Depresja: czy oś mikrobiota–metabolizm ma z nią związek?

Czy mikrobiota jelitowa może przyczyniać się do depresji, zaburzając metabolizm energetyczny? Badanie multiomiczne przeprowadzone u ludzi, uzupełnione o model mysi, wskazuje na istnienie osi mikrobiota–metabolity–fenotyp depresyjny.

 Dépression : un axe microbiote-métabolisme en cause ?

Duże zaburzenie depresyjne nie ogranicza się do objawów afektywnych i poznawczych – towarzyszą mu również silne zaburzenia metabolizmu energetycznego, takie jak rozregulowany poziom glukozy we krwi, zaburzenia funkcjonowania mitochondriów oraz zmiany w kluczowych szlakach metabolicznych (glikolizie, cyklu Krebsa i metabolizmie aminokwasów). Ponadto u pacjentów z dużym zaburzeniem depresyjnym często występuje dysbioza jelit, między innymi zmiany w obrębie niektórych bakterii (Faecalibacterium prausnitzii, Escherichia coli) znanych z pośredniego wpływania na szlaki metaboliczne. Stąd hipoteza badaczy1: czy mikrobiota jelitowa może wpływać na homeostazę energetyczną gospodarza i pomagać mu w walce z depresją?

Duże zaburzenie depresyjne

Duże zaburzenie depresyjne to bardzo ograniczające zdolność do codziennego funkcjonowania zaburzenie psychiczne stanowiące na całym świecie wielki problem. Od 10% do 20% ludzi doświadcza go w jakimś momencie życia1.

Oś mikrobiota–metabolity–fenotyp depresyjny

Analiza próbek surowicy i kału pobranych od 100 pacjentów z depresją oraz 68 zdrowych osób z grupy kontrolnej potwierdziła istotne zaburzenia głównych szlaków metabolizmu energetycznego u osób z depresją: w przypadku 14 metabolitów stwierdzono istotne zmiany, w tym niższe stężenia glukozy, ornityny, AMP i cyklicznego AMP w surowicy oraz wyższe stężenia mleczanu, glutaminianu, argininy, cytruliny i izocytrynianu. Kilka z tych metabolitów było również związanych z wynikami dotyczącymi depresji, lęku i funkcji poznawczych, co może wskazywać na nasilenie objawów.

Co najważniejsze, autorzy wykazali również, że u pacjentów z depresją znacząco różniła się liczebność 92 gatunków bakterii (50 występowało w większej ilości, a 42 w mniejszej), w szczególności należących do typu Firmicutes. Zidentyfikowali oni 36 gatunków bakterii, których liczebność może mieć związek z mitochondrialną syntezą kwasów tłuszczowych, ketogenezą, metabolizmem aminokwasów i innymi procesami. Wydaje się, że 28 z nich uczestniczy w relacji między mikrobiotą, metabolitami energetycznymi a nastrojem, funkcjami poznawczymi i lękiem Można zatem przypuszczać, że istnieje oś mikrobiota jelitowa–metabolity–fenotyp depresyjny, w ramach której pewne metabolity bakteryjne pełnią funkcję przekaźników.

332 mln Około 332 mln osób na świecie cierpi na depresję².

Walidacja przedkliniczna wskazująca na przyczynową rolę mikrobioty

Jak to często bywa w badaniach nad mikrobiotą, trzeba było jeszcze ustalić, czy zaobserwowany związek ma charakter wyłącznie korelacyjny, czy rzeczywiście jest przyczynowo-skutkowy. W tym celu badacze pobrali mikrobiotę od myszy, a następnie poddali zwierzęta 14-dniowemu przewlekłemu stresowi, wywołując zachowania depresyjne (m.in. mniejszą preferencję sacharozy i większą bezczynność) oraz zaburzenia pamięci. Po każdym epizodzie stresu przeprowadzano autologiczną transplantację mikrobioty fekalnej (FMT). Pozwoliła ona ograniczyć zachowania depresyjne i poprawić pamięć, a także przywrócić prawidłową strukturę i funkcjonowanie mikrobioty. Bariera jelitowa pozostała jednak zaburzona. FMT skorygowała zaburzenia metaboliczne (dotyczące m.in. glukozy, mleczanu, glutaminianu i cyklu ornitynowego) oraz przywróciła prawidłową strukturę mitochondriów w korze przedczołowej i hipokampie tych gryzoni.
Zdaniem autorów wyniki te wskazują na rolę mikrobioty jelitowej w regulacji metabolizmu energetycznego w przebiegu zaburzenia depresyjnego.
Doświadczenie to na razie przeprowadzono tylko na myszach, ale może FMT dokonana na wczesnym etapie mogłaby kiedyś stać się metodą wspomagającą leczenie depresji u ludzi? To hipoteza, która wymaga dalszych badań.


Do tego czasu warto zadbać o zrównoważoną dietę obejmującą cytrusy i uprawiać aktywność fizyczną, na przykład bieganie. 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Czy przywrócenie równowagi mikrobioty może pomóc wyjść z depresji?

Czy mikrobiota jelitowa może wpływać na nasze zdrowie psychiczne poprzez oddziaływanie na metabolizm energetyczny? Badanie przeprowadzone u ludzi i myszy analizuje związek między bakteriami jelitowymi, metabolizmem a objawami depresji.

Mikrobiota jelit
Rééquilibrer son microbiote pour sortir de la dépression ?

Czy przywrócenie prawidłowego składu mikrobioty jelitowej może ułatwić wyjście z depresji, zapewniając organizmowi dodatkowe wsparcie energetyczne?

Depresja wpływa nie tylko na nastrój i funkcje poznawcze. Często towarzyszą jej również zaburzenia metabolizmu energetycznego i zmiany w mikrobiocie jelitowej, co potwierdziło badanie¹ przeprowadzone wśród 100 pacjentów z dużym zaburzeniem depresyjnym i 68 zdrowych osób z grupy kontrolnej.

Duże zaburzenie depresyjne

Duże zaburzenie depresyjne to bardzo ograniczające zdolność do codziennego funkcjonowania zaburzenie psychiczne stanowiące na całym świecie wielki problem. Od 10% do 20% ludzi doświadcza go w jakimś momencie życia¹.

1,5 Depresja jest około 1,5 razy częstsza u kobiet niż u mężczyzn².

10% Depresja dotyka ponad 10% kobiet ciężarnych i kobiet w połogu (depresja okołoporodowa)².

Związek między mikrobiotą, metabolizmem i depresją

Wyniki są jednoznaczne: w przypadku depresji zaburzeniu ulega kilka szlaków związanych z wytwarzaniem energii. Niektórych metabolitów jest za dużo (m.in. mleczanu, glutaminianu i argininy), a innych za mało (m.in. glukozy i ornityny). Zaburzenia te są związane z nasileniem objawów – większym lękiem, silniejszymi objawami depresji i większymi problemami z funkcjami poznawczymi.

To jednak nie wszystko! Autorzy wykazali również, że mikrobiota jelitowa pacjentów z depresją różni się od mikrobioty osób zdrowych: występuje u nich dysbioza, w której około stu gatunków bakterii jest mniej lub bardziej licznych niż w próbkach kału osób zdrowych z grupy kontrolnej. 

Czy zjawiska te są ze sobą powiązane? Rzeczywiście, wśród mikroorganizmów, których w jelitach jest zbyt dużo lub zbyt mało, znajduje się kilka gatunków, które mogą wpływać na metabolizm energetyczny i pogarszać nastrój. Albo wręcz przeciwnie – mogą korzystnie wpływać na zdrowie psychiczne, jeśli zapewni się odpowiednie warunki sprzyjające korzystnym bakteriom jelitowym. Zanim jednak można było rozważać taki mechanizm, trzeba było wykazać istnienie związku przyczynowo-skutkowego. I właśnie to udało się zrobić.

4% Szacuje się, że na depresję cierpi 4% populacji, w tym 5,7% dorosłych (4,6% mężczyzn i 6,9% kobiet) oraz 5,9% osób dorosłych w wieku 70 lat i starszych².

332 mln Około 332 mln osób na świecie cierpi na depresję³.

3 Samobójstwo to trzecia pod względem częstotliwości przyczyna zgonów osób w wieku 15–29 lat².

Doświadczenie na myszach pozwalające zbadać związek przyczynowo-skutkowy

Badacze poddali myszy przewlekłemu stresowi, wywołując u nich zachowania przypominające objawy depresji. Podobnie jak u pacjentów z depresją, u zwierząt doszło do zaburzeń mikrobioty jelitowej i metabolizmu energetycznego.

Badanie było skoncentrowane na mikrobiocie – bytującej w jelitach społeczności bakterii – i jej związkach z metabolizmem i zdrowiem psychicznym.
Wcześniejsze badania wykazały już zmiany w składzie mikrobioty u pacjentów z dużym zaburzeniem depresyjnym, ale ich związki z metabolizmem miały w dużej mierze charakter korelacyjny

Badacze przeszczepili więc myszom, u których rozwinęły się zachowania depresyjne, ich własną mikrobiotę fekalną pobraną przed wystąpieniem stresu i złego nastroju. W wyniku tego autologicznego przeszczepu fekalnego (każda mysz otrzymała własny stolec) skorygowano kilka zaburzeń metabolicznych, a stan zdrowia psychicznego zwierząt uległ poprawie. Przywrócono również funkcjonowanie mitochondriów – struktur dostarczających energii – w niektórych obszarach mózgu zaangażowanych w regulację nastroju i pamięci.

„Przeszczep ponownie wprowadza do jelit bakterie pobrane przed wystąpieniem stresu.” 

„Jeśli chodzi o zdrowie psychiczne, wyniki te przede wszystkim potwierdzają znaczenie komunikacji między jelitami a mózgiem, nie dowodzą jednak, że oddziaływanie na tę oś ma działanie terapeutyczne u ludzi.”

Co zatem z ludźmi?

