w komunikacji między jelitami a mózgiem. Silva YP, Bernardi A, Frozza RL. The Role of Short-Chain Fatty Acids From Gut Microbiota in Gut-Brain Communication. Front Endocrinol (Lausanne). 2020;11:25. ) ) odgrywa ważną rolę w utrzymaniu zdrowia jelit. Jest źródłem energii dla komórek nabłonka jelitowego, wspiera barierę jelitową, a ponadto może wykazywać działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.
Badanie pokazało, że śniadanie bogate w białko skuteczniej hamowało apetyt. Z kolei śniadanie bogate w błonnik wiązało się z „korzystniejszym” profilem mikrobioty, z większą liczbą bifidobakterii oraz bakterii produkujących maślan. Które z tych śniadań będzie więc dla Ciebie lepszym wyborem?

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Profile mikrobioty pochwy dostarczają wskazówek dotyczących ryzyka przedwczesnego porodu

U kobiety ciężarnej obecność określonych bakterii w mikrobiocie (lub mikrobiomie) pochwy połączona z indywidualnymi cechami matki (takimi jak wiek) może umożliwiać ocenę ryzyka powikłań ciąży i zagrożenia przedwczesnym porodem.

W czasie ciąży mikrobiota pochwy ulega zmianom, a przebieg tych zmian ma związek z ryzykiem przedwczesnego porodu. Potencjalne związki między mikrobiotą pochwy a przedwczesnym porodem bynajmniej nie są jednak jasne. Dostępne badania jednoośrodkowe są sprzeczne, być może z powodu braku uwzględnienia zmiennych zakłócających, takich jak pochodzenie etniczne matek. 

Aby otrzymać bardziej jednoznaczne wnioski, przeprowadzono badanie 1  wykorzystujące dane pochodzące z geograficznie i demograficznie zróżnicowanych kohort amerykańskich: kohort porodowych ECHO (Environmental Influences on Child Health Outcomes) utworzonych w celu badania wpływu przedwczesnych ekspozycji przedporodowych i poporodowych na zdrowie dziecka.

Korzystając z tych kohort, badacze chcieli wykryć występujące podczas ciąży charakterystyczne profile mikrobioty pochwy, które w połączeniu z czynnikami indywidualnymi matek mogłyby wskazywać na ryzyko porodu przed upływem 37. tygodnia ciąży.

<37 Za poród przedwczesny uważa się poród przed 37. tygodniem ciąży.​​​​​​​ ²

4-16% W 2020 r. wskaźnik przedwczesnych porodów wynosił w różnych krajach od 4% do 16%. Wyniki te skalę problemu związanego z ryzykiem przedwczesnego porodu na całym świecie. ²

13,4 miliony Szacuje się, że w 2020 r. na świecie przedwcześnie urodziło się 13,4 mln dzieci. ²

Kobiety zagrożone przedwczesnym porodem

Na 677 przeanalizowanych porodów 12% (73) miało miejsce przedwcześnie. Wyniki wskazują, że kobiety (średnia ich wieku wynosiła 28 lat) nie są w równym stopniu narażone na to ryzyko. 

  • Na przykład 84% przedwczesnych porodów dotyczyło kobiet określających się jako czarnoskóre,
  • a 85% – matek objętych publicznym ubezpieczeniem zdrowotnym. 

Wygląda więc na to, że ryzyko przedwczesnego porodu nie jest równomiernie rozłożone i zależy od cech matki.

Jeżeli chodzi o mikrobiotę, u kobiet, u których społeczności mikroorganizmów pochwy ( (sidenote: Rodzaj społeczności pochwowej Opisano 5 rodzajów społeczności pochwowej, w tym 4 zdominowane przez pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus crispatus, L. gasseri, L. iners lub L. jensenii), natomiast piąty cechuje się niską zawartością pałeczek kwasu mlekowego. ) ) były zdominowane przez bakterie kwasu mlekowego inne niż L. iners, rzadziej obserwowano przedwczesne porody. Kobiety te stanowiły 6,8% porodów przedwczesnych oraz 28,8% porodów o czasie. 

Wyniki te sugerują, że mikrobiota pochwy bogata w bakterie Lactobacillus może wiązać się z większą stabilnością pochwy podczas ciąży.

900 000 W 2019 r. powikłania związane z wcześniactwem spowodowały prawie 900 000 zgonów, co uczyniło z nich najczęstszą przyczynę śmierci dzieci w wieku poniżej 5 lat. ²

x3 Bakteryjne zapalenie pochwy – najczęstsza infekcja dolnych dróg rodnych – ma związek z podwyższonym 1,5–3 razy ryzykiem przedwczesnego porodu. ¹

25-40% Uważa się, że nawet 25–40% przedwczesnych porodów ma związek z zakażeniem. ¹

Bakterie a ryzyko – możliwy potencjał predykcyjny

Analizy ryzyka wskazują na zwiększone ryzyko porodu przedwczesnego u kobiet u których społeczności mikroorganizmów pochwy są zróżnicowane (niezdominowane przez bakterie kwasu mlekowego) lub zdominowane przez L. iners w porównaniu z kobietami, u których dominuje L. crispatus (uważanymi za stabilniejsze).

Zależność ta utrzymywała się nawet po uwzględnieniu takich czynników jak pochodzenie etniczne, wiek matki, poziom wykształcenia czy liczba przebytych wcześniej porodów. 

Kolejnym etapem pracy badaczy była próba przewidywania tego ryzyka z wykorzystaniem różnych modeli. Najlepszy model, uwzględniający bakterie Gardnerella vaginalis (związaną z bakteryjnym zapaleniem pochwy), Prevotella timonensis i L. crispatus oraz czynniki indywidualne dotyczące matek (wiek, pochodzenie etniczne itd.), osiągnął wskaźnik  (sidenote: AUC („Area Under the Curve”, czyli „pole pod krzywą”) Miara zdolności modelu do poprawnego rozróżnienia dwóch klas (na przykład „chory” a „niechory”, „pozytywny” a „negatywny”). Odpowiada ona powierzchni pod krzywą przedstawiającą odsetek wyników prawdziwie pozytywnych (czułość) na osi rzędnych i odsetek wyników fałszywie pozytywnych na osi odciętych. Jeśli AUC wynosi 1, model jest idealny; powyżej 0,80 jest ogólnie oceniany jako bardzo dobry, a powyżej 0,90 jako doskonały; jeśli wynosi 0,5, nie jest lepszy od przypadku.
 
)
(pole pod krzywą) wynoszący 0,77. Wynik ten został uznany przez autorów za zadowalający w kontekście klinicznych narzędzi predykcyjnych.

Badanie potwierdza, że mikrobiotę pochwy w połączeniu z czynnikami indywidualnymi charakteryzującymi matki można wykorzystać do opracowania modelu oceny ryzyka przedwczesnego porodu w różnych kohortach amerykańskich.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Ginekologia Off