Związek przyczynowo-skutkowy wykazano dotąd wyłącznie u zwierząt. Potrzebne są kolejne badania, aby ustalić, czy ten sam mechanizm występuje u ludzi z dużym zaburzeniem depresyjnym, a przede wszystkim, czy oddziaływanie na ich mikrobiotę może w przyszłości mieć znaczenie terapeutyczne. Do tego czasu można zadbać o dobry nastrój, dbając o mikrobiotę jelitową. Jak? Poprzez właściwą dietę, na przykład bogatą w cytrusy i niezawierającą napojów gazowanych.

Trzy przykłady ułatwiające zrozumienie zagadnienia

Ograniczenie nadmiaru (toksycznego) mleczanu

U osób z depresją przewlekły stres zaburza funkcjonowanie mitochondriów (energetycznych ośrodków komórek) i zmusza komórki mózgu do przejścia na alternatywny sposób pozyskiwania energii – glikolizę beztlenową. Prowadzi to do nieprawidłowego i szkodliwego gromadzenia się mleczanu we krwi i mózgu. Nadmiar mleczanu nasila zachowania depresyjne i zaburzenia pamięci. Bakteria jelitowa Anaerostipes hadrus może łagodzić lęk i depresję, odwracając niekorzystne zmiany w metabolizmie związane z nasileniem glikolizy beztlenowej, zmniejszając stężenie mleczanu w mózgu i umożliwiając mitochondriom ponowne podjęcie prawidłowej pracy.

Ograniczenie nadmiaru (toksycznego) glutaminianu

U osób z depresją glutaminian może gromadzić się w nadmiernych ilościach we krwi i mózgu. Nienaturalnie wysokie stężenie glutaminianu może zaburzać metabolizm energetyczny mózgu i nasilać objawy. Bakteria jelitowa Anaerostipes hadrus może potencjalnie korzystnie wpływać na przebieg depresji i lęku. Jej działanie ochronne może polegać na zmniejszaniu stężenia niektórych kluczowych metabolitów, w tym glutaminianu, a także mleczanu i kwasu izocytrynowego.

Uzupełnienie niedoboru (korzystnie działającej) ornityny

U osób z depresją stężenie ornityny we krwi i mózgu może być bardzo niskie. Jej niedobór może prowadzić do gromadzenia się toksycznych metabolitów (w wyniku mniejszej detoksykacji amoniaku i zwiększonej produkcji glutaminianu), a także ograniczać dostępność neuroprotekcyjnych związków, do których syntezy ornityna jest niezbędnym prekursorem. Może to zwiększać podatność na depresję, zmęczenie i pogorszenie funkcji poznawczych. Wydaje się, że kilka bakterii jelitowych, takich jak Dorea formicigenerans czy Eubacterium ramulus, może być ważnym źródłem ornityny dla gospodarza. 

Źródła

1. Lei P, Qi Z, Ma Q et al. Gut microbiota reshapes host energy metabolism to modulate depressive behaviors. Gut Microbes. 2026 Dec 31;18(1):2662556.
2. https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/depression. 
3. 2021 Global Burden of Disease. 

Summary
Off
Sidebar
Off
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Czy sztuczna inteligencja potrafi wskazać szczepy o potencjale probiotycznym dla pochwy?

Gatunek Lactobacillus crispatus często uważa się za wyznacznik zdrowia pochwy. Jednak nie wszystkie szczepy mają takie same właściwości funkcjonalne. Nowe badanie pokazuje, jak uczenie maszynowe (machine learning) może pomóc wskazać szczepy o największym potencjale probiotycznym ocenianym in vitro.

Can AI identify promising vaginal probiotic strains?

Gdy wybieramy probiotyk dopochwowy, możemy zobaczyć na etykiecie nazwę gatunku i założyć, że bakterie tego gatunku mają określone korzystne właściwości. Nowe badanie1 sprawdza, czy takie założenie jest uzasadnione: czy potencjał funkcjonalny Lactobacillus crispatus jest właściwością całego gatunku, czy poszczególnych szczepów, które zbyt pochopnie traktowaliśmy jako jedną grupę?

Czterdzieści siedem wersji jednego gatunku

Zespół zebrał 1126 izolatów bakteryjnych z wymazów z pochwy pobranych od 36 zdrowych kobiet w wieku od 18 do 30 lat. Okazało się, że 639 z nich to Lactobacillus crispatus. Analiza filogenomiczna pozwoliła podzielić te 639 izolatów na 47 odrębnych kladów, ujawniając znaczne zróżnicowanie w obrębie gatunku. Wśród 639 izolatów pangenom obejmował 4482 rodziny genów, z czego 1579 należało do genomu rdzeniowego. Pokazuje to znaczne zróżnicowanie genetyczne w obrębie L. crispatus, mimo ogólnie zachowanej struktury genomu.

Zróżnicowanie to ma znaczenie nie tylko z naukowego punktu widzenia – szczepy różniły się obecnością i liczbą kopii genów kodujących pullulanazę (PulA), (PulA), enzym uczestniczący w rozkładzie glikogenu, który może pomagać L. crispatus wykorzystywać to źródło węgla w środowisku pochwy. Istniejące obecnie narzędzia do ogólnej oceny potencjału probiotycznego mogą mieć trudności z uchwyceniem tych różnic na poziomie szczepu. Gdy badacze poddali szczepy analizie za pomocą istniejącego narzędzia iProbiotics, niemal każdy z nich uzyskał wysoki wynik – średnio 97,58%. Pokazuje to, jak trudno za pomocą obecnych, ogólnych metod przewidywania potencjału probiotycznego rozróżnić właściwości funkcjonalne poszczególnych szczepów.

Potencjał funkcjonalny na poziomie szczepu: wymierna zdolność pojedynczego izolatu – a nie jednego gatunku – do zakwaszania środowiska, wytwarzania kwasu mlekowego i H₂O₂ oraz hamowania patogenów. Tylko pod względem ilości wytwarzanego kwasu mlekowego 67 przebadanych szczepów różniło się pięciokrotnie.

Pullulanaza (PulA): enzym uczestniczący w rozkładzie glikogenu. Jego obecność może pomagać bakterii L. crispatus wykorzystywać glikogen obecny w pochwie i przystosowywać się do jej środowiska, sprzyjając kolonizacji i utrzymaniu kwaśnego środowiska.

Cechy wyróżniające szczepy o większym potencjale funkcjonalnym

Następnie badacze przebadali 67 reprezentatywnych szczepów pod kątem pięciu cech ocenianych in vitro, które mogą mieć znaczenie kliniczne i są uznawane za istotne dla potencjału probiotycznego w środowisku pochwy: zdolności do wzrostu, stopnia zakwaszania środowiska, ilości wytwarzanego kwasu mlekowego i nadtlenku wodoru oraz zdolności do hamowania patogenów bytujących w pochwie. Wyniki znacznie się różniły. Ilość wytwarzanego kwasu mlekowego wahała się od 2,02 do 10,29 g/l, a stężenie nadtlenku wodoru – od 9,39 do 18,3 µmol/l, choć wszystkie szczepy należały do tego samego gatunku. Końcowe pH wynosiło od 3,8 do 4,45, co oznacza, że wszystkie szczepy zakwaszały swoje środowisko, ale nie w takim samym stopniu.

Szczepy różniły się również zdolnością do hamowania
Gardnerella vaginalis – bakterii związanej z bakteryjnym zapaleniem pochwy. Średnia wielkość strefy zahamowania wzrostu wynosiła 15,35 mm, ale między poszczególnymi szczepami różniła się o kilka milimetrów. Badacze połączyli tych pięć pomiarów w jeden wynik, przypisując największą wagę – 30% – zdolności szczepu do hamowania patogenów związanych z bakteryjnym zapaleniem pochwy. Następnie podzielili szczepy według mediany na dwie grupy: grupę o większym potencjale funkcjonalnym, oznaczoną jako Lcris-SFS, oraz grupę o mniejszym potencjale funkcjonalnym. Trzy szczepy, które uzyskały najwyższe wyniki, są obecnie testowane na zwierzętach oraz we wczesnych badaniach klinicznych.

Lcris-SFS: oznaczenie szczepów, których zagregowany wynik funkcjonalny znajduje się powyżej lub poniżej mediany. Określa ono potencjał funkcjonalny szczepów, a nie ich bezpieczeństwo.

Dysbioza pochwy: dysbioza pochwy to stan, w którym mikrobiota pochwy przestaje być zdominowana przez bakterie z rodzaju Lactobacillus i staje się bardziej zróżnicowana oraz bogatsza w bakterie beztlenowe. Powszechnie występującym stanem dysbiotycznym jest bakteryjne zapalenie pochwy.

Model odczytujący potencjał funkcjonalny z genomu

Aby uniknąć wielomiesięcznych prac związanych z hodowlą laboratoryjną, badacze stworzyli model komputerowy o nazwie VLCPredictor. Model analizuje krótkie fragmenty DNA z genomu każdego szczepu, a następnie spośród 349 184 takich fragmentów wybiera 534 najbardziej informacyjne. Na ich podstawie przewiduje potencjał funkcjonalny szczepu, pomagając badaczom wyłonić kandydatów do dalszych badań eksperymentalnych. Przetestowano osiem metod predykcji. Najlepiej działający model, oparty na lesie losowym (random forest), osiągnął średnią powierzchnię pod krzywą w zakresie rozróżniania szczepów o większym i mniejszym potencjale funkcjonalnym wynoszącą 0,742. Po zastosowaniu do 103 opublikowanych genomów model wskazał około 76% szczepów pochodzących od zdrowych kobiet jako szczepy o wyższym przewidywanym potencjale funkcjonalnym. W przypadku szczepów pochodzących od kobiet z bakteryjnym zapaleniem pochwy odsetek ten wynosił zaledwie 31%. Model ten nie jest jednak doskonały: został wytrenowany na genomach pochodzących z jednego regionu i od jednej grupy etnicznej, a tylko 16 genomów pochodziło od kobiet z bakteryjnym zapaleniem pochwy. Konieczna jest więc dalsza walidacja. Znaczenie doboru na poziomie szczepu pokazują również wcześniejsze badania kliniczne cytowane przez autorów: jeden probiotyk oparty na L. crispatus zmniejszał częstość nawrotów bakteryjnego zapalenia pochwy po leczeniu antybiotykami, natomiast inna kombinacja probiotyków zawierających bakterie z rodzaju Lactobacillus nie poprawiła odsetka wyleczeń w osobnym badaniu. 

Przeciwzapalne supermoce bakterii Lactobacillus bytującej w pochwie

Dowiedz się więcej

Wyniki tego badania nie oznaczają, że na podstawie predykcji genomowej można już wybrać probiotyk dla konkretnej pacjentki. Badanie podkreśla natomiast znaczenie charakterystyki na poziomie szczepu: samo przynależenie do gatunku kojarzonego z dobrym stanem zdrowia, takiego jak L. crispatus, nie oznacza, że wszystkie jego szczepy mają takie same właściwości funkcjonalne. VLCPredictor może pomóc badaczom wyłonić kandydatów o największym potencjale, ale zanim takie przewidywania będzie można wykorzystać w praktyce, konieczne są dalsze badania in vivo i walidacja kliniczna.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Ginekologia Położnictwo Off

Ewolucja mikrobioty jamy ustnej podczas podróży: wpływ środowiska, dysbioza i odporność

Mikrobiota górnego odcinka układu oddechowego
Evolución de la microbiota bucal durante los viajes: exposición ambiental, disbiosis y resiliencia

 1. Jak często podróżujemy w ciągu roku?

Według danych Komisji Europejskiej mieszkańcy UE w wieku 15 lat i więcej odbyli w 2024 r. prawie 1,2 mld podróży turystycznych z noclegiem, czyli średnio około trzech podróży na osobę rocznie1. Tak częste podróżowanie ma znaczenie również z biologicznego punktu widzenia. Każda kolejna zmiana otoczenia oznacza bowiem kontakt z nowymi mikroorganizmami i może na krótki czas zaburzać równowagę ekosystemu mikroorganizmów. Wpływ podróżowania na mikrobiotę jelitową oraz biegunka podróżnych są dobrze poznane, natomiast znacznie mniej wiadomo o tym, jak podróże wpływają na mikrobiotę jamy ustnej – w tym mikroorganizmy związane ze śliną, językiem i płytką nazębną – choć to właśnie jama ustna jest jednym z głównych miejsc, w których organizm ma kontakt ze środowiskiem zewnętrznym. 

Podróżowanie oznacza kontakt z nowym środowiskiem, innym jedzeniem i nowymi źródłami wody, co może wielokrotnie zaburzać mikrobiotę. Mimo że mikrobiota jamy ustnej jako pierwsza ma kontakt z tymi czynnikami, wciąż wiemy o niej znacznie mniej niż o mikrobiocie jelitowej.

2. Dlaczego podróże mogą zmieniać mikrobiotę jamy ustnej

Jama ustna ma stały kontakt ze środowiskiem zewnętrznym, dlatego szybko reaguje na zmiany stylu życia i otoczenia. Choć mikrobiota jamy ustnej jest zazwyczaj dość stabilna, może zmieniać się pod wpływem diety, higieny jamy ustnej, rytmu dobowego, stresu czy stanu układu odpornościowego. Zdrowie jamy ustnej zależy od zachowania równowagi w obrębie mikrobioty (homeostazy). Kiedy ta równowaga zostaje zaburzona, mamy do czynienia z dysbiozą – zmianą składu lub funkcjonowania mikrobioty, która wiąże się zarówno z chorobami jamy ustnej, jak i chorobami ogólnoustrojowymi2.
Podróżowanie może nasilać wiele takich zmian jednocześnie: pojawia się kontakt z nowym środowiskiem i innymi źródłami wody, zmienia się sposób odżywiania, a także otoczenie społeczne3-4. Wszystko to może wpływać na żyjące w organizmie społeczności mikroorganizmów. Jama ustna jest początkiem przewodu pokarmowego, dlatego zachodzące w niej zmiany mogą również wpływać na mikrobiotę w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego. Obszerne badania przeprowadzone w wielu krajach wykazały, że mikroorganizmy z jamy ustnej mogą przedostawać się do jelit i je kolonizować częściej niż dotychczas uważano – nawet u osób zdrowych5.

Zmiany w mikrobiocie wywołane podróżowaniem zazwyczaj są przejściowe, ale nie zawsze całkowicie ustępują. Zmiany związane z mikroorganizmami i opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe mogą utrzymywać się jeszcze długo po ustąpieniu objawów.

3. Kiedy podróż oznacza kontakt z nowymi mikroorganizmami: dysbioza, zatrucie pokarmowe i biegunka

Jednym z dobrze znanych zagrożeń podczas podróży są ostre zakażenia przewodu pokarmowego, często wywoływane przez patogeny obecne w żywności lub wodzie. Mogą one przy tym zaburzać równowagę mikrobioty. Badania podłużne pokazują, że podróżowanie wpływa na skład mikrobioty, a epizody biegunki mogą zaburzać jej strukturę i zwiększać liczbę genów związanych z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe. Takie zmiany mogą utrzymywać się przez wiele tygodni6-7. Podróżowanie sprzyja również zasiedlaniu organizmu przez drobnoustroje wielolekooporne, zwłaszcza u osób doświadczających biegunki podróżnyc6. W większości niepowikłanych przypadków biegunka podróżnych ustępuje w ciągu kilku dni. Nie oznacza to jednak, że mikrobiota równie szybko wraca do wcześniejszego stanu. Badania pokazują, że po powrocie skład mikrobioty często stopniowo zbliża się do tego sprzed podróży, ale odzyskanie pierwotnej równowagi może zająć więcej czasu lub w ogóle nie być pełne. Co więcej, u części badanych osób związane z podróżowaniem zmiany dotyczące oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe utrzymywały się jeszcze przez wiele tygodni po początkowym zaburzeniu mikrobioty6, 8-9.

Podróże kształtują młode umysły, a także wzmacniają mikrobiotę i oporność na antybiotyki

Dowiedz się więcej

4. Pytania, na które wciąż szukamy odpowiedzi: czas aklimatyzacji, stabilność i trwałość

Choć coraz więcej mówi się o wpływie podróży na mikrobiotę, nadal brakuje badań, które śledziłyby zmiany mikrobioty jamy ustnej u podróżujących na przestrzeni czasu. Badania szeregów czasowych mikrobioty jelitowej, prowadzone poza kontekstem podróży, pokazują, że jej skład może zmieniać się z dnia na dzień nawet wtedy, gdy warunki pozostają niezmienne. Dlatego potrzebne są częste pomiary wykonywane przez dłuższy czas, aby odróżnić naturalne wahania mikrobioty od rzeczywistych zmian wywołanych podróżowaniem4.

Dr Wendy Lin wykorzystała trwający rok międzynarodowy program edukacyjny do obserwacji zmian mikrobioty jamy ustnej w grupie studentów podróżujących po siedmiu regionach świata: Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Francji, Turcji, Kenii, Indiach i Chinach. Badanie to ma pomóc odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań dotyczących mikrobioty jamy ustnej, na które wciąż nie znamy odpowiedzi:

  • Jak długo mikrobiota jamy ustnej potrzebuje, aby przystosować się do nowego środowiska?

  • Czy podczas podróży mikrobiota jamy ustnej pozostaje względnie stabilna, czy też dynamicznie się zmienia?

  • Jak szybko mikrobiota jamy ustnej wraca do stanu wyjściowego po powrocie z podróży?

  • Czy nowo wprowadzone taksony lub warianty poszczególnych szczepów utrzymują się przez dłuższy czas?

Nadal nie wiadomo dokładnie, kiedy podczas podróży zmienia się mikrobiota jamy ustnej, na ile są to zmiany trwałe i jak długo mogą się utrzymywać.

Wnioski

Podróżowanie oznacza kontakt z innym środowiskiem i często także zmianę sposobu odżywiania. Dzięki temu pozwala w naturalny sposób obserwować, jak na takie zmiany reaguje ludzka mikrobiota. Badania mikrobioty jelitowej u podróżujących pokazują, że jej skład szybko zmienia się podczas podróży, a wystąpienie biegunki może dodatkowo zaburzyć jej strukturę. Po takich zmianach mikrobiota często wraca do wcześniejszego stanu z opóźnieniem lub nie odzyskuje go w pełni. Mikrobiota jamy ustnej – choć jako pierwsza ma kontakt z żywnością, wodą i mikroorganizmami ze środowiska – wciąż jest znacznie słabiej poznana pod tym względem. Badania podłużne prowadzone wśród podróżujących, z regularnym pobieraniem próbek mikrobioty jamy ustnej, mogą pomóc odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące tego, jak mikrobiota przystosowuje się do nowych warunków, jak stabilna jest w czasie i jak długo utrzymują się zachodzące w niej zmiany. Pozwolą również sprawdzić, czy podróż pozostawia trwały ślad w mikrobiocie po powrocie do domu.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Gdy bakteria z jamy ustnej przekształca komórki odpornościowe w komórki zabójcze

Od dawna obwinia się Fusobacterium nucleatum o sprzyjanie rozwojowi raka okrężnicy. Nowe badania pokazują, że bakteria ta może również przyciągać komórki odpornościowe do guza i przeprogramowywać je tak, by zabijały komórki nowotworowe. To, czy do tego dojdzie, zależy od wariantu genu u danego pacjenta.

When an oral bacterium turns immune cells into killers

Neutrofile w guzach jelita grubego mają złą reputację, podobnie jak Fusobacterium nucleatum. Nowe badanie1 łączy te dwa elementy i ujawnia coś nieoczekiwanego: bakteria przyciąga neutrofile do guza i aktywuje je, aby go niszczyły. To, czy zjawisko to wystąpi u danego pacjenta, zależy od jednego receptora.

Neutrofile związane z guzem (TAN)

Neutrofile rekrutowane do mikrośrodowiska guza. Przez długi czas uznawano je za immunosupresyjne; w tym badaniu wykazano jednak, że po otrzymaniu odpowiedniego sygnału bakteryjnego zabijają komórki CRC1.

Nie każda bakteria jelitowa rekrutuje neutrofile w ten sam sposób

Spośród dwóch bakterii najczęściej występujących w guzach jelita grubego tylko F. nucleatum pobudzała komórki nowotworowe do uwalniania sygnałów przyciągających neutrofile i w badaniach laboratoryjnych przyciągała do siebie znacznie więcej neutrofili niż Bacteroides fragilis. U myszy F. nucleatum zwiększała liczbę neutrofili w obrębie guza; B. fragilis nie wywoływała takiego efektu. Istotny jest także bezpośredni kontakt: w ciągu pięciu minut F. nucleatum wiązała się z nawet 25% krążących neutrofili i indukowała ekspresję markera aktywacji, która osiągała maksimum w ciągu trzech godzin.

Jeden receptor uruchamia ten mechanizm — i nie jest to TLR4

Neutrofile eksponowane na F. nucleatum uwalniały mieszaninę związków przeciwdrobnoustrojowych i cytotoksycznych wobec komórek nowotworowych. Pożywka kondycjonowana przez te neutrofile zabijała komórki raka okrężnicy in vitro, a po bezpośrednim wstrzyknięciu do guza spowalniała jego wzrost u myszy; pożywka kondycjonowana przez B. fragilis nie wywoływała żadnego efektu. Zablokowanie TLR4 zapobiegało pojawieniu się markera aktywacji, ale nie znosiło efektu cytotoksycznego. Zablokowanie Siglec-5/14 działało odwrotnie: zanikała zdolność do zabijania komórek nowotworowych. To Siglec-14 silnie wiąże się z bakterią, podczas gdy pokrewny receptor Siglec-5 wiąże się z nią jedynie słabo.
W przeciwieństwie do większości receptorów z tej rodziny, które wyciszają neutrofile, Siglec-14 je aktywuje.

Siglec-14

Immunoglobulinopodobna lektyna wiążąca kwas sialowy, obecna na neutrofilach. Wiąże LPS bakterii F. nucleatum i jest niezbędna dla działania cytotoksycznego; jej zablokowanie znosi zdolność do zabijania, nie hamując aktywacji1.

Powszechny wariant genu może wyjaśniać sprzeczne dane dotyczące wyników klinicznych

U pacjentów z dwiema kopiami powszechnego wariantu genu SIGLEC14 neutrofile nadal reagują na F. nucleatum, ale nie są zdolne do zabijania komórek nowotworowych: im więcej kopii wariantu, tym słabsza odpowiedź. Wariant ten występuje u mniej niż 10% osób pochodzenia europejskiego, ale nawet u 70% osób pochodzenia wschodnioazjatyckiego, co może tłumaczyć rozbieżności w piśmiennictwie: W kohortach europejskich i amerykańskich naciek neutrofilowy wiąże się z dłuższym przeżyciem, a w kohortach chińskich – z krótszym. U myszy receptor aktywujący w ogóle nie występuje, co prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego w badaniach na zwierzętach bakterię F. nucleatum przedstawiano jako wyłącznie szkodliwą. W jednej próbie obejmującej 444 pacjentów wysokie poziomy markerów neutrofilowych przewidywały dłuższe przeżycie, ale tylko w guzach, w których obecna była również bakteria F. nucleatum. W dużej publicznej bazie danych ekspresji genów (The Cancer Genome Atlas) 31 pacjentów bez ekspresji SIGLEC14 w guzie miało gorsze rokowanie niż 351 pacjentów z ekspresją SIGLEC14.

To przede wszystkim kwestia biomarkera, a dopiero w dalszej kolejności – decyzji terapeutycznej. Gdy następnym razem dane dotyczące nacieku neutrofilowego w CRC będą wydawały się nie do pogodzenia, brakującymi zmiennymi mogą być bakterie zasiedlające guz oraz allel SIGLEC14 odziedziczony przez pacjenta.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Jak kawa zwykła i bezkofeinowa działa na mikrobiotę

Przeprowadzone niedawno badania wskazują, że na mózg oddziałuje nie tylko kawa z kofeiną – bezkofeinowa również, prawdopodobnie za pośrednictwem mikrobioty jelitowej.

Mikrobiota jelit

Nie brak dowodów na wpływ kawy na funkcje poznawcze, takie jak zdolność do koncentracji i radzenia sobie ze stresem, czujność czy pamięć, lecz wciąż niewiele wiadomo o mechanizmach tego oddziaływania.
Czy pośredniczy w tym mikrobiota? I czy kofeina jest jedyną substancją aktywną oddziałującą na mózg?

-27 % O tyle zmniejsza się ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera u osób pijących kawę².

Trzeci napój na świecie Kawa jest trzecim pod względem częstotliwości spożywania napojem na świecie – po wodzie i herbacie³.

2 miliardy Tyle filiżanek kawy wypija się codziennie na świecie³.

Lepiej poznać związki łączące kawę, jelita i funkcje poznawcze

Warto bliżej przyjrzeć się tej kwestii. Jak pokazują badania z zakresu żywienia, zawarte w kawie związki bioaktywne (kwasy chlorogenowe, melanoidyny i inne polifenole) silnie wpływają na skład mikrobioty jelitowej. Mikrobiota i mózg komunikują się za pośrednictwem osi mikrobiota–jelita–mózg, która może uczestniczyć w mechanizmie oddziaływania kawy na zdrowie, niezależnie od kofeiny.

Aby zweryfikować tę hipotezę, irlandzcy badacze zrekrutowali 62 zdrowe osoby dorosłe, które w okresie poprzedzającym badanie nie przyjmowały probiotyków, prebiotyków ani antybiotyków. Połowa z nich piła kawę regularnie (3–5 filiżanek dziennie), a druga połowa – wcale. Osoby z pierwszej grupy na dwa tygodnie zrezygnowały z kawy, po czym wróciły do niej – w postaci kawy zwykłej lub bezkofeinowej – na trzy tygodnie, bez zmiany dotychczasowej diety. Celem było odróżnienie wpływu kofeiny od wpływu pozostałych składników kawy.

Naukowcy pobierali od wszystkich uczestników próbki stolca, moczu i krwi. Na różnych etapach badania przeprowadzali testy poznawcze i behawioralne, jednocześnie monitorując sposób odżywiania uczestników. 

Zaskakujący wpływ kawy na mikrobiotę

Dowiedz się więcej

Pozytywny wpływ na nastrój i funkcje poznawcze

Opublikowane w „Nature Communications”1, wyniki pokazują przede wszystkim, że konsumenci kawy mają wyraźnie inny skład mikrobioty jelitowej. Charakteryzuje się on zwłaszcza większą obfitością Firmicutes CAG:94 – szczepu bakterii kojarzonego z pozytywnymi emocjami u kobiet.

Po okresie abstynencji i ponownym wprowadzeniu kawy do diety stwierdzono, że niezależnie od zawartości kofeiny napój ten modyfikuje siedem konkretnych szczepów mikroorganizmów w mikrobiocie jelitowej, nie zmieniając przy tym jej ogólnej różnorodności.

Ponowne wprowadzenie kawy – z kofeiną lub bezkofeinowej – do diety miało korzystne skutki dla mózgu, w tym zmniejszenie:

  • odczuwanego stresu, 
  • odczuwanych objawów depresji,
  • impulsywności (skłonności do szybkiego działania bez myślenia o konsekwencjach). 

Z kolei wyłącznie spożywanie kawy z kofeiną wiązało się ze zmniejszeniem lęku oraz poprawą funkcji poznawczych i zdolności adaptacji do stresu.

Co ciekawe, spożywanie kawy bezkofeinowej – ale nie kawy z kofeiną – przekładało się na poprawę pamięci epizodycznej, zwiększenie aktywności fizycznej i lepszą jakość snu. 

Mikrobiota – prawdopodobny pośrednik między kawą a mózgiem

Analiza stolca osób pijących kawę wykazała, że przed okresem abstynencji występowały u nich – w porównaniu z osobami niepijącymi kawy – niższe stężenia kwasu indolo-3-propionowego (metabolitu wpływającego na układ nerwowy) oraz GABA, neuroprzekaźnika odgrywającego kluczową rolę w regulacji lęku i funkcjach poznawczych.

Okazało się również, że poziomy pięciu metabolitów kawy (m.in. teofiliny, kwasu hipurowego i 1,7-dimetyloksantyny) są silnie powiązane nie tylko z wynikami testów poznawczych i behawioralnych, lecz także z licznymi gatunkami bakterii jelitowych.

Zdaniem badaczy profile metabolitów obecnych w kale odzwierciedlają przede wszystkim metabolizm różnych polifenoli zawartych w kawie, niezależnie od tego, czy zawiera ona kofeinę. Kawa bezkofeinowa ma więcej do zaoferowania, niż mogłoby się wydawać! 

Tak czy inaczej, wyniki tego ambitnego badania pokazują, że istnieje wyraźny związek między kawą, bakteriami jelitowymi, metabolitami oraz wynikami pomiarów poznawczych i behawioralnych, co dodatkowo wzmacnia hipotezę o roli osi jelita–mikrobiota–mózg w działaniu kawy.
Kawa przynosi więc kilka korzyści zdrowotnych, ale nie oznacza to, że należy pić ją bez umiaru – jak wiadomo, w przesadnej ilości zdecydowanie zdrowiu nie sprzyja!

Konieczne będą jednak pogłębione badania, aby wyjść poza stwierdzone korelacje i ustalić związki przyczynowo-skutkowe między poszczególnymi elementami tej osi.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Kubeczek menstruacyjny – czy służy zdrowiu pochwy ?

Mimo wyrażanych obaw kubeczek menstruacyjny nie wydaje się zwiększać ryzyka infekcji narządów płciowych. Niektóre wyniki badań sugerują nawet, że jego stosowanie wiąże się z rzadszym występowaniem bakteryjnego zapalenia pochwy i infekcji przenoszonych drogą płciową, a mikrobiota pochwy częściej ma korzystny skład.

Mikrobiota pochwy
Coupe menstruelle : un atout pour la santé vaginale ?

Kubeczek menstruacyjny od kilku lat jest jednym ze środków ochrony stosowanych podczas miesiączki. Nadaje się do wielokrotnego użycia, jest ekonomiczny i przyjazny dla środowiska, a zależnie od modelu dostępny w różnych rozmiarach. W przeciwieństwie do wkładki wewnątrzmacicznej nie umieszcza się go w macicy. Kubeczek wkłada się do pochwy, gdzie gromadzi się w nim krew menstruacyjna. . Co jednak wiemy o jego stosowaniu i wpływie na higienę podczas miesiączki, mikrobiotę pochwy oraz ryzyko infekcji, biorąc pod uwagę, że może pozostawać w pochwie nawet przez 12 godzin?
Przegląd literatury1 obejmujący wyniki 11 badań z udziałem ponad 10 000 uczestniczek z Afryki, Europy, Brazylii i Stanów Zjednoczonych przynosi raczej uspokajające odpowiedzi na te pytania
.

1,8 mld Co miesiąc miesiączkuje prawie 1,8 mld osób na całym świecie¹.

65 dni Łączna liczba dni krwawienia miesiączkowego w ciągu roku wynosi około 65 dni¹.

Infekcji nie jest więcej – jest ich wręcz mniej

Przede wszystkim u użytkowniczek kubeczków menstruacyjnych nie zaobserwowano zwiększonego ryzyka ocenianych infekcji. Co więcej, niektóre badania sugerują, że stosowanie kubeczka może wiązać się z mniejszą częstością ich występowania.U kobiet używających kubeczków menstruacyjnych odnotowano o 21% mniej przypadków bakteryjnego zapalenia pochwy niż u kobiet stosujących inne środki ochrony menstruacyjnej, zwłaszcza tampony lub podpaski.
To samo dotyczy infekcji przenoszonych drogą płciową: dwa badania przeprowadzone wśród młodych Kenijek wykazały mniejsze ryzyko wystąpienia tych infekcji u użytkowniczek kubeczków menstruacyjnych. Być może mniejsze jest również ryzyko zakażenia HSV-2 (wirusem opryszczki), ale wynik ten wymaga jeszcze potwierdzenia.

18 % W Stanach Zjednoczonych 18% kobiet deklaruje stosowanie kubeczka menstruacyjnego¹.

12 godzin Kubeczek menstruacyjny można nosić nawet przez 12 godzin, po czym należy go opróżnić, dokładnie umyć i ponownie założyć¹.

Sojusznik mikrobioty pochwy

Jednym z możliwych wyjaśnień tych obserwacji może być wpływ kubeczka menstruacyjnego na mikrobiotę pochwy. U użytkowniczek kubeczków menstruacyjnych częściej występuje mikrobiota zdominowana przez Lactobacillus crispatus – bakterię uznawaną za marker korzystnego stanu mikrobioty pochwy i kojarzoną z mniejszym ryzykiem dysbiozy, bakteryjnego zapalenia pochwy oraz niektórych infekcji przenoszonych drogą płciową. W dwóch badaniach, w których oceniano występowanie zespołu wstrząsu toksycznego, nie odnotowano żadnego przypadku wśród uczestniczek.
Skąd może wynikać ta zależność? Autorzy przedstawiają prostą hipotezę: w przeciwieństwie do tamponów i podpasek kubeczek gromadzi krew menstruacyjną w swoim wnętrzu. Dzięki temu mikrobiota pochwy może być mniej narażona na kontakt z krwią bogatą w żelazo, która może sprzyjać rozwojowi bakterii takich jak Gardnerella vaginalis i Lactobacillus iners, często związanych z zaburzeniami równowagi mikrobioty pochwy.

Kobiety anatomia, mikrobioty i higiena intymna

Dowiedz się więcej

Wyniki zachęcające, ale wymagające potwierdzenia

Autorzy zachowują jednak ostrożność, ponieważ badań jest na razie niewiele, uczestniczyła w nich niewielka liczba kobiet, a ich jakość metodologiczna jest zróżnicowana. W obecnym stanie wiedzy przegląd ten przynosi uspokajający komunikat: dostępne dane nie wskazują, aby stosowanie kubeczka menstruacyjnego niekorzystnie wpływało na mikrobiotę pochwy – raczej wręcz przeciwnie. 

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Kubeczek menstruacyjny: uspokajające wyniki badań dotyczących infekcji

Z dostępnych danych nie wynika, że kobiety stosujące podczas miesiączki kubeczki menstruacyjne są bardziej narażone na infekcje narządów płciowych. Niektóre wyniki badań sugerują nawet, że bakteryjne zapalenie pochwy i infekcje przenoszone drogą płciową występują u nich rzadziej, a mikrobiota pochwy pozostaje zdrowa.

Coupe menstruelle : résultats rassurants sur les infections

Kubeczek menstruacyjny to przyrząd do stosowania dopochwowego, dostępny w różnych rozmiarach, zależnie od modelu. W przeciwieństwie do wkładki wewnątrzmacicznej nie umieszcza się go w macicy, lecz w pochwie, gdzie gromadzi się krew menstruacyjna. Nadaje się do wielokrotnego użycia i stanowi alternatywę dla tradycyjnych środków ochrony menstruacyjnej, takich jak tampony i podpaski, a także nowszych rozwiązań, takich jak majtki menstruacyjne. Mimo coraz powszechniejszego stosowania tego przyrządu jego wpływ na mikrobiotę pochwy, ryzyko infekcji i zdrowie reprodukcyjne wciąż jest jednak słabo zbadany.
Dlatego przydatny jest systematyczny przegląd z metaanalizą1, w którym oceniano związek między stosowaniem kubeczka menstruacyjnego jako środka ochrony podczas miesiączki a występowaniem infekcji układu rozrodczego, infekcji przenoszonych drogą płciową oraz zmianami w mikrobiocie pochwy.

1,8 mld Co miesiąc miesiączkuje prawie 1,8 mld osób na całym świecie¹.

65 dni Łączna liczba dni krwawienia miesiączkowego w ciągu roku wynosi około 65 dni¹.

18 % W Stanach Zjednoczonych 18% kobiet deklaruje stosowanie kubeczka menstruacyjnego¹.

Ryzyko infekcji nie rośnie 

Łącznie przeanalizowano 11 badań, w tym 8 opublikowanych po 2019 r., z udziałem 10 268 nastolatek i kobiet z Afryki (Kenii i Tanzanii), Ameryki (Brazylii i USA) oraz Europy (Francji, Belgii i Danii). Jest jednak jedno zastrzeżenie: tylko trzy badania uznano za charakteryzujące się dobrą jakością metodologiczną, co ogranicza zarówno zakres przeglądu, jak i wiarygodność jego wyników. Wnioski są jednak ogólnie uspokajające, a nawet zachęcające do stosowania kubeczków menstruacyjnych – u użytkowniczek nie stwierdzono zwiększonego ryzyka ocenianych infekcji. 
Tendencja jest raczej odwrotna: w badaniach obserwacyjnych i randomizowanych przeprowadzonych na trzech kontynentach u użytkowniczek kubeczków stwierdzono około 20% mniej przypadków bakteryjnego zapalenia pochwy. 

Wydaje się też, że stosowanie kubeczka menstruacyjnego wiąże się z o 26% mniejszą częstością występowania infekcji przenoszonych drogą płciową w porównaniu ze stosowaniem innych produktów ochrony menstruacyjnej. Wniosek ten wynika z dwóch kontrolowanych badań randomizowanych przeprowadzonych wśród młodych Kenijek. Jedno z badań wskazuje również na tendencję do zmniejszenia ryzyka zakażenia HSV-2 (wirusem opryszczki typu 2), choć wynik ten nie osiągnął istotności statystycznej.

Bakteryjne zapalenie pochwy: przenoszenie drogą płciową i spostrzeżenia dotyczące genomu

Dowiedz się więcej

Korzystny wpływ na mikrobiotę pochwy?

Jeżeli chodzi o mikrobiotę pochwy, u użytkowniczek kubeczków menstruacyjnych częściej występował typ CST-I, zdominowany przez Lactobacillus crispatus. Zależność tę obserwowano w trzech krajach europejskich oraz w Kenii. Efekt ten można częściowo wyjaśnić sposobem działania kubeczka: krew menstruacyjna gromadzi się w jego wnętrzu, dzięki czemu mikrobiota pochwy może być mniej narażona na kontakt z krwią bogatą w żelazo, która może sprzyjać rozwojowi bakterii takich jak Gardnerella vaginalis i L. iners. Kubeczek menstruacyjny może więc sprzyjać utrzymaniu mikrobioty pochwy zdominowanej przez L. crispatus – bakterię kojarzoną z lepszą ochroną przed dysbiozą pochwy i niektórymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową. W dwóch badaniach, w których oceniano występowanie zespołu wstrząsu toksycznego, nie odnotowano żadnego przypadku wśród uczestniczek.
Według autorów kubeczek menstruacyjny jest niedrogim, łatwym do wdrożenia i przyjaznym dla środowiska rozwiązaniem, które może przyczyniać się do ograniczenia obciążenia możliwymi do uniknięcia chorobami ginekologicznymi, a jednocześnie poprawiać higienę menstruacyjną i intymną.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Off

Anafilaksja wywołana orzeszkami ziemnymi: mikrobiota wpływa na nasilenie objawów

Badanie mechanistyczne łączące modele mysie oraz dwie kohorty kliniczne (n=19, a następnie n=120) wykazało, że mikrobiota jamy ustnej i jelitowa rozkłada główne alergeny orzeszków ziemnych. Alergia na orzeszki ziemne utrzymuje się u ponad 70% pacjentów i wpływa na ich życie oraz zdrowie, zwłaszcza w przypadku dzieci, a także moduluje nasilenie anafilaksji IgE-zależnej.

Peanut anaphylaxis: microbiota modulates severity

Mikrobiologiczny metabolizm alergenów wpływa na przebieg anafilaksji u myszy

W modelach mysich z kontrolowaną, minimalną lub złożoną mikrobiotą skład mikrobioty jelitowej bezpośrednio determinuje zdolność do rozkładu Ara h 1 i Ara h 2, głównych alergenów orzeszków ziemnych.

W celu ustalenia związku z rozwojem odpowiedzi alergicznej porównano trzy protokoły sensybilizacji1. W pierwszym przypadku alergen jest podawany drogą pokarmową, co oznacza, że mikrobiota jelitowa bierze udział już w fazie sensybilizacji. W drugim przypadku alergen jest wstrzykiwany bezpośrednio do jamy otrzewnej, co pozwala ominąć przewód pokarmowy, a tym samym mikrobiotę jelitową. W trzecim przypadku dochodzi do biernego przeniesienia surowicy zawierającej już przeciwciała IgE przeciwko orzeszkom ziemnym, bez etapu aktywnej sensybilizacji.

W przypadku ekspozycji doustnej grupa myszy o minimalnej florze bakteryjnej, które gorzej rozkładają Ara h 1 i Ara h 2, wytwarza zarówno więcej specyficznych przeciwciał IgE, jak i wykazuje reakcję alergiczną o cięższym przebiegu niż w przypadku myszy o złożonej florze bakteryjnej. W przypadku sensybilizacji do otrzewnej, która omija mikrobiotę jelitową , myszy o minimalnej mikroflorze i myszy o złożonej mikroflorze wytwarzają podobne poziomy IgE. Jednak podczas przeprowadzonego następnie testu doustnego reakcja alergiczna myszy o złożonej florze bakteryjnej była mniej nasilona, co wskazuje na bezpośredni udział mikrobioty jelitowej w reakcji alergicznej.


Aby potwierdzić wyniki, surowicę bogatą w IgE przeciwko orzeszkom ziemnym wstrzyknięto bezpośrednio myszom bez wcześniejszego uczulenia, pomijając w ten sposób etap aktywnej sensybilizacji. Nawet w tym przypadku grupa myszy o ubogiej mikroflorze reaguje silniej na ekspozycję doustną niż myszy o złożonej mikroflorze, co potwierdza, że wpływ mikrobioty na nasilenie objawów ma znaczenie również w momencie ekspozycji na alergen.
Mikrobiota wpływa zatem na alergię na orzeszki ziemne zarówno poprzez wytwarzanie IgE w wyniku ekspozycji doustnej, jak i – niezależnie od tego – poprzez ilość alergenów Ara h 1 i Ara h 2, która faktycznie przedostaje się do krwiobiegu w momencie prowokacji.

Czy mikrobiota może chronić przed alergią na orzeszki ziemne?

Dowiedz się więcej

Rothia i Staphylococcus – rozkład zależny od szczepu

U ludzi rodzaj bakterii Rothia stanowi aż 43% mikrobioty śliny badanych zdrowych dawców. Wszystkie szczepy Rothia sprawdzone w ramach badania konsekwentnie rozkładają białka Ara h 1 i Ara h 2, rozcinając białka zwłaszcza w obszarach epitopów rozpoznawanych przez IgE pacjentów cierpiących na alergię na orzeszki ziemne, co zmniejsza aktywację mastocytów w testach funkcjonalnych.
Sekwencjonowanie genomu pozwala zidentyfikować potencjalne proteazy, w szczególności rodzinę proteaz typu subtylizyny u Rothia, znaną już z tego, że rozkłada gluten. Jest to hipoteza mechanistyczna, a nie bezpośredni dowód, ponieważ gen nie został jeszcze wyeliminowany w celu potwierdzenia jego roli.

 

Ciężka reakcja alergiczna (anafilaksja IgE-zależna)

Ostra i uogólniona reakcja potencjalnie zagrażająca życiu w ciągu kilku minut, wywołana przez wiązanie alergenu z IgE przyłączonymi do komórek tucznych, co prowadzi do szybkiego uwalniania mediatorów zapalenia. 

Alergia pokarmowa

Reakcja układu odpornościowego skierowana przeciwko białku pokarmowemu, które w normalnych warunkach jest tolerowane – w tym przypadku przeciwko głównym alergenom orzeszków ziemnych, Ara h 1 i Ara h 2.

W przypadku Staphylococcus efekt zależy od badanego szczepu. W rzeczywistości dwa różne szczepy S. aureus, które poddano badaniom, wykazują przeciwstawne zachowania: jeden z nich częściowo rozkłada Ara h 1, a drugi nie wywiera żadnego wykrywalnego wpływu na oba alergeny. U myszy, w których obecny jest ten alergen, stężenie alergenu w surowicy jest wyższe, a badanie ex vivo w komorach Ussinga potwierdza zwiększone przenikanie alergenu przez błonę śluzową jelita.
Autorzy przedstawiają dwa możliwe wyjaśnienia: częściową degradację, która ułatwiałaby przenikanie fragmentów alergenu, lub zaburzenia przepuszczalności bariery jelitowej wywołane przez niektóre szczepy Staphylococcus, niezależnie od ich zdolności do rozkładu alergenu.

 

Związek kliniczny, który należy potwierdzić w badaniach prospektywnych

U 19 pacjentów, którzy mieli wkrótce rozpocząć leczenie immunoterapią doustną, próg tolerancji alergicznej na orzeszki ziemne, określony za pomocą kontrolowanego testu prowokacyjnego, wiąże się z większą liczebnością Micrococcales – rzędu, do którego należy między innymi Rothia – niezależnie od poziomu specyficznych IgE. Związek ten stwierdzono w zewnętrznej kohorcie 120 dzieci, które wzięły udział w podwójnie zaślepionych, kontrolowanych placebo testach prowokacyjnych; gatunek Rothia aeria występował w większej liczbie u osób nieuczulonych oraz u alergików o wysokim progu tolerancji na orzeszki ziemne.

Tolerancja alergiczna (próg reaktywności oceniany w kontrolowanym teście prowokacyjnym)

Ilość alergenu, którą pacjent może spożyć bez wystąpienia reakcji klinicznej, mierzona podczas badań alergologicznych za pomocą podwójnie zaślepionego testu prowokacyjnego z podaniem placebo.

Dane te mają charakter obserwacyjny i przekrojowy. Autorzy wzywają do prowadzenia badań podłużnych nad mikrobiotą jamy ustnej w trakcie leczenia immunoterapią. Z klinicznego punktu widzenia badania te otwierają drogę do funkcjonalnej charakterystyki mikrobioty jamy ustnej w ocenie alergii pokarmowych, ponieważ stanowią uzupełnienie oznaczeń IgE, nie zastępując jednak na tym etapie uznanych narzędzi diagnostycznych.

Zdolność do degradacji i powiązania kliniczne w zależności od rodzaju / szczepu

Rothia (R1- R.aeria, R2- R.dentocariosa, R3- R.mucilaginosa): 

  • Zdolność do rozkładu (Ara h 1 / Ara h 2) : skuteczny rozkład obu alergenów.
  • Związek kliniczny zaobserwowany w niniejszym badaniu : obfitość w połączeniu z wyższym progiem tolerancji, kohorty kliniczne n=19 i n=120.

Micrococcus (rodzaj pokrewny):

  • Zdolność do rozkładu (Ara h 1 / Ara h 2) : skuteczny rozkład.
  • Związek kliniczny zaobserwowany w niniejszym badaniu : w niniejszym badaniu nie przetestowano żadnego związku klinicznego.

Staphylococcus epidermidis S1:

  • Zdolność do rozkładu (Ara h 1 / Ara h 2) : skuteczny rozkład obu alergenów.
  • Związek kliniczny zaobserwowany w niniejszym badaniu : w niniejszym badaniu nie przetestowano żadnego związku klinicznego.

S. aureus szczep S3: 

  • Zdolność do rozkładu (Ara h 1 / Ara h 2) : częściowe uszkodzenie, wyłącznie Ara h 1.
  • Związek kliniczny zaobserwowany w niniejszym badaniu : w niniejszym badaniu nie przetestowano żadnego związku klinicznego.

S. aureus szczep S2:

  • Zdolność do rozkładu (Ara h 1 / Ara h 2) : nie stwierdzono żadnych uszkodzeń.
  • Związek kliniczny zaobserwowany w niniejszym badaniu : w połączeniu ze zwiększonym przenikaniem alergenu przez błonę śluzową – model mysi.

Streptococcus, Gemella:

  • Zdolność do rozkładu (Ara h 1 / Ara h 2) : ograniczona zdolność lub brak zdolności do rozkładu u większości badanych szczepów.
  • Związek kliniczny zaobserwowany w niniejszym badaniu : w niniejszym badaniu nie przetestowano żadnego związku klinicznego.

Mikrobiologiczny metabolizm alergenów

Niektóre bakterie mikrobioty* mogą bezpośrednio przekształcić strukturę molekularną alergenu pokarmowego, zmieniając w ten sposób jego rozpoznawanie przez układ odpornościowy**, niezależnie od stopnia uczulenia IgE.

*Bakterie mikrobioty (enzymatyczny rozkład białek pokarmowych): mikroorganizmy występujące w jamie ustnej i jelicie, które dzięki enzymom proteolitycznym mogą rozkładać białka pokarmowe odporne na trawienie przez organizm ludzki, w tym alergeny orzeszków ziemnych. 

**Układ odpornościowy: zbiór komórek i cząsteczek, które chronią organizm przed infekcjami, nieprawidłowymi komórkami i substancjami obcymi. W przypadku alergii to właśnie IgE i komórki tuczne biorą udział w rozpoznawaniu alergenu i wywoływaniu reakcji.

Summary
Off
Sidebar
On
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Wiadomości Pediatria Off

Fermentowane produkty z całego świata

Fermentacja to prosty i naturalny sposób konserwowania żywności, który wykorzystuje działanie mikroorganizmów, takich jak drożdże i bakterie. Od wieków stosuje się ją na całym świecie – na przykład do konserwowania śledzi w Szwecji czy masła na pustyni zamieszkiwanej przez Tuaregów. Fermentacja ma jednak więcej zalet niż tylko przedłużanie trwałości żywności. W wielu przypadkach sprawia, że produkty stają się łatwiejsze do strawienia.

Mikrobiota jelit
A world tour of fermented foods

Stany Zjednoczone, Indie i wiele innych krajów
Kiszenie – pradawna sztuka konserwacji warzyw

Słowo „kiszony” natychmiast przywodzi na myśl kiszoną kapustę, bez której nie ma świątecznego bigosu, i chrupiące kiszone ogórki, równie dobre jako dodatek do obiadu lub kanapki, jak i w roli przekąski. Nie wiadomo dokładnie, skąd wzięły się kiszone warzywa, ale już 2030 lat przed naszą erą pochodzące z subkontynentu indyjskiego ogórki konserwowano przy użyciu fermentacji1. Kiszone warzywa i owoce, takie jak mango, cytryna, papryka i inne – w Indiach zwane achar – do dziś zajmują ważne miejsce w kuchni tego kraju1. Trzeba jednak uważać, bo kiszonki kiszonkom nierówne. Tradycyjne kiszonki fermentują przez kilka miesięcy w bardzo słonej zalewie tworzącej środowisko zawierające bardzo mało tlenu i sprzyjające fermentacji zachodzącej dzięki bakteriom kwasu mlekowego. Inne, szybsze metody łączą w sobie fermentację i użycie octu, a kiszonki „chłodnicze” fermentują tylko przez kilka dni i trzeba je przechowywać w niskiej temperaturze2.
Zaletą produktów długo fermentowanych jest większa zawartość żywych mikroorganizmów. Niektóre z nich mogą wspierać równowagę mikrobioty jelitowej, trawienie, a nawet prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, choć ich wpływ na zdrowie wymaga jeszcze potwierdzenia3–5.

Szwecja
Surströmming – fermentowany śledź w puszce

Ten szwedzki specjał powstaje ze świeżych śledzi, które najpierw się soli, a następnie umieszcza w solance. Fermentacja trwa jeszcze po zamknięciu puszki6, dlatego z czasem puszka naturalnie się wybrzusza. Za potencjalne korzyści zdrowotne tego nietypowego przysmaku o bardzo kwaśnym, lekko musującym smaku6 odpowiada przede wszystkim ryba. Śledź jest bowiem dobrym źródłem białka i kwasów tłuszczowych omega-37. Fermentowanym rybom przypisuje się również działanie przeciwutleniające i korzystny wpływ na ciśnienie tętnicze, a także potencjalne działanie ochronne przed niektórymi nowotworami. Mogą one również korzystnie wpływać na skład mikrobioty jelitowej, m.in. zwiększając liczebność bakterii z typu Bacteroidetes i zmniejszając liczebność bakterii z typu Firmicutes8.
Warto jednak zachować dystans do tych doniesień, ponieważ nie ma jeszcze zgodności co do ich rzeczywistego wpływu na zdrowie. W jednym z badań z udziałem ludzi spożywanie surströmmingu przez tydzień nie spowodowało istotnych zmian w mikrobiocie jelitowej ochotników9.

Obraz
Tour du monde Aliments Fermentés_2_PL.png

Maroko i Algieria
Smen – masło do długiego przechowywania

Smen to rodzaj klarowanego, fermentowanego masła, tradycyjnie wytwarzanego w Afryce Północnej z mleka wielbłądziego. Mleko najpierw fermentuje w naturalny sposób, a następnie jest ubijane, aby oddzielić masło. Masło poddaje się fermentacji, soli i przekłada do szczelnie zamkniętych glinianych naczyń, w których może dojrzewać nawet przez kilka lat12. Z czasem smen nabiera bardzo intensywnego smaku i charakterystycznego, mocnego aromatu. Podobnie jak w przypadku innych fermentowanych produktów mlecznych, fermentacja może prowadzić do powstawania niewielkich cząsteczek o potencjalnie korzystnym wpływie na zdrowie. Smenowi przypisuje się wiele zastosowań leczniczych – od łagodzenia hemoroidów i dolegliwości reumatycznych po pomoc przy przeziębieniu czy oparzeniach. Większość tych właściwości wywodzi się jednak z tradycyjnych przekazów13 i nie znalazła jak dotąd potwierdzenia w badaniach naukowych. Badania laboratoryjne wykazały natomiast, że smen hamuje wzrost bakterii Staphylococcus aureus i Escherichia coli. W badaniach na zwierzętach zaobserwowano również przyspieszenie gojenia ran14. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy podobny efekt występuje u ludzi.

(1) Proces klarowania polega na usunięciu wody i białek mleka (przede wszystkim kazeiny), aby został w nim tylko tłuszcz, co zwiększa trwałość produktu.12

Bulgaria
Jogurt – sposób na łatwiejsze trawienie mleka

Jogurt powstaje w wyniku fermentacji mleka z udziałem dwóch charakterystycznych bakterii: Streptococcus thermophilus i Lactobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus10. Ten ostatni gatunek przekształca cukier mleczny (laktozę) w kwas mlekowy, co ułatwia jego trawienie i nadaje jogurtowi jego charakterystyczną konsystencję oraz smak. Mleko można fermentować również za pomocą innych bakterii, ale powstały w ten sposób produkt nie jest jogurtem, tylko zsiadłym mlekiem. To właśnie dzięki fermentacji jogurt może być lepiej tolerowany przez osoby, które mają problemy z trawieniem laktozy10. Badania wskazują również, że spożywanie jogurtów i innych fermentowanych produktów mlecznych może wiązać się z mniejszym ryzykiem raka piersi, raka jelita grubego i cukrzycy typu 2, a także z łatwiejszym utrzymaniem prawidłowej masy ciała oraz korzystnym wpływem na zdrowie serca, kości, i układu pokarmowego10,11.
Ale i w tym przypadku trzeba zachować ostrożność, gdyż dotychczasowe badania nie pozwalają jeszcze stwierdzić, że istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między spożywaniem tych produktów a wymienionymi korzyściami zdrowotnymi.

Etiopia
Indżera – bezglutenowy fermentowany chlebek 

Indżera to tradycyjny etiopski chlebek z ciasta poddanego fermentacji, przygotowywany z miłki abisyńskiej15 – an dawnego bezglutenowego gatunku zboża. Ten podstawowy składnik kuchni etiopskiej jest wyjątkowo bogaty w węglowodany, a także w białko, błonnik i minerały. Za fermentację odpowiadają drożdże, m.in piwne drożdże Saccharomyces cerevisiae, oraz bakterie kwasu mlekowego16–19. Fermentacja sprawia, że białka stają się łatwiejsze do strawienia, a zawarte w miłce abisyńskiej związki fenolowe wykazują większą aktywność. Może również zwiększać właściwości przeciwutleniające indżery15,20.
Jednocześnie zmniejsza ilość tzw. substancji antyodżywczych, które naturalnie występują w zbożach i mogą utrudniać przyswajanie niektórych składników odżywczych.21

Nigeria
Gari – niedrogi produkt na bazie manioku

Gari to gruboziarnisty produkt o lekko kremowej konsystencji, który powstaje przez prażenie sfermentowanego miąższu manioku22. Jest podstawą codziennej diety milionów Nigeryjczyków, przede wszystkim ze względu na łatwą dostępność i niską cenę. Tradycyjnie maniok najpierw się ściera, a następnie – opcjonalnie – dodaje czerwony olej palmowy. Tak przygotowaną masę poddaje się fermentacji, odciska i suszy, przesiewa, a następnie praży na rozgrzanej płycie. W trakcie prażenia skrobia ulega żelatynizacji. Na końcu gari jest schładzane22. Cały ten proces pomaga zmniejszyć zawartość niektórych szkodliwych związków, takich jak cyjanowodór, ale jednocześnie prowadzi do utraty części witamin. Gari jest bogate w węglowodany i błonnik, ale ubogie w białko. Może być również źródłem związków fenolowych o właściwościach przeciwutleniających. Ich zawartość zależy jednak od sposobu przygotowania gari oraz odmiany manioku, z której powstał23.

Co jeść, żeby mieć zrównoważoną mikrobiotę?

Dowiedz się więcej

Indonezja
Tempeh – soja w bardziej przyswajalnej formie

Pochodzący z Jawy tempeh jest podstawowym składnikiem kuchni indonezyjskiej, a dziś znają go również wegetarianie na całym świecie. Ten fermentowany produkt sojowy – znacznie mniej mdły niż jego kuzyn tofu – nadaje wielu indonezyjskim daniom smak orzechów laskowych i pieczarek. Tempeh powstaje w wyniku fermentacji ziaren soi z udziałem grzyba Rhizopus oligosporus. Uważa się, że sposób jego produkcji mógł wywodzić się z tradycyjnych chińskich metod wytwarzania sosu sojowego24. Fermentacja sprawia, że zawarte w soi białka, składniki mineralne, witaminy i izoflawony są lepiej przyswajalne, a jednocześnie zmniejsza ilość substancji antyodżywczych. Dzięki temu tempeh jest wartościowym produktem spożywczym, który może pomóc uzupełnić dietę i przeciwdziałać niedożywieniu24,25. Niektóre badania wskazują również na możliwe korzyści zdrowotne, m.in. obniżenie stężenia cholesterolu LDL i ciśnienia tętniczego26, działanie przeciwutleniające oraz korzystny wpływ na trawienie i funkcje poznawcze24. Badano także jego potencjalny wpływ na wydolność fizyczną27. Na tym etapie są to jednak wstępne obserwacje, które wymagają dalszych badań.

Filipiny
Bagoóng – przyprawa bogata w białko, ale także w sól i histaminy

Bagoóng to typowa dla Filipin przyprawa produkowana z ryb lub małych krewetek rozdrabnianych i fermentowanych z dodatkiem soli. Zawiera dużo białka, ale jej skład zależy od receptury28,29. Na przykład bagoóng z krewetek – znany w innych częściach Azji jako terasi, belacan w Malezji czy kapi w Tajlandii – może zawierać nieco więcej tłuszczu, ale mniej składników mineralnych. Jego wpływ na zdrowie, np. jego potencjalne działanie przeciwutleniające czy obniżające poziom cholesterolu30, wciąż jest słabo poznany. Dotychczas przeprowadzono niewiele badań, a większość z nich wykonano w warunkach laboratoryjnych, bez udziału ludzi. Nie pozwalają one więc na wyciągnięcie pewnych wniosków. Uwaga: bagoóng może zawierać dużo histamin, które u niektórych osób mogą wywoływać objawy przypominające alergię pokarmową. Jest też bogaty w sól, dlatego – podobnie jak w przypadku innych słonych produktów – warto ograniczać jego spożycie28,29,31.

Nie ma cudownych produktów spożywczych. Jest tylko zrównoważona dieta.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą serią artykułów poświęconych mikrobiocie i produktom fermentowanym:

Fermentowane produkty spożywcze – cały wachlarz korzyści dla zdrowia

Dowiedz się więcej

Kefir – naturalny sprzymierzeniec Twojej mikrobioty jelitowej?

Dowiedz się więcej

Jogurty – wspaniali sprzymierzeńcy mikrobiomu jelitowego

Dowiedz się więcej

Kombucza – marketing a nauka

Dowiedz się więcej

Kimchi – koktajl błonnika i pożytecznych bakterii

Dowiedz się więcej

Korzystne, a czasem zaskakujące działanie miso

Dowiedz się więcej
Źródła

1. Chakraborty R, Roy S. Exploration of the diversity and associated health benefits of traditional pickles from the Himalayan and adjacent hilly regions of Indian subcontinent. J Food Sci Technol. 2018;55(5):1599-1613. 

2. Stankus T. Pickled Vegetable Condiments: A Global Industry and Its Literature. J Agric Food Inf. 2014;15(1):3-18. 

3. Tan X, Cui F, Wang D, Lv X, Li X, Li J. Fermented Vegetables: Health Benefits, Defects, and Current Technological Solutions. Foods. 2024;13(1):38. 

4. Ahmada Kh A, A.A Abdo A, Khan S, Aleryani H, Mi S, Wang X. Advancing Pickling Techniques to Enhance Bioactive Compounds and Probiotic Content in Pickled Vegetables. Food Rev Int. 2026;42(1):31-57.

5. Hafeez SH, Khalid A, Ahmed S, et al. Fermented pickles improve gut microbiota and immune profile in women in a community trial in rural Pakistan. Sci Rep. 2025;15(1):34522. 

6. Chan SXY, Fitri N, Mio Asni NS, et al. A Comprehensive Review with Future Insights on the Processing and Safety of Fermented Fish and the Associated Changes. Foods. 2023;12(3):558. 

7. Cha YJ, Yu D. Health benefits and functions of salt-fermented fish. J Ethn Foods. 2024;11(1):34. 

8. Khongthaw B, Dladla M, Chauhan PK, et al. Fermented Fish Products: A Comprehensive Overview of Traditional Processing Techniques, Varieties, and Their Health Benefits. Compr Rev Food Sci Food Saf. 2026;25(3):e70457. 

9. Kallner A, Debelius J, Schuppe-Koistinen I, Pereira M, Engstrand L. Effects of Consuming Fermented Fish (Surströmming) on the Fecal Microflora in Healthy Individuals. J Med Food. 2023;26(3):185-192. 

10. Savaiano DA, Hutkins RW. Yogurt, cultured fermented milk, and health: a systematic review. Nutr Rev. 2020;79(5):599-614.

11. Tremblay A, Drouin-Chartier JP, Marette A, Drapeau V. Yogurt and health: a focus on its matrix. Crit Rev Food Sci Nutr. 2026;66(2):342-351. 

12. Mosbah S, Annou G, Bouricha M, Mekkaoui S, Boudjenah-Haroun S. Physicochemical and microbiological study of fresh cream and fermented butter (Smen) made from camel milk. Int J Biosci IJB. Published online March 1, 2022:52-59. 

13. El Lamti F, Mennane Z, Elmtili N, Mrani Alaoui M. Ethnomedicinal Knowledge and Traditional Methodology for the Preparation of Fermented Butter “ Smen ” Among the Rural People of Northern Morocco: A Field Study. J Med Food. 2024;27(11):1133-1139. 

14. El Lamti F, Zarouki MA, Mennane Z, et al. Old fermented butter, Smen, as a potential product for wound healing in a mouse incisional wound model: Antibacterial and histological studies. Biocatal Agric Biotechnol. 2026;73:103959.

15. Legesse Bedada T, Martínez-Villaluenga C, Amare E, et al. Unveiling the nutritional composition and bioactivity of Ethiopian native fermented foods: Kocho and Injera. Food Chem. 2025;474:143158.

16. Neela S, Fanta SW. Injera (An Ethnic, Traditional Staple Food of Ethiopia): A review on Traditional Practice to Scientific Developments. J Ethn Foods. 2020;7(1):32.

17. Muche N, Geremew T, Jiru TM. Isolation and characterization of potential probiotic yeasts from Ethiopian injera sourdough. 3 Biotech. 2023;13(9):300.

18. Worku H, Tadesse BT, Jiru TM, et al. Metagenomic analysis of dominant lactic acid bacteria and yeast and starter culture formulation for injera sourdough fermentation. Appl Food Res. 2026;6(1):101781.

19. Desiye A, Abegaz K. Isolation, characterization and identification of lactic acid bacteria and yeast involved in fermentation of Teff (EragrostisTef) Batter. In: 2013. Accessed July 6, 2026. https://www.semanticscholar.org/paper/Isolation%2C-characterization-and-identification-of-Desiye-Abegaz/3373ba786cbed5f07d2c6330a5362ea56198adc2

20. Shumoy H, Gabaza M, Vandevelde J, Raes K. Soluble and bound phenolic contents and antioxidant capacity of tef injera as affected by traditional fermentation. J Food Compos Anal. 2017;58:52-59. 

21. Mengesha Y, Tebeje A, Tilahun B. A Review on Factors Influencing the Fermentation Process of Teff (Eragrostis teff) and Other Cereal-Based Ethiopian Injera. Int J Food Sci. 2022;2022(1):4419955.

22. Akpoghelie PO, Owheruo JO, Edo GI, et al. The benefits and processing technologies of gari, a famous indigenous food of Nigeria. Discov Food. 2025;5(1):91. 

23. Laya A. Physicochemical Composition and Antioxidant Activity of Five Gari Processed from Cassava Roots (Manihot esculenta Crantz) Harvested at Two Different Maturity Stages and Two Seasons. BioMed Res Int. 2023;2023(1):4779424.

24. Ratnaningsih R, Kusumawaty N, Herawati ACI Ervika RN, et al. History, manufacture, nutritional content, bioactive compounds, and health benefits of tempeh and tofu as alternative protein in Indonesia: a review. Aust J Crop Sci. 2025;19(07):839-852. 

25. Nafisah N, Anjani G, Afifah DN. A REVIEW OF NON-SOY TEMPEH AND POTENTIAL BENEFITS IN METABOLIC SYNDROME. J Aisyah J Ilmu Kesehat. 2024;9(2). 

26. Ahnan‐Winarno AD, Cordeiro L, Winarno FG, Gibbons J, Xiao H. Tempeh: A semicentennial review on its health benefits, fermentation, safety, processing, sustainability, and affordability. Compr Rev Food Sci Food Saf. 2021;20(2):1717-1767. 

27. Subali D, Christos RE, Givianty VT, et al. Soy-Based Tempeh Rich in Paraprobiotics Properties as Functional Sports Food: More Than a Protein Source. Nutrients. 2023;15(11):2599. 

28. Julmohammad N, Atun M, Roslan J, et al. Compositional analysis and nutritional profiling of southeast Asian fermented fish products: insights into macronutrients, micronutrients, and bioactive compounds. Discov Food. 2025;5(1):75.

29. Damsud T, Chumsri A, Chinnanon M, Ongmanee C. Changes in the chemical composition, antioxidant and α-glucosidase inhibitory activities of shrimp paste (Ka-pi) following in vitro simulated gastrointestinal digestion. J Agric Food Res. 2025;22:102066. 

30. Herlina VT, Setiarto RHB. Terasi, exploring the Indonesian ethnic fermented shrimp paste. J Ethn Foods. 2024;11(1):7. 

31. Khudair AJD, Mohd Zaini NS, Jaafar AH, Meor Hussin AS, Wan-Mohtar WAAQI, Abd Rahim MH. Production, Organoleptic, and Biological Activities of Belacan (Shrimp Paste) and Pekasam (Fermented Freshwater Fish), the Ethnic Food from the Malay Archipelago. Sains Malays. 2023;52(4):1217-1230.

 

Summary
Off
Sidebar
Off
Migrated content
Désactivé
Updated content
Désactivé
Hide image
Off
Artykuł Off